![]() |
|
Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +---- Dział: café meritorica (https://basscity.eu/forum-15.html) +----- Dział: aleja zasłużonych (https://basscity.eu/forum-38.html) +----- Wątek: Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann (/thread-8287.html) |
Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - Maciejeq - 01-03-2018 ![]() Gabriel Roth, często nazywany "Bosco Mann" lub też "Amos B.Conn" , "Ann Coombs", "Sam Boncon", "Bill 'Ravi' Harris", "Clement Apaokagi", w zależności od pełnionej funkcji Bandleader, aranżer i basista Sharon Jones & The Dap Kings. Producent, realizator dźwięku, założyciel labeli "Desco Records" i "Daptone Records". Najczęściej widać go z Carvinem SB60: Z Fenderem Mustangiem: (aranż tego numeru to mistrzostwo świata, doceniłem go w pełni dopiero gdy spróbowałem go zagrać) ![]() I jakiś okazyjny Gibson SB350 też się trafi Wzmacniacze z jakich korzysta to wszelkiej maści Ampegi, od SVT3Pro po CL i inne stare lampowe 'rupiecie'. Sam jednak nie ukrywa że bardziej istotne dla jego brzmienia jest DI (i prawdopodobnie to słyszymy na większości nagrań). Jak sam wspomina w kilku wywiadach - na basie zaczął grać bo wszyscy w koło tłukli basówki kciukami i trenowali na nich karate a nie było komu zagrać prostego "pum pum bum". ...albo zagrać w unisonie z wibrafonem, dając numerowi fajną, napędzającą go linię. Dla mnie gość jest straszliwym wymiataczem - gra prosto, bez fajerwerków, ale cały myk polega na tym że trzeba dokładnie zrozumieć korelację bas - reszta instrumentów by zagrać tak jak on. Coś co wydaje się prostym "kładzeniem" basu jest w rzeczywistości dobrze zaplanowaną linią z przemyślaną długością nut i zaznaczeniem odpowiednich dla utworu akcentów. Takie solidne rzemiosło, bardzo to lubię i szanuję Prócz grania w The Dap Kings jest też realizatorem dźwięku: Cenię go też za tę część jego pracy - w przypadku nagrań a'la granie jak u James'a Browna z początku lat 70 potrafi nie spieprzyć realizacji poprzez oszczędne i odpowiednie mikrofonowanie tam gdzie trzeba zrobić nagranie "surowym", za to tam gdzie rozgrywa się piękna instrumentalna historia potrafi wykorzystać odpowiednie panoramowanie, dysponowanie przestrzenią i manipulację odpowiednimi barwami instrumentów. W bardzo kreatywny lecz i prosty sposób wykorzystuje np. rejestrator taśmowy by stworzyć rytmiczny delay lub dziwne efekty bazujące na zmiennej prędkości odtwarzania fragmentów nagrań itd. Nie należy zapomnieć że wszystko to brzmi właśnie tak bo gra i nagrywa z nie byle kim, ale to da się usłyszeć Fajny artykuł jeszcze z czasów Desco Records gdzie porusza temat zarówno grania jak i nagrywania: http://www.funkydown.com/downloads/shitty1.pdf http://www.funkydown.com/downloads/shitty2.pdf A tu świetny wykład dla RedBull Music Academy, nie o pozycji basisty ale raczej współzałożyciela niezależnej wytwórni. Przy fragmencie o sitarowym funku lałem ze śmiechu http://www.redbullmusicacademy.com/lectures/gabriel-roth-the-mathematics-of-soul Według mnie jest to niesamowicie barwna postać, współtworząca wraz ze wszystkimi muzykami Daptone i "sąsiednich" wytwórni epokę "starej" muzyki która... nie miała miejsca w przeszłości Jeśli dobrze kojarzę, to jednym z mocno inspirujących się nim polskich basistów jest nasz Marcin Pendowski, co z resztą dość wyraźnie słychać po jego ostatniej solowej płycie RE: Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - Kempes - 01-03-2018 Kocham <3 RE: Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - paluch1986 - 01-04-2018 Będzie co słuchać RE: Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - Doman - 01-04-2018 Bdb kontent panie Maciejeq. RE: Gabriel Roth a.k.a Bosco Mann - Maciejeq - 01-04-2018 (01-03-2018, 10:08 PM)Kempes napisał(a): Kocham <3 (01-04-2018, 04:09 PM)paluch1986 napisał(a): Będzie co słuchać (01-04-2018, 05:29 PM)Doman napisał(a): Bdb kontent panie Maciejeq. ![]() "How long~" to zdecydowanie mój ulubiony numer SJDK, ale z tej samej płyty jest też dobry "Natural Born Lover". Próbowałem grać oba numery i wychodzi na to, że utwory zostały spowolnione na taśmie tuż po zgraniu instrumentala a dopiero potem dograny wokal, więc Sharon śpiewała gdzieś pomiędzy jedną a druga tonacją. Bawiłem się w zwalnianie i przyspieszanie utworu w DAWie i o ile znajdowałem prędkości gdzie +- podkład był już w tonacji, tak wokal robił się wtedy smerfny. Fajny myk No i prócz tego... groovi to jak oszalałe
|