![]() |
|
Zwichrowany gryf - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +--- Wątek: Zwichrowany gryf (/thread-1195.html) Strony:
1
2
|
Zwichrowany gryf - evilek - 01-13-2012 Panocki! Pomoc potrzebna RE: Zwichrowany gryf - herp - 01-13-2012 Śmigło na moje Ci się robi. RE: Zwichrowany gryf - OMSON - 01-13-2012 (01-13-2012, 08:49 AM)herp napisał(a): Śmigło na moje Ci się robi. Niekoniecznie. Chyba ma lekką łódkę pod E, a pod G prosto. To nie jest skręcanie w śmigło. Ja widziałem takie coś w paru basach lutniczych (drewno inaczej pracuje). Moim zdaniem, wystarczy jeszcze lekko pogłębić relief gryfu i ustawić wysokości strun na moście (skorygować przy okazji krzywiznę pickupów względem strun) i tyle. Ideał to to nie będzie, ale można poprawnie grać i stroić. RE: Zwichrowany gryf - evilek - 01-13-2012 OMSON: Dokładnie coś takiego mam. Troche lipnie bo jakoś nie mogę sobie poradzić z ustawieniem w miarę nisko strun, żeby wszystko nie brzęczało. RE: Zwichrowany gryf - OMSON - 01-13-2012 (01-13-2012, 08:56 AM)evilek napisał(a): OMSON: No niestety - tak nisko jak lubisz już nie ustawisz. Po mojemu, powinieneś mieć obecnie większe problemy ze struna G niż E - mam rację? Jeśli tak, podnieś ja nieco na mostku. RE: Zwichrowany gryf - evilek - 01-13-2012 Problemów trochę jest, zwłaszcza w wyższych pozycjach... gdzieniedzie prawie w ogóle nie idzie grać RE: Zwichrowany gryf - OMSON - 01-13-2012 (01-13-2012, 09:26 AM)evilek napisał(a): Problemów trochę jest, zwłaszcza w wyższych pozycjach... gdzieniedzie prawie w ogóle nie idzie grać Może zeszlifować podstrunnicę ewentualnie. Ale to się wiąże również z nabijaniem progów - podejrzewam, że nie jest to tania operacja (cena zależy od lutnika). RE: Zwichrowany gryf - evilek - 01-13-2012 Dzięki! Muszę się w takim razie zorientować ile za to wyjdzie i czy lepiej składać na coś nowego czy zainwestować RE: Zwichrowany gryf - hetwieldbass - 01-13-2012 Hej!! Miałem podobny problem z moim Bongo, z tym że pofalowany był w kilku miejscach...Ustawianie może tylko zmniejszyć problem, ale go nie usunie. U mnie sprawa skończyła się szlifowaniem podstrunnicy i nabijaniem nowych progów. Drogo nie było, efekt zadowalający. Polecam p. Krzysztofa Kanie z Rudy Śląskiej. RE: Zwichrowany gryf - jb90 - 01-13-2012 Ja mam to samo w swoim StingRayu ! Tyle że przy desce od strony struny E od 16 progu do 21 jest wzniesienie. Wniosek ? Seryjny bas + "szczęśliwy traf", że drewno nie było idealnie wysezonowane i po zimie się wypaczyło - też bym zrobił z tym porządek ale jest kilka "ale": 1. Nie wiem czy się opłaca (Wydałem na niego 4 kafle to rocznik 2005 więc jakiś staruszek to nie jest). Wiecie elektronikę zawsze można wymienić i będzie grała i w skywayu i w Stingrayu ale tu chodzi o DREWNO ! Czy aby na pewno bas jest zrobiony z dobrego drewna (tzn deska i gryf). Przecież nawet jeżeli drewno jeszcze pracowało (teraz już nie pracuje) to reszta może być bez zarzutu chociaż mnie osobiście ciężko jest ocenić jakość i dobór drewna w gitarze i za bardzo się na tym nie znam. Bo jezeli nie i są lepsze egzemplarze to wolę go sprzedać nawet ze stratą i kupić bas dobrze wysezonowany z dobrego drewna i z dobrą elektrownią (chociaż na elektrownie w moim SR-e nie narzekam bardzo mi odpowiada i jest zawodowa). 2. Nawet jakbym zaniósł gitarę do naprawy to: a) szlif podstrunnicy + wymiana prógów + no i bez nowego siodełka też się chyba nie obędzie b) cena takiego zabiegu to min. 5 stów i to lekką ręką c) nie mam "zapasowego" basu więc nie miałbym na czym grać przez okres naprawy (a tego chyba nie da się wykonać w ciągu 1-2 dni). Także jak widać mam podobne do Was problem, ale i duże dylematy "CZY W OGÓLE OPŁACA SIĘ NAPRAWIAĆ MÓJ BAS". RE: Zwichrowany gryf - evilek - 01-13-2012 Ja też mam dylemat czy mi się opłaca... Ty wydałeś 4k, ja 2k RE: Zwichrowany gryf - OMSON - 01-13-2012 (01-13-2012, 10:12 AM)jb90 napisał(a): Także jak widać mam podobne do Was problem, ale i duże dylematy "CZY W OGÓLE OPŁACA SIĘ NAPRAWIAĆ MÓJ BAS". Moim zdaniem opłaca się. Koszt jest kosmetyczny przy wartości całego instrumentu, tym bardziej, że wybrałeś MM z powodu upodobania. Moim zdaniem, nie powinieneś spędzać sobie snu z oczu z powodu paru stówek - a jeśli boli Cie, ze markowy instrument ma wadę - pozbądź się go i kup np. G&L Tribute - za mniejsza kasę. RE: Zwichrowany gryf - hetwieldbass - 01-13-2012 (01-13-2012, 10:12 AM)jb90 napisał(a): Ja mam to samo w swoim StingRayu ! Tyle że przy desce od strony struny E od 16 progu do 21 jest wzniesienie. Wniosek ? Seryjny bas + "szczęśliwy traf", że drewno nie było idealnie wysezonowane i po zimie się wypaczyło - też bym zrobił z tym porządek ale jest kilka "ale": Wiesz co, podobne miałem dylematy i problemy - na czym będę grał jak go oddam. Więc musiałem poczekać do końca sezonu i wygospodarować tydzień okienka. Jeśli chodzi o drzewo to bym od razu nie spisywał na straty Twojego MM. Wiesz, wystarczy, że ktoś trzymał go w kiepskich warunkach - zmiany temperatury+ wilgoć i można nabawić się czegoś takiego. Decyzja należy do Ciebie, ja bym naprawiał. Tym bardziej, że jak będziesz chciał go sprzedać i przyjedzie ktoś kto się zna, to go nie weźmie, bo "wypaczonego nie będzie brał". RE: Zwichrowany gryf - Mateusz - 01-13-2012 hej, polecam adama lewickiego z inowroclawia. mialem podobny problem w jednym basie zrobil sie taki garb jak u ciebie. stare drewno pracuje i sie musi ulozyc i sie zdarza. czasem nawet wiekszy szlif progow wystarczy, a jak nie to trzeba szlifowac podstrunnice i nabijac progi a to koszt minimum 300zl i zalezy od wielu rzeczy. mysle ze 400zl trzeba miec. RE: Zwichrowany gryf - jb90 - 01-13-2012 A jakiś namiar najlepiej mailowy i tel na tego pana masz ? Może w niedalekiej przyszłości bym się tam wybrał chociaż ok 250 km do Inowrocławia mnie przerażają :/ A teraz tak pomyślałem, że przecież oprocz szlifu podstrunnicy i wymiany progów (+ opcjonalnie siodełka) dojdzie lakierowanie podstrunnicy od nowa :/ Nie wydaje mi się, żeby sam szlif progów coś dał to jest spory garb mniej więcej na wysokość progu właśnie. Myślę, że jeżeli naprawa nie będzie droższa niż 5 stów to będzie się opłacało, ale jak więcej to będę musiał dozbierać :/ A może znacie jakichś równie dobrych fachowców ale nieco bliżej ? Może być np. Mazowieckie (a najlepiej Łódzkie). |