![]() |
|
Nasze nagrania - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +--- Wątek: Nasze nagrania (/thread-48.html) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
|
RE: Nasze nagrania - Marcin S - 06-27-2014 i proszę, znów. Nie znasz mnie, a ja znam siebie od trzydziestu kilku lat, i więcej wiem o swojej inteligencji i poczuciu humoru. A jednak postanowiłeś powiedzieć mi, że ani jednego ani drugiego nie posiadam. Bo nie podobają mi się Twoje piosenki i sposób w jaki wyrażasz się o reszcie świata? OK. Czytam "ze zrozumieniem". Na podstawie faktu, iż podobają Ci się teksty Twojego wokalisty śmiem twierdzić że lepiej ogarniam ojczysty język od Ciebie. Pamiętam co i kiedy powiedziałeś o Wootenie. I znów sam przyznajesz, nic o nim nie wiesz - a jednak postanowiłeś wtedy powiedzieć, że Ty na basie Grasz, a on Sra. Czyli obrażasz - jak próbowałeś mnie przed chwilą - człowieka o którym nie wiesz absolutnie nic, tylko dlatego że ośmiela się mieć inny gust niż Ty, czy jak w przypadku tamtej basówki Wootena, ośmielił się posiąść dany instrument ze względu na jego walory funkcjonalne a nie wizualne. Nawet nie jestem jego wielkim fanem, ale ktokolwiek wie cokolwiek o graniu na basie, wie że mógłbyś Wootenowi rodzyny z dupy wybierać - skoro sam zainicjowałeś kloaczne metafory. Granie-sranie - gra słów? Wymiatasz erudycją, ziom. I owszem, łapię. Po prostu Twoje żarty są kiepskie i żenujące. I owszem, obrażasz się i widać to wyraźnie w każdej Twojej odpowiedzi na każdy post traktujący Twoją twórczość bez entuzjazmu. RE: Nasze nagrania - zakwas - 06-27-2014
RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-27-2014 (06-27-2014, 06:45 PM)Marcin S napisał(a): i proszę, znów. Nie znasz mnie, a ja znam siebie od trzydziestu kilku lat, i więcej wiem o swojej inteligencji i poczuciu humoru. A jednak postanowiłeś powiedzieć mi, że ani jednego ani drugiego nie posiadam. Bo nie podobają mi się Twoje piosenki i sposób w jaki wyrażasz się o reszcie świata? OK. Czytam "ze zrozumieniem". Na podstawie faktu, iż podobają Ci się teksty Twojego wokalisty śmiem twierdzić że lepiej ogarniam ojczysty język od Ciebie. Pamiętam co i kiedy powiedziałeś o Wootenie. I znów sam przyznajesz, nic o nim nie wiesz - a jednak postanowiłeś wtedy powiedzieć, że Ty na basie Grasz, a on Sra. Czyli obrażasz - jak próbowałeś mnie przed chwilą - człowieka o którym nie wiesz absolutnie nic, tylko dlatego że ośmiela się mieć inny gust niż Ty, czy jak w przypadku tamtej basówki Wootena, ośmielił się posiąść dany instrument ze względu na jego walory funkcjonalne a nie wizualne. Nawet nie jestem jego wielkim fanem, ale ktokolwiek wie cokolwiek o graniu na basie, wie że mógłbyś Wootenowi rodzyny z dupy wybierać - skoro sam zainicjowałeś kloaczne metafory. Granie-sranie - gra słów? Wymiatasz erudycją, ziom. I owszem, łapię. Po prostu Twoje żarty są kiepskie i żenujące. I owszem, obrażasz się i widać to wyraźnie w każdej Twojej odpowiedzi na każdy post traktujący Twoją twórczość bez entuzjazmu. Wzruszyła mnie Twoja historia, naprawdę ![]() Niestety - najwyraźniej nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Posądzasz mnie o rzeczy, których w ogóle nie napisałem; mylnie interpretujesz też moje opinie. Nie obrażam się - nie mierz innych swoją miarą, bo możesz się łatwo pomylić. Po poziomie emocji jak na dłoni widać, kto tu się obraża i (bezskutecznie) próbuje obrazić mnie. A przepychankę skończmy, bo do niczego nie prowadzi. (06-27-2014, 06:30 PM)dr_kciuk napisał(a): Ten wokal brzmi jak jakiś żart....albo Czesław śpiewa bez jąder... Doktorze - tekst o Czesławie jest pierwszorzędny (06-27-2014, 06:42 PM)yarzenioova napisał(a): Muzyk grajacy dla ludzi obrażający się o opinie na temat swojej tworczosci jest jak klient zamawiający taksówkę mający pretensje, że musi zapłacić za kurs.Warstadt zmień forum na jakieś dla emo albo gimnazjum. Ale kto tu się obraża? Człowiek sobie żartuje (także sam z siebie), a poważni koledzy pouczają go, sztorcują, od emo gimnazjalistów wyzywają itd. Czy nie ma tu kogoś, kto nie traktuje siebie ze śmiertelną powagą? Litości - nigdy się nie obrażam za krytykę, przecież nie wrzucam linków do swoich numerów po to, żeby słuchać pochwał. Zdążyłem się dawno zorientować, jakim kanonom hołdują tutejsi forumowicze i z dużym prawdopodobieństwem mogę przewidzieć reakcje. Ale: czy sraczka, rzygi, brak jąder itd. to naprawdę są "opinie o twórczości"? Bo jeśli tak, to faktycznie przypisujemy diametralnie inne znaczenie terminowi "opinia" RE: Nasze nagrania - herp - 06-28-2014 Tak. Sraczka = słabizna. Mdłośc, brak charakteru. I brak dojrzałości muzycznej. Muza może i OK, wokalista psuje cały efekt. RE: Nasze nagrania - obserwacja - 06-28-2014 (06-27-2014, 08:15 AM)warstadt napisał(a): Piosenka o miłości To jest tragiczne. RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014 (06-28-2014, 04:16 AM)herp napisał(a): Tak. Sraczka = słabizna. Mdłośc, brak charakteru. I brak dojrzałości muzycznej. Muza może i OK, wokalista psuje cały efekt. O, widzisz. Jakiś konkret i od razu trochę lepiej (06-28-2014, 06:18 AM)obserwacja napisał(a): To jest tragiczne.
RE: Nasze nagrania - groza - 06-28-2014 Numer dużo gorszy od pierwszego. Muzycznie trzyma się kupy na elementarnym poziomie - ale wokal absolutnie morduje wszystko.To celowo miało być autoparodią, czy wyszło tak przez przypadek? Dramatycznie grafomański tekst "zaśpiewany" z fatalną transakcentacją i bezsensownym frazowaniem kojarzącym mi się z the syntetic. To typowe dla 98,5% młodych wokalistów - zamiast pracować nade emisją, znajomością harmonii skupiają się na "mykach" czyli jakiś udziwnionych manierach, narzucaniu sztucznego sposobu śpiewania. Gwarantuję, że proste zaśpiewanie 5 dźwięków w zupełnie zwyczajny sposób jest po pierwsze dużo trudniejsze od takiego chowania się za przekombinowaną manierą, a po drugie działa na słuchacza dużo lepiej. No, ale to wymaga dużo prawdziwej pracy, wiem, że "artyści" mają często z tym problem bo przecież osobowość, przecież styl, przecież przekaz, przecież oh ah! RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014 (06-28-2014, 06:49 AM)groza napisał(a): Numer dużo gorszy od pierwszego. NARESZCIE. Dzięki, Groza, za merytoryczny komentarz. ![]() Wprawdzie nie zgadzam się z opinią o dramatycznej grafomanii, ale technicznie masz 100% racji - zero profesjonalizmu. Tak, śpiewanie prostych nut jest (a) o niebo trudniejsze technicznie i (b) o niebo łatwiej przyswajalne. Sęk w tym, że w naszej kapeli od lat wolimy taki amatorski sposób "komunikacji wokalnej". Takie już mamy z kol. gitarzystą zboczone gusta Dla jasności: wcale nie jest młody, barwa głosu może być myląca P.S. - Brawo za dostrzeżenie autoparodii! RE: Nasze nagrania - herp - 06-28-2014 Nie podoba mi się tekst, który jest o niczym i na siłę hipsterska linia wokalu. Muza niczym szczególnym się nie wyróżnia, a mnie, odrzuca. Estetyka jakby waszym targetem bylo hipstergimnazjum. Dojrzałosc? Numer, tekst, prostackość nie kojarzą mi się z najlepszymi moimi wzorcami, gdzie przekaaz emocji odbywa się zupelnie innymi kanałami, tu zupełnie nie ma głębi. A moze jestem głuchy i ich nie słyszę... RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-28-2014 (06-28-2014, 07:46 AM)herp napisał(a): Nie podoba mi się tekst, który jest o niczym i na siłę hipsterska linia wokalu. Muza niczym szczególnym się nie wyróżnia, a mnie, odrzuca. Estetyka jakby waszym targetem bylo hipstergimnazjum. Hellyeah! A nie mogłeś tak od razu napisać, zamiast o sraniu i rzyganiu? Tekst nie jest wprawdzie o niczym, ale przecież nie będę opowiadał obszernie, o czym. Nie wchodzi Ci i już - o.k. Nie żebym coś porównywał (bo zaraz ktoś naskoczy na mnie za szarganie świętości i zestawianie gówna z marcepanem itd.) - ale czy tekst "Whole Lotta Love" jest o czymś, czy o tym że kolesiowi stoi i chce zasadzić ogóra? Wokal nie jest celowo "hipsterski" - frontman tak zapodaje od końcówki ubiegłego tysiąclecia, kiedy jeszcze nawet nie było słowa "hipster" Szczerze - nie mam pojęcia, kto (i czy w ogóle ktokolwiek) może być targetem takiej estetyki. Hipstergimnazjum - jak mi się zdaje - byłoby niezłe, bo przynajmniej ktoś by na koncerty chodził i wieszał plakaty nad łóżkiem RE: Nasze nagrania - robbas - 06-28-2014 Grafomańskość tekstu może być jego atutem. Najważniejsze jak się wpisuje w muzykę. A ta mi całkiem odpowiada, bo lubię prostotę. Jak dla mnie fajnie buja. Niestety muszę się zgodzić z przedmówcami, że wokal położył wszystko. Tekst jestem w stanie nawet polubić, ale sposób jego podania przez wokalistę to znacznie utrudnia. RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-30-2014 (06-28-2014, 11:14 PM)robbas napisał(a): Grafomańskość tekstu może być jego atutem. Najważniejsze jak się wpisuje w muzykę. A ta mi całkiem odpowiada, bo lubię prostotę. Jak dla mnie fajnie buja. Niestety muszę się zgodzić z przedmówcami, że wokal położył wszystko. Tekst jestem w stanie nawet polubić, ale sposób jego podania przez wokalistę to znacznie utrudnia. Dziękuję za rzeczowy komentarz bez hejtu ![]() Reasumując: w zgodnej opinii tutejszych komentatorów amatorski, amuzyczny i irytujący sposób podawania tekstu kładzie skądinąd nienajgorszą muzykę, a teksty to szczyt egzaltowanej grafomanii. Dobre i to Shit happens, ale jak się świadomie wybiera alternatywne granie, to trudno liczyć na pozytywny odbiór. Dla jasności - piszę to bez złośliwości, żeby znów jakiś nadmiernie wrażliwy i hiperinteligentny mistrz polskiej mowy nie zrozumiał na odwrót ![]() Nie będę zatem forumowiczów zamęczał twórczością własną - wrzucę jeszcze tylko jeden kawałek. Minuta trzydzieści, tekst i wokal - jak to zwykle u nas https://soundcloud.com/warstadt/franz-ferdinand RE: Nasze nagrania - Doman - 06-30-2014 Czemu nazywacie kawałki po nazwach innych kapel? To też element "offowości"? (bez spiny, pytam po prostu). Btw. Muza kompletnie nie moja, więc nie trafia, ale bas brzmi fajnie. RE: Nasze nagrania - jetofuj - 06-30-2014 Franz Ferdinand = Franciszek Ferdynand
RE: Nasze nagrania - warstadt - 06-30-2014 (06-30-2014, 10:51 AM)Doman napisał(a): Czemu nazywacie kawałki po nazwach innych kapel? To też element "offowości"? Zupełnie nie. U nas nie ma czegoś takiego jak zaplanowana, egzaltowana "offowość", bo jesteśmy na to co najmniej o 15 lat za starzy Nazwy kawałków - prozaiczne wytłumaczenie. Robiliśmy muzykę bez tekstów i wokali (akurat wtedy graliśmy jako garażowe trio). Więc żeby nie nazywać numerów "Stary", "Nowy", "Szybki", "Wolny", "Krótki" itd. nadawaliśmy im nazwy zespołów bądź piosenek, z którymi kojarzył nam się luźno dany klimat, riff, przejście albo brzmienie. "Joyride" - bo pierwotna wersja riffu i intro zalatywała mi Roxette. "Franz Ferdinand" - bo pierwotna wersja refrenu (tak, kiedyś było ich kilka, został jeden) przypominała utwory tej kapeli. "My Bloody..." - nie pamiętam, ten utwór ma już tyle lat, że zapomniałem, dlaczego tak się nazywa. Chyba od muzycznych fascynacji wokalisty, ale głowy nie dam. Mieliśmy też kawałek p.t. "Jane's" bo kompozycyjnie przypominał z początku Jane's Addiction (potem już nie, to i tytuł odpadł), albo "Black or White" (była jedna zagrywka a'la numer Michaela Jacksona). Kiedy natomiast robimy muzykę równolegle z tekstami, kawałki od razu nazywają się "normalnie" (ok, normalnie jak na nasze standardy...). |