04-15-2015, 09:37 PM
Wiesz co, ja tam kable lutuję cyną zajumaną z zakładu produkującego pastuchy elektryczne (no dobra, nie zajumaną a uczciwie zhandlowaną
) i starą lutownicą ojca, jeszcze z czasów jego uczęszczania do technikum Kasprzaka. Daje radę 
Coby polutować efekty, to pewnie musiałbym grot w lutownicy bardziej spiłować, ale to 3 minuty z papierem ściernym / kamieniem.
Coby polutować efekty, to pewnie musiałbym grot w lutownicy bardziej spiłować, ale to 3 minuty z papierem ściernym / kamieniem.


