basscity.eu
Nasze nagrania - Wersja do druku

+- basscity.eu (https://basscity.eu)
+-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html)
+--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html)
+--- Wątek: Nasze nagrania (/thread-48.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462


RE: Nasze nagrania - Marcin S - 06-27-2014

i proszę, znów. Nie znasz mnie, a ja znam siebie od trzydziestu kilku lat, i więcej wiem o swojej inteligencji i poczuciu humoru. A jednak postanowiłeś powiedzieć mi, że ani jednego ani drugiego nie posiadam. Bo nie podobają mi się Twoje piosenki i sposób w jaki wyrażasz się o reszcie świata? OK. Czytam "ze zrozumieniem". Na podstawie faktu, iż podobają Ci się teksty Twojego wokalisty śmiem twierdzić że lepiej ogarniam ojczysty język od Ciebie. Pamiętam co i kiedy powiedziałeś o Wootenie. I znów sam przyznajesz, nic o nim nie wiesz - a jednak postanowiłeś wtedy powiedzieć, że Ty na basie Grasz, a on Sra. Czyli obrażasz - jak próbowałeś mnie przed chwilą - człowieka o którym nie wiesz absolutnie nic, tylko dlatego że ośmiela się mieć inny gust niż Ty, czy jak w przypadku tamtej basówki Wootena, ośmielił się posiąść dany instrument ze względu na jego walory funkcjonalne a nie wizualne. Nawet nie jestem jego wielkim fanem, ale ktokolwiek wie cokolwiek o graniu na basie, wie że mógłbyś Wootenowi rodzyny z dupy wybierać - skoro sam zainicjowałeś kloaczne metafory. Granie-sranie - gra słów? Wymiatasz erudycją, ziom. I owszem, łapię. Po prostu Twoje żarty są kiepskie i żenujące. I owszem, obrażasz się i widać to wyraźnie w każdej Twojej odpowiedzi na każdy post traktujący Twoją twórczość bez entuzjazmu.


RE: Nasze nagrania - zakwas - 06-27-2014

[Obrazek: 28ujpjn.jpg]


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-27-2014

(06-27-2014, 06:45 PM)Marcin S napisał(a): i proszę, znów. Nie znasz mnie, a ja znam siebie od trzydziestu kilku lat, i więcej wiem o swojej inteligencji i poczuciu humoru. A jednak postanowiłeś powiedzieć mi, że ani jednego ani drugiego nie posiadam. Bo nie podobają mi się Twoje piosenki i sposób w jaki wyrażasz się o reszcie świata? OK. Czytam "ze zrozumieniem". Na podstawie faktu, iż podobają Ci się teksty Twojego wokalisty śmiem twierdzić że lepiej ogarniam ojczysty język od Ciebie. Pamiętam co i kiedy powiedziałeś o Wootenie. I znów sam przyznajesz, nic o nim nie wiesz - a jednak postanowiłeś wtedy powiedzieć, że Ty na basie Grasz, a on Sra. Czyli obrażasz - jak próbowałeś mnie przed chwilą - człowieka o którym nie wiesz absolutnie nic, tylko dlatego że ośmiela się mieć inny gust niż Ty, czy jak w przypadku tamtej basówki Wootena, ośmielił się posiąść dany instrument ze względu na jego walory funkcjonalne a nie wizualne. Nawet nie jestem jego wielkim fanem, ale ktokolwiek wie cokolwiek o graniu na basie, wie że mógłbyś Wootenowi rodzyny z dupy wybierać - skoro sam zainicjowałeś kloaczne metafory. Granie-sranie - gra słów? Wymiatasz erudycją, ziom. I owszem, łapię. Po prostu Twoje żarty są kiepskie i żenujące. I owszem, obrażasz się i widać to wyraźnie w każdej Twojej odpowiedzi na każdy post traktujący Twoją twórczość bez entuzjazmu.

Wzruszyła mnie Twoja historia, naprawdę Heart

Niestety - najwyraźniej nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Posądzasz mnie o rzeczy, których w ogóle nie napisałem; mylnie interpretujesz też moje opinie. Nie obrażam się - nie mierz innych swoją miarą, bo możesz się łatwo pomylić. Po poziomie emocji jak na dłoni widać, kto tu się obraża i (bezskutecznie) próbuje obrazić mnie. A przepychankę skończmy, bo do niczego nie prowadzi.
(06-27-2014, 06:30 PM)dr_kciuk napisał(a): Ten wokal brzmi jak jakiś żart....albo Czesław śpiewa bez jąder...

Doktorze - tekst o Czesławie jest pierwszorzędny mrgreen
(06-27-2014, 06:42 PM)yarzenioova napisał(a): Muzyk grajacy dla ludzi obrażający się o opinie na temat swojej tworczosci jest jak klient zamawiający taksówkę mający pretensje, że musi zapłacić za kurs.Warstadt zmień forum na jakieś dla emo albo gimnazjum.

Ale kto tu się obraża? Człowiek sobie żartuje (także sam z siebie), a poważni koledzy pouczają go, sztorcują, od emo gimnazjalistów wyzywają itd. Czy nie ma tu kogoś, kto nie traktuje siebie ze śmiertelną powagą? Litości - nigdy się nie obrażam za krytykę, przecież nie wrzucam linków do swoich numerów po to, żeby słuchać pochwał. Zdążyłem się dawno zorientować, jakim kanonom hołdują tutejsi forumowicze i z dużym prawdopodobieństwem mogę przewidzieć reakcje.

Ale: czy sraczka, rzygi, brak jąder itd. to naprawdę są "opinie o twórczości"? Bo jeśli tak, to faktycznie przypisujemy diametralnie inne znaczenie terminowi "opinia" Tongue


RE: Nasze nagrania - herp - 06-28-2014

Tak. Sraczka = słabizna. Mdłośc, brak charakteru. I brak dojrzałości muzycznej. Muza może i OK, wokalista psuje cały efekt.


RE: Nasze nagrania - obserwacja - 06-28-2014

(06-27-2014, 08:15 AM)warstadt napisał(a): Piosenka o miłości Tongue


To jest tragiczne.


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014

(06-28-2014, 04:16 AM)herp napisał(a): Tak. Sraczka = słabizna. Mdłośc, brak charakteru. I brak dojrzałości muzycznej. Muza może i OK, wokalista psuje cały efekt.

O, widzisz. Jakiś konkret i od razu trochę lepiej Smile Tym razem nie robię sobie jaj, tylko pytam - co rozumiesz przez "dojrzałość muzyczną"?
(06-28-2014, 06:18 AM)obserwacja napisał(a): To jest tragiczne.

Emotka_1522


RE: Nasze nagrania - groza - 06-28-2014

Numer dużo gorszy od pierwszego.

Muzycznie trzyma się kupy na elementarnym poziomie - ale wokal absolutnie morduje wszystko.To celowo miało być autoparodią, czy wyszło tak przez przypadek?

Dramatycznie grafomański tekst "zaśpiewany" z fatalną transakcentacją i bezsensownym frazowaniem kojarzącym mi się z the syntetic. To typowe dla 98,5% młodych wokalistów - zamiast pracować nade emisją, znajomością harmonii skupiają się na "mykach" czyli jakiś udziwnionych manierach, narzucaniu sztucznego sposobu śpiewania.

Gwarantuję, że proste zaśpiewanie 5 dźwięków w zupełnie zwyczajny sposób jest po pierwsze dużo trudniejsze od takiego chowania się za przekombinowaną manierą, a po drugie działa na słuchacza dużo lepiej.

No, ale to wymaga dużo prawdziwej pracy, wiem, że "artyści" mają często z tym problem bo przecież osobowość, przecież styl, przecież przekaz, przecież oh ah! Wink


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014

(06-28-2014, 06:49 AM)groza napisał(a): Numer dużo gorszy od pierwszego.

Muzycznie trzyma się kupy na elementarnym poziomie - ale wokal absolutnie morduje wszystko.

Dramatycznie grafomański tekst "zaśpiewany" z fatalną transakcentacją i bezsensownym frazowaniem kojarzącym mi się z the syntetic.

To typowe dla 98,5% młodych wokalistów - zamiast pracować nade emisją, znajomością harmonii skupiają się na "mykach" czyli jakiś udziwnionych manierach, narzucaniu sztucznego sposobu śpiewania.

Gwarantuję, że proste zaśpiewanie 5 dźwięków w zupełnie zwyczajny sposób jest po pierwsze dużo trudniejsze od takiego chowania się za przekombinowaną manierą, a po drugie działa na słuchacza dużo lepiej.

No, ale to wymaga dużo prawdziwej pracy, wiem, że "artyści" mają często z tym problem bo przecież osobowość, przecież styl, przecież przekaz, przecież oh ah! Wink

NARESZCIE. Dzięki, Groza, za merytoryczny komentarz. Emotka_2755

Wprawdzie nie zgadzam się z opinią o dramatycznej grafomanii, ale technicznie masz 100% racji - zero profesjonalizmu. Tak, śpiewanie prostych nut jest (a) o niebo trudniejsze technicznie i (b) o niebo łatwiej przyswajalne. Sęk w tym, że w naszej kapeli od lat wolimy taki amatorski sposób "komunikacji wokalnej". Takie już mamy z kol. gitarzystą zboczone gusta Wink

Dla jasności: wcale nie jest młody, barwa głosu może być myląca Tongue

P.S. - Brawo za dostrzeżenie autoparodii! Wink


RE: Nasze nagrania - herp - 06-28-2014

Nie podoba mi się tekst, który jest o niczym i na siłę hipsterska linia wokalu. Muza niczym szczególnym się nie wyróżnia, a mnie, odrzuca. Estetyka jakby waszym targetem bylo hipstergimnazjum.

Dojrzałosc? Numer, tekst, prostackość nie kojarzą mi się z najlepszymi moimi wzorcami, gdzie przekaaz emocji odbywa się zupelnie innymi kanałami, tu zupełnie nie ma głębi. A moze jestem głuchy i ich nie słyszę...


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014

(06-28-2014, 07:46 AM)herp napisał(a): Nie podoba mi się tekst, który jest o niczym i na siłę hipsterska linia wokalu. Muza niczym szczególnym się nie wyróżnia, a mnie, odrzuca. Estetyka jakby waszym targetem bylo hipstergimnazjum.

Dojrzałosc? Numer, tekst, prostackość nie kojarzą mi się z najlepszymi moimi wzorcami, gdzie przekaaz emocji odbywa się zupelnie innymi kanałami, tu zupełnie nie ma głębi. A moze jestem głuchy i ich nie słyszę...

Hellyeah! A nie mogłeś tak od razu napisać, zamiast o sraniu i rzyganiu? Tekst nie jest wprawdzie o niczym, ale przecież nie będę opowiadał obszernie, o czym. Nie wchodzi Ci i już - o.k.

Nie żebym coś porównywał (bo zaraz ktoś naskoczy na mnie za szarganie świętości i zestawianie gówna z marcepanem itd.) - ale czy tekst "Whole Lotta Love" jest o czymś, czy o tym że kolesiowi stoi i chce zasadzić ogóra?

Wokal nie jest celowo "hipsterski" - frontman tak zapodaje od końcówki ubiegłego tysiąclecia, kiedy jeszcze nawet nie było słowa "hipster" mrgreen

Szczerze - nie mam pojęcia, kto (i czy w ogóle ktokolwiek) może być targetem takiej estetyki. Hipstergimnazjum - jak mi się zdaje - byłoby niezłe, bo przynajmniej ktoś by na koncerty chodził i wieszał plakaty nad łóżkiem Tongue


RE: Nasze nagrania - robbas - 06-28-2014

Grafomańskość tekstu może być jego atutem. Najważniejsze jak się wpisuje w muzykę. A ta mi całkiem odpowiada, bo lubię prostotę. Jak dla mnie fajnie buja. Niestety muszę się zgodzić z przedmówcami, że wokal położył wszystko. Tekst jestem w stanie nawet polubić, ale sposób jego podania przez wokalistę to znacznie utrudnia.


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-30-2014

(06-28-2014, 11:14 PM)robbas napisał(a): Grafomańskość tekstu może być jego atutem. Najważniejsze jak się wpisuje w muzykę. A ta mi całkiem odpowiada, bo lubię prostotę. Jak dla mnie fajnie buja. Niestety muszę się zgodzić z przedmówcami, że wokal położył wszystko. Tekst jestem w stanie nawet polubić, ale sposób jego podania przez wokalistę to znacznie utrudnia.

Dziękuję za rzeczowy komentarz bez hejtu Emotka_1864

Reasumując: w zgodnej opinii tutejszych komentatorów amatorski, amuzyczny i irytujący sposób podawania tekstu kładzie skądinąd nienajgorszą muzykę, a teksty to szczyt egzaltowanej grafomanii. Dobre i to mrgreen

Shit happens, ale jak się świadomie wybiera alternatywne granie, to trudno liczyć na pozytywny odbiór. Dla jasności - piszę to bez złośliwości, żeby znów jakiś nadmiernie wrażliwy i hiperinteligentny mistrz polskiej mowy nie zrozumiał na odwrót :facepalm:

Nie będę zatem forumowiczów zamęczał twórczością własną - wrzucę jeszcze tylko jeden kawałek. Minuta trzydzieści, tekst i wokal - jak to zwykle u nas Tongue - więc może tym razem czegoś o muzyce i brzmieniu się dowiem.

https://soundcloud.com/warstadt/franz-ferdinand


RE: Nasze nagrania - Doman - 06-30-2014

Czemu nazywacie kawałki po nazwach innych kapel? To też element "offowości"?

(bez spiny, pytam po prostu).

Btw. Muza kompletnie nie moja, więc nie trafia, ale bas brzmi fajnie. Wink


RE: Nasze nagrania - jetofuj - 06-30-2014

Franz Ferdinand = Franciszek Ferdynand Emotka_2497


RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-30-2014

(06-30-2014, 10:51 AM)Doman napisał(a): Czemu nazywacie kawałki po nazwach innych kapel? To też element "offowości"?

(bez spiny, pytam po prostu).

Btw. Muza kompletnie nie moja, więc nie trafia, ale bas brzmi fajnie. Wink

Zupełnie nie. U nas nie ma czegoś takiego jak zaplanowana, egzaltowana "offowość", bo jesteśmy na to co najmniej o 15 lat za starzy Smile Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale nam po prostu samo tak z palców i gardeł wychodzi - na dowód wystarczy przesłuchać na Bandcampie naszych starych demówek sprzed kilkunastu lat.

Nazwy kawałków - prozaiczne wytłumaczenie. Robiliśmy muzykę bez tekstów i wokali (akurat wtedy graliśmy jako garażowe trio). Więc żeby nie nazywać numerów "Stary", "Nowy", "Szybki", "Wolny", "Krótki" itd. nadawaliśmy im nazwy zespołów bądź piosenek, z którymi kojarzył nam się luźno dany klimat, riff, przejście albo brzmienie.

"Joyride" - bo pierwotna wersja riffu i intro zalatywała mi Roxette.

"Franz Ferdinand" - bo pierwotna wersja refrenu (tak, kiedyś było ich kilka, został jeden) przypominała utwory tej kapeli.

"My Bloody..." - nie pamiętam, ten utwór ma już tyle lat, że zapomniałem, dlaczego tak się nazywa. Chyba od muzycznych fascynacji wokalisty, ale głowy nie dam.

Mieliśmy też kawałek p.t. "Jane's" bo kompozycyjnie przypominał z początku Jane's Addiction (potem już nie, to i tytuł odpadł), albo "Black or White" (była jedna zagrywka a'la numer Michaela Jacksona).

Kiedy natomiast robimy muzykę równolegle z tekstami, kawałki od razu nazywają się "normalnie" (ok, normalnie jak na nasze standardy...).