Klinika GASu
że ten konkretny Ibanez brzmi nijako to akurat nie wiedziałem. w rękach Seana Malone'a brzmiał super (hmm, no ciekawe dlaczego Big Grin ). wizualnie też mi leży, to wystarczyło, żebym złapał gazy.
z basów które miałem okazję ogrywać, najbardziej nijakim była sygnatura Nathana Easta od Yamahy. no ale czasem po prostu takie instrumenty sprawdzają się w konkretnym kontekście chyba.
W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle
Odpowiedz
(09-28-2021, 08:51 AM)miklo napisał(a): Pamiętam, jak mój brat (wiele lat temu) naczytał się na forach, że Spector, Ibanez i nie wiadomo co tam jeszcze. Pojechałem z nim do Riff na Bokserskiej, ograł te super basy, podjarał się. I namówiłem go, żeby spróbował jazz bassa. Nie chciał, bo wyglądał kiepsko. Jak spróbował, to go z rąk wypuścić nie chciał. Wszystkie te poprzednio testowane wynalazki przestały istnieć. Tak to działa Smile

Pamiętam, jak mój kumpel (wiele lat temu) naczytał się na forach, że Jazz Bass, Fender i nie wiadomo co tam jeszcze. Pojechałem z nim do Music Center na Fabrycznej, ograł te super basy, podjarał się. I namówiłem go, żeby spróbował Warwicka. Nie chciał, bo wyglądał kiepsko. Jak spróbował, to go z rąk wypuścić nie chciał. Wszystkie te poprzednio testowane wynalazki przestały istnieć. Tak to działa Smile

EDYTA:
;-)
Odpowiedz
Saimon, to Ty?!
Odpowiedz
(09-30-2021, 06:17 AM)mazdah napisał(a):
(09-28-2021, 08:51 AM)miklo napisał(a): Pamiętam, jak mój brat (wiele lat temu) naczytał się na forach, że Spector, Ibanez i nie wiadomo co tam jeszcze. Pojechałem z nim do Riff na Bokserskiej, ograł te super basy, podjarał się. I namówiłem go, żeby spróbował jazz bassa. Nie chciał, bo wyglądał kiepsko. Jak spróbował, to go z rąk wypuścić nie chciał. Wszystkie te poprzednio testowane wynalazki przestały istnieć. Tak to działa Smile

Pamiętam, jak mój kumpel (wiele lat temu) naczytał się na forach, że Jazz Bass, Fender i nie wiadomo co tam jeszcze. Pojechałem z nim do Music Center na Fabrycznej, ograł te super basy, podjarał się. I namówiłem go, żeby spróbował Warwicka. Nie chciał, bo wyglądał kiepsko. Jak spróbował, to go z rąk wypuścić nie chciał. Wszystkie te poprzednio testowane wynalazki przestały istnieć. Tak to działa Smile

EDYTA:
;-)

Też tak miałem i po 12 warwikach wrocilem do normalnych basów mrgreen
P O Z I O M
Z A D O W O L E N I A
D O M A N A
[Obrazek: 5oTDjh4.png]
Odpowiedz
Aż 11 razy myślałeś że ten następny jednak zabrzmi? Szanuję wiarę. WarwickPL, to Ty? Big Grin
Warwick->Warwick->Warwick.

[Obrazek: sFxH1j7l.png]
Odpowiedz
(09-30-2021, 10:03 AM)Aval napisał(a): Aż 11 razy myślałeś że ten następny jednak zabrzmi? Szanuję wiarę. WarwickPL, to Ty? Big Grin

Mniej więcej. A tam zdjęć 4 to jeszcze brakuje, jakieś rockbassy sie tam przewijaly i jeden fortess. mrgreen
Najlepsza to była corvette std za 2k zł żeby było śmieszniej.
Z drugiej strony, co by o ich walorach użytkowych nie mówić, to estetycznie to ja je uwielbiam, zwłaszcza te starsze. mrgreen
P O Z I O M
Z A D O W O L E N I A
D O M A N A
[Obrazek: 5oTDjh4.png]
Odpowiedz
Nie no, żeby facet facetowi mówił, że to co on kupił jest w sumie bez sensu. Głupszej rzeczy nie słyszałem...

Dla mnie stary streamer stage I to wzorzec basu typu wynalazek. Piękne są.
Odpowiedz
No coś w tym jest, z wyglądu nie moja bajka, ale nie da się zaprzeczyć że to ładne basy. Poza thumbem Wink

Przy okazji Doman przypomniałeś mi jaki śliczny był ten Mayones, gdyby miał progi to bym za niego oddał nerkę Big Grin
Warwick->Warwick->Warwick.

[Obrazek: sFxH1j7l.png]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości