Granie kostką - co i jak?
#31
Ok. Mam w sumie zmidowane wszystkie ściezki perkusji do tego co teraz gramy więc spokojnie mogę je sobie pozwalniac. :D
Dzięki.
P O Z I O M
Z A D O W O L E N I A
D O M A N A

Odpowiedz
#32
(10-05-2013, 02:43 PM)Doman napisał(a): Sobota jednak zajebana robotą, ale nagrałem. :mrgreen:
Chryste panie jak ja źle kostką gram, jakbym po prostu ochłapem mięsa w tę gitarę walił. Faktycznie dużo widać na takim filmiku :D
To jest krzywo nagrany fragment z numeru, w 120, tyle że on normalnie 127 grany jest. I masakrycznie mi się spina łapa po zagraniu go w tempie (pomijając nie trafianie w struny). A najlepsze że paluchami wszystko spoko...


Pewnie boli Cie ten mięsień pod kciukiem, co? Jeśli tak, to spróbuj zagrać to samo ale koncentrując chwyt kostki bardziej na czubkach opuszków kciuka i wskazującego. Staraj się wykonywać taki ruch, jakbyś pracował w osi nadgarstka (ale ramię sztywno). To jest naturalny ruch dla ręki. Mankament jest taki, że nie masz podparcia od body instrumentu i kontroli nad tłumieniem z prawej łapy - trza tłumić z lewej wszystko... Za to jest najbardziej ergo i nie boli ;)

BTW - fajne brzmienie masz.
Odpowiedz
#33
Poogarniam od dzisiaj wasze porady. Na razie mamy spineee do koncertu gdzie i tak paluszkami sobie śmigam. :)
Ale dziękować, bo cenne toto wszystko mocno. :)

Omson, dzięki. :) To wiosło tak gra. I tylko tak. :mrgreen:
P O Z I O M
Z A D O W O L E N I A
D O M A N A

Odpowiedz
#34
Ja proponowałbym przyjrzeć się paru Panom grającym Punk Rocka z Kalifornii. Na pierwszy rzut lecą: często wspominany Matt Freeman z Rancid, Randy Bradbury z Pennywise i Scott Shiflett z Face To Face. Wszyscy są świetnymi muzykami, a Na YouTube jest masa nagrań koncertowych gdzie widać ich kostkowanie. :)
Odpowiedz
#35
Też się wziąłem ostatnio za granie kostką, z powodów różnych, ale jednym z większych było kupno precla :-P I siedzę ćwiczę, wolne tempa i naprzemienność - to oczywiste. Ale strzasnie mi kondycyjnie prawa ręka w przedramieniu siada, pogram chwilę i boli. Gram lekko, staram się jak najmniej siły wkładać, a i tak długo nie trzymam. Postaram się coś nagrać i wrzucić poglądowo dziś, ale może ktoś już ma jakąś radę?
Łatwiej usłyszeć niż zobaczyć.

Szczerbate Zajączki Trio:
do posłuchania/kupienia http://szczerbatezajaczki.bandcamp.com/
do polubienia https://www.facebook.com/SzczerbateZajaczkiTrio
Odpowiedz
#36
(12-10-2013, 12:13 PM)Rysiu napisał(a): Też się wziąłem ostatnio za granie kostką, z powodów różnych, ale jednym z większych było kupno precla :-P I siedzę ćwiczę, wolne tempa i naprzemienność - to oczywiste. Ale strzasnie mi kondycyjnie prawa ręka w przedramieniu siada, pogram chwilę i boli. Gram lekko, staram się jak najmniej siły wkładać, a i tak długo nie trzymam. Postaram się coś nagrać i wrzucić poglądowo dziś, ale może ktoś już ma jakąś radę?

Ja jak uczyłem się grać kostką, zacząłem od pazura - tak mi się przypomniało. Dzięki temu nie musiałem tyle uwagi poświęcać chwytaniu kostki - sama układała sie dobrze i nie trzeba było jej tak mocno trzymać. Może tędy droga do dobrego startu?
Odpowiedz
#37
[Obrazek: pol_pl_DUNLOP-pazurek-na-kciuk-6427_1.jpg]
O coś takiego chodzi?
Łatwiej usłyszeć niż zobaczyć.

Szczerbate Zajączki Trio:
do posłuchania/kupienia http://szczerbatezajaczki.bandcamp.com/
do polubienia https://www.facebook.com/SzczerbateZajaczkiTrio
Odpowiedz
#38
(12-10-2013, 12:13 PM)Rysiu napisał(a): Też się wziąłem ostatnio za granie kostką, z powodów różnych, ale jednym z większych było kupno precla :-P I siedzę ćwiczę, wolne tempa i naprzemienność - to oczywiste. Ale strzasnie mi kondycyjnie prawa ręka w przedramieniu siada, pogram chwilę i boli. Gram lekko, staram się jak najmniej siły wkładać, a i tak długo nie trzymam. Postaram się coś nagrać i wrzucić poglądowo dziś, ale może ktoś już ma jakąś radę?

Dawaj foty, ja też zaczynałem po wielu latach grania palcami grę kostką i NIE BYŁO tego o czym mówisz.

Zmęczenie owszem, ale ból nie.
Odpowiedz
#39
Mniej więcej - mój miał bardziej kształt kostki...
Odpowiedz
#40
Rysiu miałem podobnie z tym że kostką grałem całą parę w łapie ;-) zauważyłem że jak gram bez kostki tj. za kostkę służy mi paznokieć (uwielbiam tak grać bo pozwala to bardzo szybko przeskoczyć na grę palcami ale ma to sens przy umiarkowanym uderzaniu o struny) problemu nie ma. Problem tkwił w tym że za dzieciaka jak grałem w szybkich kapelach punkowych na marnej jakości basach ze złym setupem i wysoką akcją. Nadrabiałem to mocnym uderzeniem co wiązało się z mocnym trzymaniem kostki (często mi wypadała) i spinaniem nadgarstka. Poćwiczyłem technikę trzymania kostki i teraz nawet przy mocnym uderzaniu a rozluźnionym nadgarstku nie doskwiera to tak bardzo (ostatnio grałem 5 godzinną próbę i dopiero pod koniec zacząłem odczuwać dyskomfort). No i wysokość na którym trzymałem bas też ma znaczenie. Znacznie szybciej męczy mi się ręka jak bas mi wisi na jajach. Może coś z tego odniesie się do Twojego problemu.
Odpowiedz
#41
Na poczatek zarzuce jak ja gram, zeby bylo wiadomo. Dodam, ze nie narzucam niczego.
http://www.youtube.com/watch?v=06scejx-uQE

Nie mam zadnych bolaczek.
Jak juz cos ma chodzic, to troche nadgarstek. Kostki nie trzymaj z calej sily, wyczuj, kombinuj roznymi sposobami jak ja trzymac.
Opuszki niech lekko amortyzuja. Nie trzeba trzymac z calej sily, zeby sound porzadnym byl.
Nawet to, czy reszta palcy 'wisi' czy jest zlozona jak u mnie ma wplyw, imo. Jak wisi, wydaje mi sie, ze reka jest bardziej stabilna.
0:28, na pol sekundy prostuje. To o to chodzi.

Mi sie wygodniej gra tak, ze zgietymi.

No i wiadomo, gora/dol, dol/gora, dol/dol/gora, etc. etc. etc. Nie tylko z gory, albo z dolu, chociaz, jak kto tam chce...
Odpowiedz
#42
Dziś nagrałem poglądowo, żeby można się było odnieść:


A tu zmagania z Luminolem:


Jak poćwiczyłem dziś, to już trochę przeszło ze spiną i bólem. Mogło boleć tez po części z powodu spędzenia jakichś 13h przed kompem dnia poprzedniego... Ale kwestia teraz to przede wszystkim luzu chyba, staram się minimalną siłą grać i już jest trochę lepiej.
Łatwiej usłyszeć niż zobaczyć.

Szczerbate Zajączki Trio:
do posłuchania/kupienia http://szczerbatezajaczki.bandcamp.com/
do polubienia https://www.facebook.com/SzczerbateZajaczkiTrio
Odpowiedz
#43
Jo.

Ucz się grać bliżej gryfu men - trzeba i tu i tam umieć. Ja gram nad pickupem dokładnie na preclu a czasami bliżej gryfu jeszcze - IMO brzmi to lepiej, choć wiem że masa ludzi uważa inaczej.

Luz w łapie - kostka ma robić brzmienie, a nie siła. Ja grając kostką gram lżej niż gdy gram palcami - w sumie siły zazwyczaj jest ot tyle, by nie wypadła.
Odpowiedz
#44
Hmm, dla mnie tam było trochę za miękko, struna nie jest dość sprężysta i ciężej się gra. Ale muszę się wsłuchać, może opłaca się i tam obgrać :-)
Łatwiej usłyszeć niż zobaczyć.

Szczerbate Zajączki Trio:
do posłuchania/kupienia http://szczerbatezajaczki.bandcamp.com/
do polubienia https://www.facebook.com/SzczerbateZajaczkiTrio
Odpowiedz
#45
A jak trzymasz kostke? Mam wrazenie, ze mala powierzchnia 'styku' jest.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości