<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[basscity.eu - efekty]]></title>
		<link>https://basscity.eu/</link>
		<description><![CDATA[basscity.eu - https://basscity.eu]]></description>
		<pubDate>Sun, 24 May 2026 19:09:01 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Eden WTDI]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-1160.html</link>
			<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 08:37:15 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=356">Michal II</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-1160.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.soundhouse.co.jp/shop/prod_img/e/eden_wtdia.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: eden_wtdia.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.eden-electronics.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.eden-electronics.com</a> napisał(a):</cite>WTDI SPECS<br />
Distortion 	<.05%<br />
Frequency Response 	10Hz - 15KHz ±2dB<br />
Dimensions 	4¾"W x 2"H x 3½"D<br />
Weight 	1.25 LBS</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Kilka tygodni temu rozpocząłem intensywne poszukiwania podłogowego preampu z funkcją <br />
di-boxa. Pewnie co najmniej kilka osób zaliczy teraz facepalma, ale pośpiech spowodowany był niedziałającym gniazdem XLR w piecu, i tym, że nie chciało mi się go wymieniać. Rzecz jasna, od dłuższego czasu marzyłem o zmienieniu czegoś w swoim brzmieniu, niemniej, gdyby mój piec był w 100% sprawny, to pewnie zapał do tego byłby nieco mniejszy. Ponieważ sam nie byłem pewien, czego szukam, w szranki stanęły:<br />
<br />
- Hartke Bass Attack;<br />
- MXR M-80 Bass D.I.;<br />
- EBS Microbass II;<br />
- Sansamp BDDI;<br />
- Eden WTDI.<br />
<br />
Fakt, iż widnieją tutaj preampy z przeróżnych półek cenowych spowodowany jest tym, że niezależnie od mojego wyboru i tak musiałem się zadłużyć na całą kwotę ;-).<br />
<br />
Ostateczny wybór oparty został na niezwykle miarodajnych próbkach z YouTube. Gdyby zależało mi na naprawdę fajnym przesterze, najpewniej kupiłbym MXR-a albo Sansampa, ale w końcu od czegoś tego Polish Love'a mam... Hartke nie posiada regulacji środka pasma, co go zdyskwalifikowało, zaś EBS nie podszedł mi wcale swoim charakterem.<br />
<br />
Na placu boju został więc jedynie bohater tego artykułu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa.</span><br />
<br />
Po odczekaniu swego w sklepie (czekałem w sklepie na kuriera jakieś 2 h, ach ten G.A.S.), moim oczom ukazało się pudełeczko z widniejącym nań logiem Edena oraz zdjęciem bohatera artykułu.<br />
<br />
Zawartość tegoż pudełeczka, to kartonik z zasilaczem, instrukcja w języku zagramanicznym, oraz czerwona folia bąbelkowa, w której ostatnie beztroskie i szczęśliwe chwile swego istnienia spędza Sam Preamp.<br />
<br />
Żeby było dłużej, i nudniej, opiszę Wam to, co można ujrzeć na pierwszym lepszym zdjęciu opisywanego efektu (ale, żeby nie było całkiem nudno, uzupełnię opis tłumaczeniami z owej zagramanicznej instrukcji):<br />
<br />
Patrząc od lewej strony lewej ściany efektu, naszym (jeszcze nieoślepionym, o czym za chwilę) oczom ukazuje się gniazdo XLR służące do wypuszczenia sygnału do miksera, lub innego - jeśli ktoś posiada tak zaawansowany technologicznie model - piekarnika. Przekazuje ono piękny, zbalansowany sygnał, tak uwielbiany przez wszelkiej maści akustyków, realizatorów, i innych typów spod ciemnej gwiazdy. Na środku producent umieścił przełącznik ground - lift, niwelujący przydźwięk. Po prawej mamy zaś gniazdo jack 1/4", przekazujące sygnał niezbalansowany (np. do wzmacniacza, który nie wybrzydza tak, jak tamte ponure typy, tylko pokornie godzi się z losem).<br />
<br />
Czas na przedni panel. Najważniejszym elementem wyposażenia tegoż efektu, jest siedem potencjometrów umieszczonych w dwóch rzędach. Górny rząd, to: potencjometr Bass, korygujący brzmienie na częstotliwości 30 Hz (i obok którego znajduje się najbardziej idiotyczny element całego efektu, której poświęcę cały akapit, ale - jak to mawiał Wołoszański - "nie uprzedzajmy faktów"), przełącznik Bass Boost dodatkowo podbijający niskie tony (działający podług krzywej Fletchera-Munsona), potencjometr Mid ściśle powiązany z przełącznikiem Mid Shift, zmieniającym częstotliwość korekcji z 550 Hz na 2.2 KHz, oraz potencjometr Treble, operujący na częstotliwości 4 KHz. Wszystkie potencjometry potrafię podbić lub podciąć wybrane częstotliwości o 15 dB. Piętro niżej znajduje się (nie zgadniecie, od której strony patrząc) potencjometr Gain, (który również zasłużył na osobny akapit), potencjometr Enhance, płynnie podbijający najniższe tony, wysoki środek, oraz górę, Compressor (działa, radzi sobie mniej więcej do 70% zakresu działania, powyżej robi się nieprzyjemny), oraz Master (działania tegoż chyba wyjaśniać nie muszę). Pod tym wszystkim znajduje się mała dioda i włącznik.<br />
<br />
Na prawej ścianie znajduje się tylko i wyłącznie gniazdo jack 1/4", służące, jak się pewnie domyślacie, do podpięcia instrumentu.<br />
<br />
Jest jeszcze i ściana tylna na której widnieje logo producenta, i gniazdo zasilania.<br />
<br />
Generalnie, efekt jest pancerny, wykonany z wysokiej jakości materiałów, i może śmiało spełniać funkcje zaczepno - obronne. Na tym niemal zakończę opis aspektu wizualnego przedstawianego urządzenia. Dlaczego "niemal", dowiecie się w następnym akapicie.<br />
<br />
(Krótka dygresja - jeśli ktoś przypadkiem nie rozumie znaczenia powiedzenia "złe miłego początki", to polecam zakup WTDI, zrozumie w mig.)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Włączamy!<br />
</span><br />
Po podłączeniu się do "czegoś" (w moim przypadku był to mikser i słuchawki, gdyż piec leżał sobie grzecznie w sali prób), pierwsze, co rzuca się w oczy, to kretyńsko umieszczona niebieska dioda (tak, to ten element przy potencjometrze Bass), sygnalizująca podłączenie urządzenia do prądu. Kretynizm ów objawia się tym, że - dzięki jaskrawemu światłu z niej się wydobywającemu - patrząc na wprost efektu, nie widzimy nic! Po jakimś czasie idzie się przyzwyczaić, niemniej, z początku trzeba zrewidować swoje podejście do patrzenia na preamp podczas kręcenia gałkami. Czerwona dioda sygnalizująca sygnalizująca działanie w trybie bypass nie poprawia sytuacji - nie wiem, jak się takowe diody określa, niemniej jest płaska (taki walec ustawiony ściętą częścią do góry), przez co wygląda niesamowicie tandetnie. I mimo, iż jest maleńka, naprawdę rzuca się w oczy.<br />
<br />
Po cudownym odzyskaniu wzroku, czas na sprawdzenie, czy to pudełeczko w ogóle "daje głos". Wpinamy basik... I nagle okazuje się, że w swym geniuszu (czyli wymontowanie preampu z produkowanego przez siebie heada i upakowanie go w możliwie najmniejszej skrzyneczce) zapomniał o istnieniu instrumentów z aktywną elektroniką! Nie ma żadnego magicznego przycisku, ani opcji wyjęcia potencjometru, jak w headzie WTX-260, co oznacza, że w przypadku mojego basu, czyli Vintage V1005, mogę co najwyżej pomarzyć o rozkręceniu potencjometru Gain powyżej godziny 9:00. Uprzedzając - przester z tego pudełka jest okropny.<br />
<br />
Niniejszym - dla każdego, kto posiada bas o bardzo wysokim poziomie sygnału, Eden WTDI może okazać się bezużyteczny. W moim basie wystarczyło nieco mocniej rozkręcić potencjometr od niskich tonów, by najzwyczajniej w świecie nie dało się wykręcić bez skręcenia potencjometru głośności (tego w instrumencie) niczego, w czym nie byłoby przesteru. Po przełączeniu w tryb bypass okazywało się wtedy, że dzięki preampowi właśnie straciłem połowę głośności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie.</span><br />
<br />
Swoim zwyczajem, ponarzekałem, czas jednak teraz zwrócić honor firmie Eden. Powyższe wady są bowiem niemalże niczym w porównaniu do szeregu zalet. Zarówno wg. mnie, jak i kilku innych muzyków (oraz akustyków), którzy od czasu zakupu mieli z tym sprzętem do czynienia, do pudełko najzwyczajniej w świecie kopie tyłek. Biorąc pod uwagę cenę, możliwości, które dostajemy w zamian, są niesamowite. Ośmielę się wrzucić tutaj próbkę znalezioną na TalkBass, zawierającą porównanie WTDI do WT405 i WT400, wraz z kilkoma innymi znalezionymi tam:<br />
<a href="http://dl.dropbox.com/u/28362077/Eden%20pr%C3%B3bki.zip" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dl.dropbox.com/u/28362077/Eden%20pr%C3%B3bki.zip</a><br />
<br />
A skoro wytrzymaliście tyle czasu, to korzystając z okazji, od razu wrzucę kilka nagranych przez siebie. Ustawienia basu (Vintage V1005): głośność na full, balans 90% humbucker, 10% jazz, niskie tony +3 dB, wysokie tony +2 dB (rzecz jasna poza głośnością wartości podawane w przybliżeniu). Struny to ok. miesięczne Elixiry (które swoją drogą szczerze polecam). Wszystko grane palcami na przystawce przy mostku.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zakończenie.</span><br />
<br />
Podsumowując, moim zdaniem preamp ten jest świetnym rozwiązaniem dla każdego, kto chciałby w znaczący sposób poprawić swoje brzmienie nie wydając na ten cel fortuny. Wszak nowy egzemplarz kosztuje w okolicach 500 – 550 zł, i moim zdaniem, cena ta jest więcej, niż atrakcyjna. A dzięki zakupowi WTDI przy okazji dowiedziałem się, że moim następnym wzmacniaczem z całą pewnością będzie coś ze stajni Davida Edena...<br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
<br />
Misiek Jakóbczyk.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety: </span><br />
- brzmienie;<br />
- wyposażenie (Enhancher, kompresor);<br />
- jakość wykonania;<br />
- cena.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady:</span> <br />
- diody;<br />
- brak osobnej regulacji poziomu sygnału wejściowego dla instrumentów aktywnych;<br />
- nienaturalnie brzmiący przy wyższych wartościach kompresor.<br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Na początek urządzenie w trybie bypass:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/7tb1ON6U7De/bypass" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/7tb1ON6U7De/bypass</a><br />
<br />
Teraz Bass na godzinę 14, Mid na 9, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 11, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/9K62NLn1fcM/b_14_m_9_t_1405_bb_4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/9K62NLn1..._1405_bb_4</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na 14:05, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 11, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/5aup8WhlRzC/b_14_m_1405_t_1405_b" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/5aup8Whl...5_t_1405_b</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na 14:05, Treble na 14:05, wyłączony Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/0hq3lZ1elJy/b_14_m_1405_t_1405_w" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/0hq3lZ1e...5_t_1405_w</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na maksimum, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/3YDMsNwnAmg/b_14_m_max_t_1405_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/3YDMsNwn..._t_1405_bb</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na maksimum, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/1lq7nXORlCY/b_14_m_max_t_1405_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/1lq7nXOR..._t_1405_bb</a>...<br />
<br />
B na maksimum, Mid na minimum, Treble na maksimum, Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enahncer na max, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/ankEgIlXwYs/b_max_m_min_t_max_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/ankEgIlX...n_t_max_bb</a>...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.soundhouse.co.jp/shop/prod_img/e/eden_wtdia.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: eden_wtdia.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.eden-electronics.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.eden-electronics.com</a> napisał(a):</cite>WTDI SPECS<br />
Distortion 	<.05%<br />
Frequency Response 	10Hz - 15KHz ±2dB<br />
Dimensions 	4¾"W x 2"H x 3½"D<br />
Weight 	1.25 LBS</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Kilka tygodni temu rozpocząłem intensywne poszukiwania podłogowego preampu z funkcją <br />
di-boxa. Pewnie co najmniej kilka osób zaliczy teraz facepalma, ale pośpiech spowodowany był niedziałającym gniazdem XLR w piecu, i tym, że nie chciało mi się go wymieniać. Rzecz jasna, od dłuższego czasu marzyłem o zmienieniu czegoś w swoim brzmieniu, niemniej, gdyby mój piec był w 100% sprawny, to pewnie zapał do tego byłby nieco mniejszy. Ponieważ sam nie byłem pewien, czego szukam, w szranki stanęły:<br />
<br />
- Hartke Bass Attack;<br />
- MXR M-80 Bass D.I.;<br />
- EBS Microbass II;<br />
- Sansamp BDDI;<br />
- Eden WTDI.<br />
<br />
Fakt, iż widnieją tutaj preampy z przeróżnych półek cenowych spowodowany jest tym, że niezależnie od mojego wyboru i tak musiałem się zadłużyć na całą kwotę ;-).<br />
<br />
Ostateczny wybór oparty został na niezwykle miarodajnych próbkach z YouTube. Gdyby zależało mi na naprawdę fajnym przesterze, najpewniej kupiłbym MXR-a albo Sansampa, ale w końcu od czegoś tego Polish Love'a mam... Hartke nie posiada regulacji środka pasma, co go zdyskwalifikowało, zaś EBS nie podszedł mi wcale swoim charakterem.<br />
<br />
Na placu boju został więc jedynie bohater tego artykułu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa.</span><br />
<br />
Po odczekaniu swego w sklepie (czekałem w sklepie na kuriera jakieś 2 h, ach ten G.A.S.), moim oczom ukazało się pudełeczko z widniejącym nań logiem Edena oraz zdjęciem bohatera artykułu.<br />
<br />
Zawartość tegoż pudełeczka, to kartonik z zasilaczem, instrukcja w języku zagramanicznym, oraz czerwona folia bąbelkowa, w której ostatnie beztroskie i szczęśliwe chwile swego istnienia spędza Sam Preamp.<br />
<br />
Żeby było dłużej, i nudniej, opiszę Wam to, co można ujrzeć na pierwszym lepszym zdjęciu opisywanego efektu (ale, żeby nie było całkiem nudno, uzupełnię opis tłumaczeniami z owej zagramanicznej instrukcji):<br />
<br />
Patrząc od lewej strony lewej ściany efektu, naszym (jeszcze nieoślepionym, o czym za chwilę) oczom ukazuje się gniazdo XLR służące do wypuszczenia sygnału do miksera, lub innego - jeśli ktoś posiada tak zaawansowany technologicznie model - piekarnika. Przekazuje ono piękny, zbalansowany sygnał, tak uwielbiany przez wszelkiej maści akustyków, realizatorów, i innych typów spod ciemnej gwiazdy. Na środku producent umieścił przełącznik ground - lift, niwelujący przydźwięk. Po prawej mamy zaś gniazdo jack 1/4", przekazujące sygnał niezbalansowany (np. do wzmacniacza, który nie wybrzydza tak, jak tamte ponure typy, tylko pokornie godzi się z losem).<br />
<br />
Czas na przedni panel. Najważniejszym elementem wyposażenia tegoż efektu, jest siedem potencjometrów umieszczonych w dwóch rzędach. Górny rząd, to: potencjometr Bass, korygujący brzmienie na częstotliwości 30 Hz (i obok którego znajduje się najbardziej idiotyczny element całego efektu, której poświęcę cały akapit, ale - jak to mawiał Wołoszański - "nie uprzedzajmy faktów"), przełącznik Bass Boost dodatkowo podbijający niskie tony (działający podług krzywej Fletchera-Munsona), potencjometr Mid ściśle powiązany z przełącznikiem Mid Shift, zmieniającym częstotliwość korekcji z 550 Hz na 2.2 KHz, oraz potencjometr Treble, operujący na częstotliwości 4 KHz. Wszystkie potencjometry potrafię podbić lub podciąć wybrane częstotliwości o 15 dB. Piętro niżej znajduje się (nie zgadniecie, od której strony patrząc) potencjometr Gain, (który również zasłużył na osobny akapit), potencjometr Enhance, płynnie podbijający najniższe tony, wysoki środek, oraz górę, Compressor (działa, radzi sobie mniej więcej do 70% zakresu działania, powyżej robi się nieprzyjemny), oraz Master (działania tegoż chyba wyjaśniać nie muszę). Pod tym wszystkim znajduje się mała dioda i włącznik.<br />
<br />
Na prawej ścianie znajduje się tylko i wyłącznie gniazdo jack 1/4", służące, jak się pewnie domyślacie, do podpięcia instrumentu.<br />
<br />
Jest jeszcze i ściana tylna na której widnieje logo producenta, i gniazdo zasilania.<br />
<br />
Generalnie, efekt jest pancerny, wykonany z wysokiej jakości materiałów, i może śmiało spełniać funkcje zaczepno - obronne. Na tym niemal zakończę opis aspektu wizualnego przedstawianego urządzenia. Dlaczego "niemal", dowiecie się w następnym akapicie.<br />
<br />
(Krótka dygresja - jeśli ktoś przypadkiem nie rozumie znaczenia powiedzenia "złe miłego początki", to polecam zakup WTDI, zrozumie w mig.)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Włączamy!<br />
</span><br />
Po podłączeniu się do "czegoś" (w moim przypadku był to mikser i słuchawki, gdyż piec leżał sobie grzecznie w sali prób), pierwsze, co rzuca się w oczy, to kretyńsko umieszczona niebieska dioda (tak, to ten element przy potencjometrze Bass), sygnalizująca podłączenie urządzenia do prądu. Kretynizm ów objawia się tym, że - dzięki jaskrawemu światłu z niej się wydobywającemu - patrząc na wprost efektu, nie widzimy nic! Po jakimś czasie idzie się przyzwyczaić, niemniej, z początku trzeba zrewidować swoje podejście do patrzenia na preamp podczas kręcenia gałkami. Czerwona dioda sygnalizująca sygnalizująca działanie w trybie bypass nie poprawia sytuacji - nie wiem, jak się takowe diody określa, niemniej jest płaska (taki walec ustawiony ściętą częścią do góry), przez co wygląda niesamowicie tandetnie. I mimo, iż jest maleńka, naprawdę rzuca się w oczy.<br />
<br />
Po cudownym odzyskaniu wzroku, czas na sprawdzenie, czy to pudełeczko w ogóle "daje głos". Wpinamy basik... I nagle okazuje się, że w swym geniuszu (czyli wymontowanie preampu z produkowanego przez siebie heada i upakowanie go w możliwie najmniejszej skrzyneczce) zapomniał o istnieniu instrumentów z aktywną elektroniką! Nie ma żadnego magicznego przycisku, ani opcji wyjęcia potencjometru, jak w headzie WTX-260, co oznacza, że w przypadku mojego basu, czyli Vintage V1005, mogę co najwyżej pomarzyć o rozkręceniu potencjometru Gain powyżej godziny 9:00. Uprzedzając - przester z tego pudełka jest okropny.<br />
<br />
Niniejszym - dla każdego, kto posiada bas o bardzo wysokim poziomie sygnału, Eden WTDI może okazać się bezużyteczny. W moim basie wystarczyło nieco mocniej rozkręcić potencjometr od niskich tonów, by najzwyczajniej w świecie nie dało się wykręcić bez skręcenia potencjometru głośności (tego w instrumencie) niczego, w czym nie byłoby przesteru. Po przełączeniu w tryb bypass okazywało się wtedy, że dzięki preampowi właśnie straciłem połowę głośności.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie.</span><br />
<br />
Swoim zwyczajem, ponarzekałem, czas jednak teraz zwrócić honor firmie Eden. Powyższe wady są bowiem niemalże niczym w porównaniu do szeregu zalet. Zarówno wg. mnie, jak i kilku innych muzyków (oraz akustyków), którzy od czasu zakupu mieli z tym sprzętem do czynienia, do pudełko najzwyczajniej w świecie kopie tyłek. Biorąc pod uwagę cenę, możliwości, które dostajemy w zamian, są niesamowite. Ośmielę się wrzucić tutaj próbkę znalezioną na TalkBass, zawierającą porównanie WTDI do WT405 i WT400, wraz z kilkoma innymi znalezionymi tam:<br />
<a href="http://dl.dropbox.com/u/28362077/Eden%20pr%C3%B3bki.zip" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://dl.dropbox.com/u/28362077/Eden%20pr%C3%B3bki.zip</a><br />
<br />
A skoro wytrzymaliście tyle czasu, to korzystając z okazji, od razu wrzucę kilka nagranych przez siebie. Ustawienia basu (Vintage V1005): głośność na full, balans 90% humbucker, 10% jazz, niskie tony +3 dB, wysokie tony +2 dB (rzecz jasna poza głośnością wartości podawane w przybliżeniu). Struny to ok. miesięczne Elixiry (które swoją drogą szczerze polecam). Wszystko grane palcami na przystawce przy mostku.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zakończenie.</span><br />
<br />
Podsumowując, moim zdaniem preamp ten jest świetnym rozwiązaniem dla każdego, kto chciałby w znaczący sposób poprawić swoje brzmienie nie wydając na ten cel fortuny. Wszak nowy egzemplarz kosztuje w okolicach 500 – 550 zł, i moim zdaniem, cena ta jest więcej, niż atrakcyjna. A dzięki zakupowi WTDI przy okazji dowiedziałem się, że moim następnym wzmacniaczem z całą pewnością będzie coś ze stajni Davida Edena...<br />
<br />
Pozdrawiam,<br />
<br />
Misiek Jakóbczyk.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety: </span><br />
- brzmienie;<br />
- wyposażenie (Enhancher, kompresor);<br />
- jakość wykonania;<br />
- cena.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady:</span> <br />
- diody;<br />
- brak osobnej regulacji poziomu sygnału wejściowego dla instrumentów aktywnych;<br />
- nienaturalnie brzmiący przy wyższych wartościach kompresor.<br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Na początek urządzenie w trybie bypass:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/7tb1ON6U7De/bypass" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/7tb1ON6U7De/bypass</a><br />
<br />
Teraz Bass na godzinę 14, Mid na 9, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 11, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/9K62NLn1fcM/b_14_m_9_t_1405_bb_4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/9K62NLn1..._1405_bb_4</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na 14:05, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 11, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/5aup8WhlRzC/b_14_m_1405_t_1405_b" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/5aup8Whl...5_t_1405_b</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na 14:05, Treble na 14:05, wyłączony Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/0hq3lZ1elJy/b_14_m_1405_t_1405_w" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/0hq3lZ1e...5_t_1405_w</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na maksimum, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/3YDMsNwnAmg/b_14_m_max_t_1405_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/3YDMsNwn..._t_1405_bb</a>...<br />
<br />
Bass na 14, Mid na maksimum, Treble na 14:05, Bass Boost, Mid Shift na 400 Hz, Enhancer na 0, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/1lq7nXORlCY/b_14_m_max_t_1405_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/1lq7nXOR..._t_1405_bb</a>...<br />
<br />
B na maksimum, Mid na minimum, Treble na maksimum, Bass Boost, Mid Shift na 2,2 kHz, Enahncer na max, Compressor na 12:<br />
<a href="http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/ankEgIlXwYs/b_max_m_min_t_max_bb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://bykulysy.wrzuta.pl/audio/ankEgIlX...n_t_max_bb</a>...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[EBS ValveDrive]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-1040.html</link>
			<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 16:18:21 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=64">groza</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-1040.html</guid>
			<description><![CDATA[Kod:<br />
<img src="http://www.bass.se/2009/products/500/ValveDrive_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ValveDrive_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.bass.se" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.bass.se</a> napisał(a):</cite>True Bypass 	 <br />
Nominal Input Level: - 8 or - 16 dBv (active/passive)<br />
Input Impedance: 1 Mohms<br />
Frequency Response: +0 / -3 dB 	35 - 20k Hz<br />
Gain Range: -oo/+26 dB<br />
Bass Filter Range: 15 dB < 80 Hz<br />
Middle Filter Range: 12 dB @ 400 Hz<br />
Treble Filter Range: 6 dB @ 5 kHz<br />
Output Impedance: > 500 kohms<br />
Dimensions (L x W x H): 6.5” x 5.3” x 3.0” (165 x 135 x 75 mm)<br />
Weight: 1.0 kg (2.2 lbs.)<br />
Power Requirements: 12 V AC, 500 mA (power supply included)</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
Przester / preamp lampowy oparty na klasycznym eq z dwoma trybami pracy. Recenzja dotyczy wyłącznie trybu vintage - drugi mi nie pasuje i nie używam. Mam go od bodajże 2 czy 3 lat - używam non stop, to jedyny mój efekt którego w ogóle wyłączam. <br />
<br />
Preamp w wyraźny sposób wpływa na brzmienie instrumentu - nawet przy niewielkich ustawieniach pokrętła gain podbarwia, nasyca środek pasma i ścina górę. Ze względu na konstrukcję lampową można go swobodnie przesterowywać, choć moim zdaniem przy grze palcami brzmi dobrze tylko przy dosyć niewielkich ustawieniach (zależy od poziomu sygnału - u mnie max to okolice połowy) - powyżej pewnego poziomu traci dynamikę. <br />
<br />
Natomiast przy rozsądnym ustawieniu dodaje bardzo fajną, naturualną kompresję lampową i fajnie brudzi brzmienie - przy nowych strunach i np. grze kostką potrafi zabrzmieć bardzo agresywnie i potężnie, choć trzeba brać pod uwagę, że to bardziej emulator ampega niż distortion - jeśli agresywnego brzmienia nie było przed tym pudełkiem, to po nim też go nie będzie. <br />
<br />
EQ to klasyczny pasywny układ - ważne jest to, że relatywnie płaskie eq to góra i doł skręcone na 0, a środek ustawiony na 100%. Użyteczny zakres jest niewielki - w moim przypadku góra (by zrekompensować straty) i środek na max, doł maksymalnie na 1/3 - powyżej robi się do moich potrzeb za dużo basu w basie.<br />
<br />
Podsumowując: bardzo fajny sprzęt jeśli ktoś potrzebuje nasycenia i lekkiego przesteru z zachowaniem dużej dynamiki instrumentu - gram na nim cały koncert od ballad po najmocniejsze numery. Jako złowieszczy przester mam inny efekt i uważam, że to dosyć dobre połączenie. Poza wymianą lampy nie miałem z nim żadnych problemów, a zjeżdził już kawał polski.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- charakterne, naturalne brzmienie <br />
- b. dobra jakość wykonania<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- niewielki użyteczny zakres eq i utrata górnego pasma<br />
- spory rozmiar i zasilanie AC<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/be5/sampel_3.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mayo Be5 -> sadowsky pre -> Valvedrive -> DI</a><br />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/be5/sampel_4.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mayo Be5 -> sadowsky pre -> Valvedrive -> DI</a><br />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/valve.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Jabba Classic -> ValveDrive -> Bassman 50 -> Paka 4x10 -> Słaby mikrofon</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kod:<br />
<img src="http://www.bass.se/2009/products/500/ValveDrive_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ValveDrive_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.bass.se" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.bass.se</a> napisał(a):</cite>True Bypass 	 <br />
Nominal Input Level: - 8 or - 16 dBv (active/passive)<br />
Input Impedance: 1 Mohms<br />
Frequency Response: +0 / -3 dB 	35 - 20k Hz<br />
Gain Range: -oo/+26 dB<br />
Bass Filter Range: 15 dB < 80 Hz<br />
Middle Filter Range: 12 dB @ 400 Hz<br />
Treble Filter Range: 6 dB @ 5 kHz<br />
Output Impedance: > 500 kohms<br />
Dimensions (L x W x H): 6.5” x 5.3” x 3.0” (165 x 135 x 75 mm)<br />
Weight: 1.0 kg (2.2 lbs.)<br />
Power Requirements: 12 V AC, 500 mA (power supply included)</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
Przester / preamp lampowy oparty na klasycznym eq z dwoma trybami pracy. Recenzja dotyczy wyłącznie trybu vintage - drugi mi nie pasuje i nie używam. Mam go od bodajże 2 czy 3 lat - używam non stop, to jedyny mój efekt którego w ogóle wyłączam. <br />
<br />
Preamp w wyraźny sposób wpływa na brzmienie instrumentu - nawet przy niewielkich ustawieniach pokrętła gain podbarwia, nasyca środek pasma i ścina górę. Ze względu na konstrukcję lampową można go swobodnie przesterowywać, choć moim zdaniem przy grze palcami brzmi dobrze tylko przy dosyć niewielkich ustawieniach (zależy od poziomu sygnału - u mnie max to okolice połowy) - powyżej pewnego poziomu traci dynamikę. <br />
<br />
Natomiast przy rozsądnym ustawieniu dodaje bardzo fajną, naturualną kompresję lampową i fajnie brudzi brzmienie - przy nowych strunach i np. grze kostką potrafi zabrzmieć bardzo agresywnie i potężnie, choć trzeba brać pod uwagę, że to bardziej emulator ampega niż distortion - jeśli agresywnego brzmienia nie było przed tym pudełkiem, to po nim też go nie będzie. <br />
<br />
EQ to klasyczny pasywny układ - ważne jest to, że relatywnie płaskie eq to góra i doł skręcone na 0, a środek ustawiony na 100%. Użyteczny zakres jest niewielki - w moim przypadku góra (by zrekompensować straty) i środek na max, doł maksymalnie na 1/3 - powyżej robi się do moich potrzeb za dużo basu w basie.<br />
<br />
Podsumowując: bardzo fajny sprzęt jeśli ktoś potrzebuje nasycenia i lekkiego przesteru z zachowaniem dużej dynamiki instrumentu - gram na nim cały koncert od ballad po najmocniejsze numery. Jako złowieszczy przester mam inny efekt i uważam, że to dosyć dobre połączenie. Poza wymianą lampy nie miałem z nim żadnych problemów, a zjeżdził już kawał polski.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- charakterne, naturalne brzmienie <br />
- b. dobra jakość wykonania<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- niewielki użyteczny zakres eq i utrata górnego pasma<br />
- spory rozmiar i zasilanie AC<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/be5/sampel_3.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mayo Be5 -> sadowsky pre -> Valvedrive -> DI</a><br />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/be5/sampel_4.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mayo Be5 -> sadowsky pre -> Valvedrive -> DI</a><br />
<a href="http://fatbellyfamily.pl/downloads/valve.mp3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Jabba Classic -> ValveDrive -> Bassman 50 -> Paka 4x10 -> Słaby mikrofon</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Exar - Moby Dick (Chorus)]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-865.html</link>
			<pubDate>Mon, 20 Jun 2011 10:27:09 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=913">Muzz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-865.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.exar.com.pl/images/exar/efekty/04/mk-04/mini.gif" loading="lazy"  alt="[Obrazek: mini.gif]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Weight: 400 g<br />
Output Impedance: 10 kOhm<br />
Input Impedance: 1 Mohm<br />
Size: 60x110x50 mm<br />
Current Draw: 12 mA<br />
Power Supply:9V DC<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Cudze chwalicie, swego nie znacie, to taka pierwsza myśl. Kostki exara w przeciągu wielu lat bardzo sie zmieniły na korzyść.<br />
Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem efektu firmy "Exar", jako że bardzo często gram z Darkiem Bafeltowskim, słyszałem, co dobrego potrafią zrobić te kostki. I stało się, nabyłem Moby Dicka, a on od razu zaskarbił sobie moje uznanie. Pięknie brzmiący, soczysty chorus, który nie "zabiera" charakteru mojej basi. Nadaje przestrzeni, jednocześnie nie oddalając brzmienia, czyli chorus działający jak należy z wyraźnym sinusoidalnym charakterem. Efekt pozwala na duże spektrum kreacji brzmienia, a gałka tone jest tu nie od parady (słychać wyraźne zmiany), efekt jest "cichy" czyli nic nie sieje, co jest moim zdaniem bardzo ważne. Na koniec coś o obudowie. Na pierwszy rzut oka, szczególnie na zdjęciach, może wydawać się średnio wytrzymała. Nic bardziej mylnego, jest solidna i pancerna.<br />
Podsumowując, bardzo dobry, solidnie wykonany efekt, w przystępnej cenie. W wersji z True Bypasem (przy zakupie koniecznie zaznaczyć) doskonale sprawdzi się na scenie jak i w studiu (mnie się sprawdził)<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- cena<br />
- jakość wykonania<br />
- sporo fajnego można wykręcić<br />
- solidna obudowa<br />
- wersja z true bypasem działa jak należy, czyli jest to prawdziwy true bypas<br />
- cichy ( nic nie szumi, nic nie brumi)<br />
Wady: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- słaby dizajn<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4,5(+)</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Sample w różnych konfiguracjach efektu.<br />
<a href="http://w463.wrzuta.pl/audio/8k1qrxHfFXZ/moby_dick_probka%5B/url" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><br />
[url=http://http://w463.wrzuta.pl/audio/5YYeHRiHRGr/moby_dick_probka_blu</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.exar.com.pl/images/exar/efekty/04/mk-04/mini.gif" loading="lazy"  alt="[Obrazek: mini.gif]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Weight: 400 g<br />
Output Impedance: 10 kOhm<br />
Input Impedance: 1 Mohm<br />
Size: 60x110x50 mm<br />
Current Draw: 12 mA<br />
Power Supply:9V DC<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Cudze chwalicie, swego nie znacie, to taka pierwsza myśl. Kostki exara w przeciągu wielu lat bardzo sie zmieniły na korzyść.<br />
Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem efektu firmy "Exar", jako że bardzo często gram z Darkiem Bafeltowskim, słyszałem, co dobrego potrafią zrobić te kostki. I stało się, nabyłem Moby Dicka, a on od razu zaskarbił sobie moje uznanie. Pięknie brzmiący, soczysty chorus, który nie "zabiera" charakteru mojej basi. Nadaje przestrzeni, jednocześnie nie oddalając brzmienia, czyli chorus działający jak należy z wyraźnym sinusoidalnym charakterem. Efekt pozwala na duże spektrum kreacji brzmienia, a gałka tone jest tu nie od parady (słychać wyraźne zmiany), efekt jest "cichy" czyli nic nie sieje, co jest moim zdaniem bardzo ważne. Na koniec coś o obudowie. Na pierwszy rzut oka, szczególnie na zdjęciach, może wydawać się średnio wytrzymała. Nic bardziej mylnego, jest solidna i pancerna.<br />
Podsumowując, bardzo dobry, solidnie wykonany efekt, w przystępnej cenie. W wersji z True Bypasem (przy zakupie koniecznie zaznaczyć) doskonale sprawdzi się na scenie jak i w studiu (mnie się sprawdził)<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- cena<br />
- jakość wykonania<br />
- sporo fajnego można wykręcić<br />
- solidna obudowa<br />
- wersja z true bypasem działa jak należy, czyli jest to prawdziwy true bypas<br />
- cichy ( nic nie szumi, nic nie brumi)<br />
Wady: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- słaby dizajn<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4,5(+)</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Sample w różnych konfiguracjach efektu.<br />
<a href="http://w463.wrzuta.pl/audio/8k1qrxHfFXZ/moby_dick_probka%5B/url" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><br />
[url=http://http://w463.wrzuta.pl/audio/5YYeHRiHRGr/moby_dick_probka_blu</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ibanez CF-7]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-708.html</link>
			<pubDate>Wed, 16 Mar 2011 18:30:39 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=0">herp</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-708.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://cachepe.zzounds.com/media/fit,400by400/quality,85/brand,zzounds/CF7-b7374d63c465b4b1d36cb23ba8d01870.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: CF7-b7374d63c465b4b1d36cb23ba8d01870.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Specyfikacja napisał(a):</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ibanez CF-7 Chorus/Flanger</span> <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Przełączniki</span>: Chorus/Flanger, Krazy<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Potencjometry:</span> Speed, Depth, Delay Time, Regen. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Zasilanie</span>: bateria 9V lub zasilacz (nie jest w komplecie) <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Wymiary:</span> 125x75xmm <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Waga:</span> 470g</blockquote><br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja:</span></span><br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/OI7aKa4lbhs" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Zainspirowany Ericiem Czarem z wczesnej sekcji Joe Bonamassy a także Waldemarem Tkaczykiem i Ścierańskim no i generalnie klimatem lat 80tych postanowiłem zakupić sobie Chorusa. Myślałem o nano Clonie EHX, ale po przeczytaniu paru opinii zrezygnowałem, i swoje kroki pokierowałem w kierunku używanego Ibaneza CF-7, którego wyrwałem za śmieszną kasę.<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa:</span></span><br />
Kostka jako taka jest dość ciężka. Szara metalowa obudowa budzi ogromne zaufanie. Co ciekawe, można z niej wyprowadzić sygnał stereo (OUT 1 & INV. OUT2). Pedał w kolorze obudowy, stawia dość przyjemny opór. Dostęp do baterii jest prosty – czarny przycisk otwiera pedał i pozwala na wymianę baterii. Patent szybszy w obsłudze od 'odkręcanych' Bossów. Ciekawostką w wypadku wszystkich efektów z serii Tone-Lok jest fakt, że potencjometry chowają się w obudowie. Co prawda nie blokują się, i jeśli ktoś naprawdę chce to je przekręci, ale nogą ustawień sobie nie zmienimy <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Dioda, gniazdo na zasilacz – czyli standardowo. <br />
<br />
Potencjometry TO:<br />
SPEED: Prędkość efektu<br />
DEPTH: kontroluje "głębię" brzmienia i zakres w jakim efekt działa.<br />
DELAY TIME: kontroluje czas opóźnienia efektu<br />
REGEN: (tylko flanger), miksuje sygnał podstawowy z tym poddanym obróbce.<br />
<br />
Ponadto kostka posiada 2 switche. Pierwszy to MODE, który po prostu przełącza efekt między trybami chorus i flanger. Drugi switch jest opatrzony podpisem KRAZY. Mamy do wyboru dwa tryby – Normal i Wack'd. Normal to klasyczne Vintagove ciepłe brzmienie, natomiast Wack'd to Normal na sterydach. Szybszy i nowocześniejszy, ale paradoksalnie wolniejszy, o czym napiszę w opisie brzmienia.. Obsługa prosta jak budowa cepa.<br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie:</span></span><br />
Pierwsza sprawa – minimalnie po włączeniu podbija sygnał. Nie ma potencjometru level, więc nie da się tego zbytnio wyregulować, ale mi to nie przeszkadza – gdy odpalam chorusa, wolę, żeby było mnie słychać <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
Nie ucina drastycznie dołu, mimo iż to efekt gitarowy. Brzmi bardzo ciepło, świetnie zgrywa się z moimi flatami. Pierwsze skojarzenia po odpaleniu: czysty Ścierański. Zaczynam grać klangiem, nadchodzi drugie skojarzenie: Tkaczyk. Czyli mamy totalną klasykę gatunku i w zasadzie nie muszę nic dodawać. Wielką – dla mnie – zaletą, jest to, że efekt nie brzmi metalicznie, jak to jest w wypadku chorusa Bossowskiego. Jet-Flanger też jest możliwy do uzyskania – wszystko jest kwestią odpowiedniego kręcenia gałkami. Nie odczułem gitarowości tego sprzętu – bas nadal brzmi jak bas, nie traci jaj. Nie wiem czy kostka ma tru-bypass ale nie odczułem, żeby cięła sygnał. Przycisk Wack'd poszerza jeszcze bardziej gamę brzmień i pedał na pewno zadowoli brzmieniowych eksperymentatorów.<br />
   <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie:</span></span><br />
Moim zdaniem, Chorus/Flanger za całkiem rozsądne pieniądze, który nie brzmi aż tak bardzo  budżetowo z dość sporymi możliwościami. Nic tylko brać <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plusy:</span></span></span><br />
Solidny<br />
Prosty w obsłudze<br />
Brzmi!<br />
Całkiem niezły Bypass<br />
Cena<br />
Dwa w jednym<br />
Duuuuuuuuuuużo da się ukręcić<br />
Tone-Lok – chowane potencjometry.<br />
   <br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minusy:</span></span></span><br />
Gusta, guściki<br />
Ponoć żre baterię (nie jestem na tyle intensywnym grajkiem, by móc to sprawdzić)<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena:</span> </span><br />
9/10<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://cachepe.zzounds.com/media/fit,400by400/quality,85/brand,zzounds/CF7-b7374d63c465b4b1d36cb23ba8d01870.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: CF7-b7374d63c465b4b1d36cb23ba8d01870.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Specyfikacja napisał(a):</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ibanez CF-7 Chorus/Flanger</span> <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Przełączniki</span>: Chorus/Flanger, Krazy<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Potencjometry:</span> Speed, Depth, Delay Time, Regen. <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Zasilanie</span>: bateria 9V lub zasilacz (nie jest w komplecie) <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Wymiary:</span> 125x75xmm <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">• Waga:</span> 470g</blockquote><br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja:</span></span><br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/OI7aKa4lbhs" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Zainspirowany Ericiem Czarem z wczesnej sekcji Joe Bonamassy a także Waldemarem Tkaczykiem i Ścierańskim no i generalnie klimatem lat 80tych postanowiłem zakupić sobie Chorusa. Myślałem o nano Clonie EHX, ale po przeczytaniu paru opinii zrezygnowałem, i swoje kroki pokierowałem w kierunku używanego Ibaneza CF-7, którego wyrwałem za śmieszną kasę.<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa:</span></span><br />
Kostka jako taka jest dość ciężka. Szara metalowa obudowa budzi ogromne zaufanie. Co ciekawe, można z niej wyprowadzić sygnał stereo (OUT 1 & INV. OUT2). Pedał w kolorze obudowy, stawia dość przyjemny opór. Dostęp do baterii jest prosty – czarny przycisk otwiera pedał i pozwala na wymianę baterii. Patent szybszy w obsłudze od 'odkręcanych' Bossów. Ciekawostką w wypadku wszystkich efektów z serii Tone-Lok jest fakt, że potencjometry chowają się w obudowie. Co prawda nie blokują się, i jeśli ktoś naprawdę chce to je przekręci, ale nogą ustawień sobie nie zmienimy <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Dioda, gniazdo na zasilacz – czyli standardowo. <br />
<br />
Potencjometry TO:<br />
SPEED: Prędkość efektu<br />
DEPTH: kontroluje "głębię" brzmienia i zakres w jakim efekt działa.<br />
DELAY TIME: kontroluje czas opóźnienia efektu<br />
REGEN: (tylko flanger), miksuje sygnał podstawowy z tym poddanym obróbce.<br />
<br />
Ponadto kostka posiada 2 switche. Pierwszy to MODE, który po prostu przełącza efekt między trybami chorus i flanger. Drugi switch jest opatrzony podpisem KRAZY. Mamy do wyboru dwa tryby – Normal i Wack'd. Normal to klasyczne Vintagove ciepłe brzmienie, natomiast Wack'd to Normal na sterydach. Szybszy i nowocześniejszy, ale paradoksalnie wolniejszy, o czym napiszę w opisie brzmienia.. Obsługa prosta jak budowa cepa.<br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie:</span></span><br />
Pierwsza sprawa – minimalnie po włączeniu podbija sygnał. Nie ma potencjometru level, więc nie da się tego zbytnio wyregulować, ale mi to nie przeszkadza – gdy odpalam chorusa, wolę, żeby było mnie słychać <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
Nie ucina drastycznie dołu, mimo iż to efekt gitarowy. Brzmi bardzo ciepło, świetnie zgrywa się z moimi flatami. Pierwsze skojarzenia po odpaleniu: czysty Ścierański. Zaczynam grać klangiem, nadchodzi drugie skojarzenie: Tkaczyk. Czyli mamy totalną klasykę gatunku i w zasadzie nie muszę nic dodawać. Wielką – dla mnie – zaletą, jest to, że efekt nie brzmi metalicznie, jak to jest w wypadku chorusa Bossowskiego. Jet-Flanger też jest możliwy do uzyskania – wszystko jest kwestią odpowiedniego kręcenia gałkami. Nie odczułem gitarowości tego sprzętu – bas nadal brzmi jak bas, nie traci jaj. Nie wiem czy kostka ma tru-bypass ale nie odczułem, żeby cięła sygnał. Przycisk Wack'd poszerza jeszcze bardziej gamę brzmień i pedał na pewno zadowoli brzmieniowych eksperymentatorów.<br />
   <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie:</span></span><br />
Moim zdaniem, Chorus/Flanger za całkiem rozsądne pieniądze, który nie brzmi aż tak bardzo  budżetowo z dość sporymi możliwościami. Nic tylko brać <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plusy:</span></span></span><br />
Solidny<br />
Prosty w obsłudze<br />
Brzmi!<br />
Całkiem niezły Bypass<br />
Cena<br />
Dwa w jednym<br />
Duuuuuuuuuuużo da się ukręcić<br />
Tone-Lok – chowane potencjometry.<br />
   <br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minusy:</span></span></span><br />
Gusta, guściki<br />
Ponoć żre baterię (nie jestem na tyle intensywnym grajkiem, by móc to sprawdzić)<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena:</span> </span><br />
9/10<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Boss FT-2]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-656.html</link>
			<pubDate>Tue, 15 Feb 2011 23:22:24 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=80">Maciejeq</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-656.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.guitariste.com/forums/photos/133268-1-big.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 133268-1-big.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>bossarea.com napisał(a):</cite>•	Controls: Sensitivity, Cutoff Frequency, Dynamic Q, 3-Way Mode Switch<br />
•	Connectors: Input, Exp. In, Output, AC Adaptor<br />
•	Current Draw: 16 mA (DC 9V)<br />
•	Weight: 400g/0.88 lbs.<br />
•	Input Impedance: 1Mohm<br />
•	Residual Noise Level: -85dBm (IHF-A)<br />
•	Recommended Load Impedance: 10kOhm or greater<br />
•	Recommended AC Adaptor: ACA Series</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">1. Wykonanie.</span></span><br />
<br />
Cóż tu mówić, standardowe wykonanie Boss’a. Kostka zgrabna, gniazdo zasilania tam gdzie zwykle, możliwość zasilania baterią, solidna metalowa obudowa… i tyle. Z resztą, na zdjęciach widać wszystko.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">2. Potencjometry, tryby.</span></span><br />
<br />
Efekt posiada 4 gałki- 3 do regulacji charakterystyki, 1 do wyboru „kierunku” działania filtra. <br />
<br />
- Sensitivity – gałka odpowiadająca za wrażliwość efektu, im mniej danej wartości tym bardziej efekt „nieczuły” na atak. Coś jak trigger. Można ustawić go tak, że będzie reagował np. tylko na agresywne granie (np. klangiem), co też umożliwia zagranie jakiegoś spokojnego motywu delikatnie paluszkami i nagle przyszpilenie cwaniaka z kwakającego kciuka!<br />
<br />
- Cut Off Frequency- tutaj ustalamy zakres działa efektu, tj. w jakich rejestrach gra. Skręcając gałkę na minimum efekt plumka w bardzo podkreślonych dolnych rejestrach (jednak sprawia to że jest on trochę nieczytelny). Kręcenie w stronę wskazówek zegara daje więcej górnych rejestrów. Bardzo przydatna sprawa, gdyż jeżeli gramy np. solowo z garowym to możemy sobie sunąć fajnym kwaczącym dołem, zaś gdy jesteśmy w miksie możemy sobie podbić trochę te wyższe częstotliwości które zapewnią nam przebijalność. <br />
<br />
- Q- ta gałka służy do określania natężenia kwakliwości efektu, dając ją na minimum nie będziemy mieli w ogóle kwakania (chociaż brzmienie nie będzie całkowicie czyste, będzie zależeć od gałki „Cut Off Freq”), w miarę kręcenia kwakliwość będzie coraz to wyraźniejsza. <br />
<br />
- Up/Down/Manual- tutaj (jak każdy może się domyśleć) ustawiamy „kierunek” działania filtra. „Up” daje nam klasyczne kwakanie, „Down” zupełnie odwrotne (zamiast „Łaaaał” robi „Ouuuu” <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_razz.gif" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />). „Manual” włączamy jeżeli posiadamy pedał ekspresji i chcemy używać pedału jak zwyczajnego waha. Niestety nie posiadam takowego pedału i nie miałem okazji sprawdzenia jak to brzmi, jednak w niedalekiej przyszłości na pewno takowy pedał zanabędę i dopiszę kilka słów na temat tego trybu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">3. Jak to brzmi, jak działa, krótki opis.</span></span><br />
<br />
Pierwsze co daje o sobie znać to „transparentność” tego filtra. Grając np. na filtrach EHX’a (Q-Tron) czy też DOD (FX25/FX25B) słychać wyraźną inspirację legendarnym Mu-Tron’em. W tym efekcie tego nie odczuwamy, filtr ma trochę inną charakterystykę. Bardziej sterylną, zbitą. Tak jak już na wstępie wspomniałem, zależało mi na efekcie który będzie dobrze mieszał się z innymi efektami. No i ten zaspokoił moje oczekiwania. Głównym jego atutem jest to że nie ścina pasma tak drastycznie jak np. DOD (gałka „Cut off Freq”). DOD kwacze fajnie, ale kiepsko miesza się z innymi efektami (właśnie przez to żarcie całego pasma), trzeba go bardzo mocno atakować żeby wszystko było słyszalne. FT-2 świetnie miesza się z innymi efektami. Niestety nie miałem przyjemności grania z jakimś delay’em, ale podejrzewam że efekt końcowy były wart uwagi. Taka mała ciekawostka- stawiając FT-2 przed DOD FX25B i ustawiając mniej więcej ten sam zakres działania da się uzyskać świetny, tłusty filtr, brzmiący „bąbelkowością” DOD i „transparentnością i zbitością” Boss’a.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4. Podsumowanie.</span></span><br />
Efekt jest godny uwagi dla osób które wiedzą czego szukają. Nie jest to typowy envelope filter, ma swoją dość specyficzną charakterystykę która nie każdemu musi się podobać. Mi podoba się bardzo, w połączeniu z innymi efektami daje mi przeróżne możliwości kreowania brzmienia. Jeden z tych efektów które jeżeli musiałbym, to sprzedałbym ostatni <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span></span><br />
- Kontrola nad pasmem w którym ma działać efekt<br />
- Jego transparentność i łatwość w mieszaniu z innymi efektami<br />
- Brzmienie trochę bardziej specyficzne, nie mamy wrażenia obcowania z kolejnym klonem Mu-Trona<br />
- Analog, kogo to jara to na pewno będzie to dużym plusem<br />
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span></span><br />
- Jak w praktycznie każdym efekcie Boss'a- brak True Bypassu<br />
- Trzeba trochę pokręcić zanim ustawi się coś sensownego<br />
- Produkcja zaprzestana<br />
- Ceny na rynku wtórnym są raczej zbyt wygórowane (350zł +++)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4+/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<br />
1. Próbka czystego brzmienia. EB Musicc Man Stingray 4 wpięty w Trace Elliot SMX AH350 + Trace Elliot 1048, nagrywane mikrofonem Shure C606, wpięte w mikser i w linię komputera. Eq w basie na płasko, wzmacniacz bez włączonego eq graficznego. Krzywo zagrane, ale delektować się efektem, nie grą!<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/aw3Pr6l8GAE/czysty" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/aw3Pr6l8GAE/czysty</a><br />
<br />
<br />
2.<img src="http://oi55.tinypic.com/ok7ju1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ok7ju1.jpg]" class="mycode_img" /> <br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/1esC8Bdzk2Q/1" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/1esC8Bdzk2Q/1</a><br />
<br />
<br />
3.<img src="http://oi54.tinypic.com/whgpzq.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: whgpzq.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/1H0MuC5nDBK/51212" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/1H0MuC5nDBK/51212</a><br />
<br />
<br />
4.<img src="http://i51.tinypic.com/2cpbbec.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2cpbbec.png]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/0IXpIeZMSda/12512" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/0IXpIeZMSda/12512</a><br />
<br />
<br />
5.<img src="http://i52.tinypic.com/2dhsqav.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2dhsqav.png]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/6OZRbUU0NHG/12125" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/6OZRbUU0NHG/12125</a><br />
<br />
<br />
6.<img src="http://i54.tinypic.com/10p81t4.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 10p81t4.png]" class="mycode_img" /><br />
Moje ulubione ustawienie efektu.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/4WlTy0ZXyzu/fav" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/4WlTy0ZXyzu/fav</a><br />
<br />
<br />
7.<img src="http://i55.tinypic.com/11qtfzr.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 11qtfzr.png]" class="mycode_img" /><br />
Tutaj efekt w moim ulubionym ustawieniu z oktawerem Boss'a OC-2. 1 oktawa w dół, pełna głośność, 100% czysty sygnał.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/7RpMz1LQ64o/fav_oc2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/7RpMz1LQ64o/fav_oc2</a><br />
<br />
<br />
8.<img src="http://oi52.tinypic.com/dmd7k8.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: dmd7k8.jpg]" class="mycode_img" /><br />
To samo co wcześniej + przester z Boss'a ODB-3.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/03yNgFucwfm/fav_oc2_odb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/03yNgFucwfm/fav_oc2_odb</a><br />
<br />
<br />
9.<img src="http://oi55.tinypic.com/2vb3l15.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2vb3l15.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Moje ulubione ustawienie po raz kolejny, tym razem w trybie "Down" + połowa głośności 1 oktawy w OC-2. 100% czysty sygnał.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/4wOeLstR2vC/downoc2half" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/4wOeLstR2vC/downoc2half</a><br />
<br />
<br />
10.<img src="http://i55.tinypic.com/11qtfzr.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 11qtfzr.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Jak wyżej + cała głośność 1 oktawy w OC-2.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/0dDHaODNp4k/downoc2full" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/0dDHaODNp4k/downoc2full</a><br />
<br />
11.<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Taka mała ciekawostka- stawiając FT-2 przed DOD FX25B i ustawiając mniej więcej ten sam zakres działania da się uzyskać świetny, tłusty filtr, brzmiący „bąbelkowością” DOD i „transparentnością i zbitością” Boss’a.</blockquote>
<a href="http://w199.wrzuta.pl/audio/9afJuwVJXRu/mothaship_nfav" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w199.wrzuta.pl/audio/9afJuwVJXRu/mothaship_nfav</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.guitariste.com/forums/photos/133268-1-big.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 133268-1-big.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>bossarea.com napisał(a):</cite>•	Controls: Sensitivity, Cutoff Frequency, Dynamic Q, 3-Way Mode Switch<br />
•	Connectors: Input, Exp. In, Output, AC Adaptor<br />
•	Current Draw: 16 mA (DC 9V)<br />
•	Weight: 400g/0.88 lbs.<br />
•	Input Impedance: 1Mohm<br />
•	Residual Noise Level: -85dBm (IHF-A)<br />
•	Recommended Load Impedance: 10kOhm or greater<br />
•	Recommended AC Adaptor: ACA Series</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">1. Wykonanie.</span></span><br />
<br />
Cóż tu mówić, standardowe wykonanie Boss’a. Kostka zgrabna, gniazdo zasilania tam gdzie zwykle, możliwość zasilania baterią, solidna metalowa obudowa… i tyle. Z resztą, na zdjęciach widać wszystko.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">2. Potencjometry, tryby.</span></span><br />
<br />
Efekt posiada 4 gałki- 3 do regulacji charakterystyki, 1 do wyboru „kierunku” działania filtra. <br />
<br />
- Sensitivity – gałka odpowiadająca za wrażliwość efektu, im mniej danej wartości tym bardziej efekt „nieczuły” na atak. Coś jak trigger. Można ustawić go tak, że będzie reagował np. tylko na agresywne granie (np. klangiem), co też umożliwia zagranie jakiegoś spokojnego motywu delikatnie paluszkami i nagle przyszpilenie cwaniaka z kwakającego kciuka!<br />
<br />
- Cut Off Frequency- tutaj ustalamy zakres działa efektu, tj. w jakich rejestrach gra. Skręcając gałkę na minimum efekt plumka w bardzo podkreślonych dolnych rejestrach (jednak sprawia to że jest on trochę nieczytelny). Kręcenie w stronę wskazówek zegara daje więcej górnych rejestrów. Bardzo przydatna sprawa, gdyż jeżeli gramy np. solowo z garowym to możemy sobie sunąć fajnym kwaczącym dołem, zaś gdy jesteśmy w miksie możemy sobie podbić trochę te wyższe częstotliwości które zapewnią nam przebijalność. <br />
<br />
- Q- ta gałka służy do określania natężenia kwakliwości efektu, dając ją na minimum nie będziemy mieli w ogóle kwakania (chociaż brzmienie nie będzie całkowicie czyste, będzie zależeć od gałki „Cut Off Freq”), w miarę kręcenia kwakliwość będzie coraz to wyraźniejsza. <br />
<br />
- Up/Down/Manual- tutaj (jak każdy może się domyśleć) ustawiamy „kierunek” działania filtra. „Up” daje nam klasyczne kwakanie, „Down” zupełnie odwrotne (zamiast „Łaaaał” robi „Ouuuu” <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_razz.gif" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />). „Manual” włączamy jeżeli posiadamy pedał ekspresji i chcemy używać pedału jak zwyczajnego waha. Niestety nie posiadam takowego pedału i nie miałem okazji sprawdzenia jak to brzmi, jednak w niedalekiej przyszłości na pewno takowy pedał zanabędę i dopiszę kilka słów na temat tego trybu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">3. Jak to brzmi, jak działa, krótki opis.</span></span><br />
<br />
Pierwsze co daje o sobie znać to „transparentność” tego filtra. Grając np. na filtrach EHX’a (Q-Tron) czy też DOD (FX25/FX25B) słychać wyraźną inspirację legendarnym Mu-Tron’em. W tym efekcie tego nie odczuwamy, filtr ma trochę inną charakterystykę. Bardziej sterylną, zbitą. Tak jak już na wstępie wspomniałem, zależało mi na efekcie który będzie dobrze mieszał się z innymi efektami. No i ten zaspokoił moje oczekiwania. Głównym jego atutem jest to że nie ścina pasma tak drastycznie jak np. DOD (gałka „Cut off Freq”). DOD kwacze fajnie, ale kiepsko miesza się z innymi efektami (właśnie przez to żarcie całego pasma), trzeba go bardzo mocno atakować żeby wszystko było słyszalne. FT-2 świetnie miesza się z innymi efektami. Niestety nie miałem przyjemności grania z jakimś delay’em, ale podejrzewam że efekt końcowy były wart uwagi. Taka mała ciekawostka- stawiając FT-2 przed DOD FX25B i ustawiając mniej więcej ten sam zakres działania da się uzyskać świetny, tłusty filtr, brzmiący „bąbelkowością” DOD i „transparentnością i zbitością” Boss’a.<br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4. Podsumowanie.</span></span><br />
Efekt jest godny uwagi dla osób które wiedzą czego szukają. Nie jest to typowy envelope filter, ma swoją dość specyficzną charakterystykę która nie każdemu musi się podobać. Mi podoba się bardzo, w połączeniu z innymi efektami daje mi przeróżne możliwości kreowania brzmienia. Jeden z tych efektów które jeżeli musiałbym, to sprzedałbym ostatni <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span></span><br />
- Kontrola nad pasmem w którym ma działać efekt<br />
- Jego transparentność i łatwość w mieszaniu z innymi efektami<br />
- Brzmienie trochę bardziej specyficzne, nie mamy wrażenia obcowania z kolejnym klonem Mu-Trona<br />
- Analog, kogo to jara to na pewno będzie to dużym plusem<br />
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span></span><br />
- Jak w praktycznie każdym efekcie Boss'a- brak True Bypassu<br />
- Trzeba trochę pokręcić zanim ustawi się coś sensownego<br />
- Produkcja zaprzestana<br />
- Ceny na rynku wtórnym są raczej zbyt wygórowane (350zł +++)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4+/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<br />
1. Próbka czystego brzmienia. EB Musicc Man Stingray 4 wpięty w Trace Elliot SMX AH350 + Trace Elliot 1048, nagrywane mikrofonem Shure C606, wpięte w mikser i w linię komputera. Eq w basie na płasko, wzmacniacz bez włączonego eq graficznego. Krzywo zagrane, ale delektować się efektem, nie grą!<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/aw3Pr6l8GAE/czysty" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/aw3Pr6l8GAE/czysty</a><br />
<br />
<br />
2.<img src="http://oi55.tinypic.com/ok7ju1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ok7ju1.jpg]" class="mycode_img" /> <br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/1esC8Bdzk2Q/1" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/1esC8Bdzk2Q/1</a><br />
<br />
<br />
3.<img src="http://oi54.tinypic.com/whgpzq.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: whgpzq.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/1H0MuC5nDBK/51212" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/1H0MuC5nDBK/51212</a><br />
<br />
<br />
4.<img src="http://i51.tinypic.com/2cpbbec.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2cpbbec.png]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/0IXpIeZMSda/12512" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/0IXpIeZMSda/12512</a><br />
<br />
<br />
5.<img src="http://i52.tinypic.com/2dhsqav.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2dhsqav.png]" class="mycode_img" /><br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/6OZRbUU0NHG/12125" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/6OZRbUU0NHG/12125</a><br />
<br />
<br />
6.<img src="http://i54.tinypic.com/10p81t4.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 10p81t4.png]" class="mycode_img" /><br />
Moje ulubione ustawienie efektu.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/4WlTy0ZXyzu/fav" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/4WlTy0ZXyzu/fav</a><br />
<br />
<br />
7.<img src="http://i55.tinypic.com/11qtfzr.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 11qtfzr.png]" class="mycode_img" /><br />
Tutaj efekt w moim ulubionym ustawieniu z oktawerem Boss'a OC-2. 1 oktawa w dół, pełna głośność, 100% czysty sygnał.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/7RpMz1LQ64o/fav_oc2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/7RpMz1LQ64o/fav_oc2</a><br />
<br />
<br />
8.<img src="http://oi52.tinypic.com/dmd7k8.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: dmd7k8.jpg]" class="mycode_img" /><br />
To samo co wcześniej + przester z Boss'a ODB-3.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/03yNgFucwfm/fav_oc2_odb" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/03yNgFucwfm/fav_oc2_odb</a><br />
<br />
<br />
9.<img src="http://oi55.tinypic.com/2vb3l15.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2vb3l15.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Moje ulubione ustawienie po raz kolejny, tym razem w trybie "Down" + połowa głośności 1 oktawy w OC-2. 100% czysty sygnał.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/4wOeLstR2vC/downoc2half" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/4wOeLstR2vC/downoc2half</a><br />
<br />
<br />
10.<img src="http://i55.tinypic.com/11qtfzr.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 11qtfzr.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Jak wyżej + cała głośność 1 oktawy w OC-2.<br />
<a href="http://w994.wrzuta.pl/audio/0dDHaODNp4k/downoc2full" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w994.wrzuta.pl/audio/0dDHaODNp4k/downoc2full</a><br />
<br />
11.<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Taka mała ciekawostka- stawiając FT-2 przed DOD FX25B i ustawiając mniej więcej ten sam zakres działania da się uzyskać świetny, tłusty filtr, brzmiący „bąbelkowością” DOD i „transparentnością i zbitością” Boss’a.</blockquote>
<a href="http://w199.wrzuta.pl/audio/9afJuwVJXRu/mothaship_nfav" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://w199.wrzuta.pl/audio/9afJuwVJXRu/mothaship_nfav</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Boss BF-2]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-635.html</link>
			<pubDate>Mon, 07 Feb 2011 13:49:59 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=66">Brylant</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-635.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://files.effectsdatabase.com/gear/pics/boss_bf-2_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: boss_bf-2_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Specyfikacja napisał(a):</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Controls:</span> Manual, Depth, Rate, Res<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Connectors:</span> Input, Output, AC Adaptor<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Current Draw:</span> 15 mA (DC 9V)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Weight:</span> 400 g (15 oz.)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Input Impedance:</span> 470 kOhm<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Residual Noise Level:</span> -95dBu (IHF-A)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Recommended Load Impedance:</span> 10kOhm or greater<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Delay Time:</span> 1 ms ~ 13 ms<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">LFO Speed:</span> 100 ms ~ 16 s</blockquote><br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja:</span></span><br />
Tak w ramach wstępu: recenzję tą można również zastosować do Bossa BF-3, którego główną różnicą jest to, iż zostały dodane do niego 3 dodatkowe tryby pracy, które i tak w 90 % przypadków nie będą wykorzystywane, ponieważ służą jedynie do uzyskania już całkowicie "kosmicznych" brzmień. Basista kupujący flangera i tak by go ustawił na "standard".<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa:</span></span><br />
Jako, iż efekty Bossa należą do chyba najpopularniejszych jakie się widuje (choć najczęściej u gitarzystów), więc wiadomo czego się spodziewać. Solidna, metalowa obudowa, z przyciskiem schowanym pod pedałem i gałkami w górnej części tak wmontowanymi, aby przypadkowo nie zmienić naszego ustawienia np. przy włączaniu efektu. Dodatkowo dioda i tradycyjne wejście na zasilacz (wręcz obowiązek, gdyż praca na baterii to dosłownie 2-3 godziny zabawy). Standard, nie ma na co narzekać. <br />
Wspomniane wyżej gały to kolejny:<br />
- Manual: kontroluje opóźnienie dźwięku.<br />
- Depth: kontroluje "głębię" brzmienia. Działa na podstawie ustawienia potka: manual.<br />
- Rate: kontroluje częstotliwość działania efektu.<br />
- Res: kontroluje intensywność efektu.<br />
Sprawia to, iż efekt jest bardzo łatwy w obsłudze, a znalezienie interesującego nas brzmienia nie powinno zabrać dużo czasu. <br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie:</span></span><br />
Często spotykałem się z opinią, iż po włączeniu podbija on poziom sygnału; osobiście nic takiego nie zauważyłem. Od razu należy wspomnieć, iż nie produkt Bossa nie należy do najcieplejszych flangerów na rynku, ale to nie jest akurat wada, tylko sam charakter tego efektu, który może się podobać bądź nie. Mi osobiście odpowiada i taka lekka metaliczność świetnie się sprawdza w mocniejszej muzyce. Teoretycznie fanom lżejszych klimatów może to nie odpowiadać, ale ową kostkę używał m.in. Krzysztof Ścierański, który jak wiadomo oscyluje głównie w jazzie itp. <br />
Choć obsługa jest bardzo prosta, to możliwości efektu są naprawdę spore: jet-flangery, brzmienia ocierające się o pogranicza chorusa, czy vibrata, aż po typowo psycho i alien soundy. Wszystko to jest w zasięgu ręki, w naprawdę zadowalającej jakości.<br />
Tutaj jednak pojawia się mała wada: z racji samego charakteru wbudowanego filtra LFO, flanger ten podbija nam odrobinkę wyższe częstotliwości, co samo w sobie nie jest niczym złym, jednak gdy ktoś już stosuje poza nim dość spory boost w wyższych okolicach pasma, to efekt tego może być mało przyjemny dla uszu i pojawia się lekkie poczucie "plastiku" w brzmieniu. <br />
Na plus należy dodać, że poziom szumów jest zerowy, bądź naprawdę minimalny (zależy od ustawienia) oraz ładnie przenosi nawet bardzo niskie częstotliwości, więc można go śmiało używać zarówno z gitarą/basem, jak i klawiszami, czy nawet wokalem.<br />
   <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie:</span></span><br />
Porządny i TANI! flanger dla mniej grzecznych chłopców (z racji charakteru brzmienia).<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plusy:</span></span></span><br />
+ Solidny<br />
+ Prosty w obsłudze<br />
+ Dobre brzmienie<br />
+ Spore możliwości<br />
+ Cena<br />
   <br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minusy:</span></span></span><br />
- Nie każdemu musi odpowiadać charakter brzmienia<br />
- Podbija lekko po włączeniu wyższe częstotliwości<br />
- Zżera baterię jak szalony<br />
- Już go nie produkują <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_sad.gif" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" />   <br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena:</span> </span><br />
8/10<br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sample dźwiękowe:</span></span><br />
Chwilowo nie ma, ale może kiedyś się nagrają. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://files.effectsdatabase.com/gear/pics/boss_bf-2_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: boss_bf-2_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Specyfikacja napisał(a):</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Controls:</span> Manual, Depth, Rate, Res<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Connectors:</span> Input, Output, AC Adaptor<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Current Draw:</span> 15 mA (DC 9V)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Weight:</span> 400 g (15 oz.)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Input Impedance:</span> 470 kOhm<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Residual Noise Level:</span> -95dBu (IHF-A)<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Recommended Load Impedance:</span> 10kOhm or greater<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Delay Time:</span> 1 ms ~ 13 ms<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">LFO Speed:</span> 100 ms ~ 16 s</blockquote><br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja:</span></span><br />
Tak w ramach wstępu: recenzję tą można również zastosować do Bossa BF-3, którego główną różnicą jest to, iż zostały dodane do niego 3 dodatkowe tryby pracy, które i tak w 90 % przypadków nie będą wykorzystywane, ponieważ służą jedynie do uzyskania już całkowicie "kosmicznych" brzmień. Basista kupujący flangera i tak by go ustawił na "standard".<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Budowa:</span></span><br />
Jako, iż efekty Bossa należą do chyba najpopularniejszych jakie się widuje (choć najczęściej u gitarzystów), więc wiadomo czego się spodziewać. Solidna, metalowa obudowa, z przyciskiem schowanym pod pedałem i gałkami w górnej części tak wmontowanymi, aby przypadkowo nie zmienić naszego ustawienia np. przy włączaniu efektu. Dodatkowo dioda i tradycyjne wejście na zasilacz (wręcz obowiązek, gdyż praca na baterii to dosłownie 2-3 godziny zabawy). Standard, nie ma na co narzekać. <br />
Wspomniane wyżej gały to kolejny:<br />
- Manual: kontroluje opóźnienie dźwięku.<br />
- Depth: kontroluje "głębię" brzmienia. Działa na podstawie ustawienia potka: manual.<br />
- Rate: kontroluje częstotliwość działania efektu.<br />
- Res: kontroluje intensywność efektu.<br />
Sprawia to, iż efekt jest bardzo łatwy w obsłudze, a znalezienie interesującego nas brzmienia nie powinno zabrać dużo czasu. <br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Brzmienie:</span></span><br />
Często spotykałem się z opinią, iż po włączeniu podbija on poziom sygnału; osobiście nic takiego nie zauważyłem. Od razu należy wspomnieć, iż nie produkt Bossa nie należy do najcieplejszych flangerów na rynku, ale to nie jest akurat wada, tylko sam charakter tego efektu, który może się podobać bądź nie. Mi osobiście odpowiada i taka lekka metaliczność świetnie się sprawdza w mocniejszej muzyce. Teoretycznie fanom lżejszych klimatów może to nie odpowiadać, ale ową kostkę używał m.in. Krzysztof Ścierański, który jak wiadomo oscyluje głównie w jazzie itp. <br />
Choć obsługa jest bardzo prosta, to możliwości efektu są naprawdę spore: jet-flangery, brzmienia ocierające się o pogranicza chorusa, czy vibrata, aż po typowo psycho i alien soundy. Wszystko to jest w zasięgu ręki, w naprawdę zadowalającej jakości.<br />
Tutaj jednak pojawia się mała wada: z racji samego charakteru wbudowanego filtra LFO, flanger ten podbija nam odrobinkę wyższe częstotliwości, co samo w sobie nie jest niczym złym, jednak gdy ktoś już stosuje poza nim dość spory boost w wyższych okolicach pasma, to efekt tego może być mało przyjemny dla uszu i pojawia się lekkie poczucie "plastiku" w brzmieniu. <br />
Na plus należy dodać, że poziom szumów jest zerowy, bądź naprawdę minimalny (zależy od ustawienia) oraz ładnie przenosi nawet bardzo niskie częstotliwości, więc można go śmiało używać zarówno z gitarą/basem, jak i klawiszami, czy nawet wokalem.<br />
   <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie:</span></span><br />
Porządny i TANI! flanger dla mniej grzecznych chłopców (z racji charakteru brzmienia).<br />
 <br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Plusy:</span></span></span><br />
+ Solidny<br />
+ Prosty w obsłudze<br />
+ Dobre brzmienie<br />
+ Spore możliwości<br />
+ Cena<br />
   <br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="color: #FF0000;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Minusy:</span></span></span><br />
- Nie każdemu musi odpowiadać charakter brzmienia<br />
- Podbija lekko po włączeniu wyższe częstotliwości<br />
- Zżera baterię jak szalony<br />
- Już go nie produkują <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_sad.gif" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" />   <br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena:</span> </span><br />
8/10<br />
<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sample dźwiękowe:</span></span><br />
Chwilowo nie ma, ale może kiedyś się nagrają. ]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Polish Love Overdrive ]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-625.html</link>
			<pubDate>Sat, 05 Feb 2011 13:52:05 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=320">bratekr</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-625.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://basoofka.net/files/polish_love.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: polish_love.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Nie miałem dotychczas żądnej styczności z przesterami, fuzami, innymi zniekształcaczami dźwięku mojej gitary (poza chorusem). Z czasem poczułem jednak potrzebę hałasowania w inny sposób, dodania jakiegoś smaczku do muzyki, czasem wzmocnienia brzmienia gitar w zespole. <br />
Wybór padł na Polish Love z kilku powodów – przede wszystkim podobał mi się dół w nagraniach, jakie krążyły w Internecie, poziom zniekształceń dawał się bardzo ładnie regulować, istniała możliwość potężnego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">zsiarczenia</span> brzmienia basu. Jakm pomyślał, takom i zrobił-ja – zamówiłem zielonego PL z czerwoną diodą. Tydzień oczekiwania, 180 złotych mniej w portfelu, ale za to hałaśnik w domu. <br />
Pierwsze wrażenie było pozytywne – dostałem zgrabnie wykonany przester z true-bypassem i dwoma taśmami 3M przyczepiającymi się do wszystkiego. I oczywiście – z czerwonym oczkiem <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />. Overdrive wykonany jest bardzo dobrze – aluminiowa obudowa wygląda zacnie, nie boi się deptania. <br />
(Nie mam doświadczenia z przesterami, fuzzami, innymi efektami – dlatego to, co piszę, opiera się na szeroko pojętych doświadczeniach z niewielką ilością fuzzów i sporą ilością przesłuchanych nagrań na YT; poczuwam się do odpowiedzialności za napisanie kilku słów o tym przesterku).<br />
Pierwsze wrażenia brzmieniowe były dobre – przester jest niesamowicie podatny na artykulację. Przy delikatnej grze, pokrętełku gain ustawionym na godzinę 12 nie słychać żadnego przesterowania – dopiero mocniejsze uderzenie w struny zapewnia przyjemny, ciepły przester. Zachowany jest dół, dobrze wyłapuje dźwięk ze strony B (zarówno na flatach, jak i taperowanych stalówkach), góra pozostaje śpiewna. W zależności od ustawienia gainu da się uzyskać przyjemne przybrudzenie (od 7 do 11), mocniejsze upaćkanie (12-15) tudzież mocny overdrive (od 15 do oporu) – przy ekstremalnych ustawieniach artykulacja jest trochę przytłumiona – przesterowanie odbiera sporo czytelności dla szybszych przebieżek po gryfie – zwłaszcza od ustawienia pokrętła gain na 14 w górę. Dźwięk na niższych ustawieniach pozostaje czytelny, oddaje charakter gitary.<br />
Przester najlepiej dogaduje się z przystawkami typu precision – podpinałem do niego MPG Level 6 (mydelniczki aktywne MEC-a sześciostrunowe), Corta Action (JB Merlin/PB standardowy), Sammica z lat 90 (2 x JB) i najlepiej brzmiał dźwięk z przystawki preclowej Corta. Dołu było w tym sporo (wymieniony most robi swoje, do tego przystawka ma po drodze tylko blend i volume), brzmienie bardzo wyraźne. Znakomicie dogaduje się z fretlessem (Cort bez progów) – dodaje masę wyraźnego dołu do i tak nisko brzmiącego instrumentu. Przesterowany dźwięk jest zwarty, nie rozpływa się. <br />
Jak pewnie większość wie, PL ma dwie opcje grania – pierwsza, domyślna – to overdrive regulowany pokrętłem gain i głośności. Drugi tryb, boost, to mocno siarczysty, wszechogarniający przester. Mi – niekoniecznie odpowiada, zbyt mocno są podbite wszystkie częstotliwości. Nie komponuje się to dobrze z zespołem. Regulować można ten typ przesteru tylko pokrętełkiem głośności; ten tryb jest o wiele głośniejszy niż klasyczny overdrive – jeśli pierwszy tryb brzmi głośno przy ustawieniu głośności na 1030, to boost musi być ściszony do 0930 by zachować podobny poziom głośności. <br />
Zatem – szukając smakowitego overdrive znalazłem ci oto polski wynalazek, który bardzo ładnie wpasowuje się w brzmienie mojego zespołu – delikatny przester (gain na 10) znakomicie uzupełnia suche brzmienie tranzystora, zachowując przy tym czytelność. Kostka nie ucina dołu, ładnie brzmi w górze, znakomicie dogaduje się z basami i gitarami (w moim i kilku gitarzystów odczuciu – ten przester to fantastyczny zamiennik overdrive'ów do bluesa – kolega nie chciał mi go oddać po próbie <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />). Mocniejsze przesterowanie dobrze sprawuje się w wolnych momentach – potężnie podbija akcentowanie, dodaje tak zwanej „targającej moszną miazgi”, jak to rzekł mój kolega z zespołu. Gdybym teraz miał znowu czegoś szukać o podobnym profilu zastanawiałbym się nad El Grande Bass Fuzz MRX, jednak cenowo to trochę inna półka, chociaż, moim zdaniem, to porównywalne poziomowo kostki, zarazem – zupełnie inne w usposobieniu. Wpasowuje się świetnie w metal, rock, blues, pokręcony jazz. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- bardzo przyjemnie brzmiący przester;<br />
- cena/jakość;<br />
- może służyć jako booster (skręcony gain, podkręcona głośność – przesteru zero, wzmocniony sygnał)<br />
- zachowuje ładny dół;<br />
- znakomicie dogaduje się z preclami i preclopodobnymi instrumentami;<br />
- true-bypass;<br />
- szalenie podatny na artykulację;<br />
- made in Poland.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- nie ma miejsca na baterię;<br />
- tryb boost do mnie nie przemawia – za dużo w nim siary, co nie znaczy, że komuś może się spodobać;<br />
- różnice w głośności między trybami. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4,5/5</span></span><br />
<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://basoofka.net/files/polish_love.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: polish_love.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Nie miałem dotychczas żądnej styczności z przesterami, fuzami, innymi zniekształcaczami dźwięku mojej gitary (poza chorusem). Z czasem poczułem jednak potrzebę hałasowania w inny sposób, dodania jakiegoś smaczku do muzyki, czasem wzmocnienia brzmienia gitar w zespole. <br />
Wybór padł na Polish Love z kilku powodów – przede wszystkim podobał mi się dół w nagraniach, jakie krążyły w Internecie, poziom zniekształceń dawał się bardzo ładnie regulować, istniała możliwość potężnego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">zsiarczenia</span> brzmienia basu. Jakm pomyślał, takom i zrobił-ja – zamówiłem zielonego PL z czerwoną diodą. Tydzień oczekiwania, 180 złotych mniej w portfelu, ale za to hałaśnik w domu. <br />
Pierwsze wrażenie było pozytywne – dostałem zgrabnie wykonany przester z true-bypassem i dwoma taśmami 3M przyczepiającymi się do wszystkiego. I oczywiście – z czerwonym oczkiem <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />. Overdrive wykonany jest bardzo dobrze – aluminiowa obudowa wygląda zacnie, nie boi się deptania. <br />
(Nie mam doświadczenia z przesterami, fuzzami, innymi efektami – dlatego to, co piszę, opiera się na szeroko pojętych doświadczeniach z niewielką ilością fuzzów i sporą ilością przesłuchanych nagrań na YT; poczuwam się do odpowiedzialności za napisanie kilku słów o tym przesterku).<br />
Pierwsze wrażenia brzmieniowe były dobre – przester jest niesamowicie podatny na artykulację. Przy delikatnej grze, pokrętełku gain ustawionym na godzinę 12 nie słychać żadnego przesterowania – dopiero mocniejsze uderzenie w struny zapewnia przyjemny, ciepły przester. Zachowany jest dół, dobrze wyłapuje dźwięk ze strony B (zarówno na flatach, jak i taperowanych stalówkach), góra pozostaje śpiewna. W zależności od ustawienia gainu da się uzyskać przyjemne przybrudzenie (od 7 do 11), mocniejsze upaćkanie (12-15) tudzież mocny overdrive (od 15 do oporu) – przy ekstremalnych ustawieniach artykulacja jest trochę przytłumiona – przesterowanie odbiera sporo czytelności dla szybszych przebieżek po gryfie – zwłaszcza od ustawienia pokrętła gain na 14 w górę. Dźwięk na niższych ustawieniach pozostaje czytelny, oddaje charakter gitary.<br />
Przester najlepiej dogaduje się z przystawkami typu precision – podpinałem do niego MPG Level 6 (mydelniczki aktywne MEC-a sześciostrunowe), Corta Action (JB Merlin/PB standardowy), Sammica z lat 90 (2 x JB) i najlepiej brzmiał dźwięk z przystawki preclowej Corta. Dołu było w tym sporo (wymieniony most robi swoje, do tego przystawka ma po drodze tylko blend i volume), brzmienie bardzo wyraźne. Znakomicie dogaduje się z fretlessem (Cort bez progów) – dodaje masę wyraźnego dołu do i tak nisko brzmiącego instrumentu. Przesterowany dźwięk jest zwarty, nie rozpływa się. <br />
Jak pewnie większość wie, PL ma dwie opcje grania – pierwsza, domyślna – to overdrive regulowany pokrętłem gain i głośności. Drugi tryb, boost, to mocno siarczysty, wszechogarniający przester. Mi – niekoniecznie odpowiada, zbyt mocno są podbite wszystkie częstotliwości. Nie komponuje się to dobrze z zespołem. Regulować można ten typ przesteru tylko pokrętełkiem głośności; ten tryb jest o wiele głośniejszy niż klasyczny overdrive – jeśli pierwszy tryb brzmi głośno przy ustawieniu głośności na 1030, to boost musi być ściszony do 0930 by zachować podobny poziom głośności. <br />
Zatem – szukając smakowitego overdrive znalazłem ci oto polski wynalazek, który bardzo ładnie wpasowuje się w brzmienie mojego zespołu – delikatny przester (gain na 10) znakomicie uzupełnia suche brzmienie tranzystora, zachowując przy tym czytelność. Kostka nie ucina dołu, ładnie brzmi w górze, znakomicie dogaduje się z basami i gitarami (w moim i kilku gitarzystów odczuciu – ten przester to fantastyczny zamiennik overdrive'ów do bluesa – kolega nie chciał mi go oddać po próbie <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />). Mocniejsze przesterowanie dobrze sprawuje się w wolnych momentach – potężnie podbija akcentowanie, dodaje tak zwanej „targającej moszną miazgi”, jak to rzekł mój kolega z zespołu. Gdybym teraz miał znowu czegoś szukać o podobnym profilu zastanawiałbym się nad El Grande Bass Fuzz MRX, jednak cenowo to trochę inna półka, chociaż, moim zdaniem, to porównywalne poziomowo kostki, zarazem – zupełnie inne w usposobieniu. Wpasowuje się świetnie w metal, rock, blues, pokręcony jazz. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- bardzo przyjemnie brzmiący przester;<br />
- cena/jakość;<br />
- może służyć jako booster (skręcony gain, podkręcona głośność – przesteru zero, wzmocniony sygnał)<br />
- zachowuje ładny dół;<br />
- znakomicie dogaduje się z preclami i preclopodobnymi instrumentami;<br />
- true-bypass;<br />
- szalenie podatny na artykulację;<br />
- made in Poland.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- nie ma miejsca na baterię;<br />
- tryb boost do mnie nie przemawia – za dużo w nim siary, co nie znaczy, że komuś może się spodobać;<br />
- różnice w głośności między trybami. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4,5/5</span></span><br />
<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Aguilar Tone Hammer - outboard preamp / D.I.]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-377.html</link>
			<pubDate>Mon, 27 Sep 2010 20:55:19 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=331">citizenkane</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-377.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://i209.photobucket.com/albums/bb104/Basekk/aguilar-tone-hammer.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: aguilar-tone-hammer.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.aguilaramp.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.aguilaramp.com</a> napisał(a):</cite>Specs:<br />
Inputs: One 1/4" jack<br />
Outputs: One 1/4" jack, One XLR (nominal output - 14 dBu balanced)<br />
EQ:<br />
Bass +/- 18 dB @ 40 Hz<br />
Mid +/- 17 dB @ 180 Hz to 1 kHz<br />
Treble +/- 18 dB @ 4 kHz<br />
Controls:<br />
Ground lift switch<br />
Pre/Post DI switch<br />
Engage switch<br />
AGS switch</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Konstrukcja:</span><br />
Solidny jak czołg. Puszka z grubej, giętej blachy; przy nim konstrukcje EHX wyglądają jak blaszane bombonierki.  Solidne potencjometry gniazda i włączniki. Gałki z tworzywa sztucznego znane z innych konstrukcji tej firmy.  Od spodu 4 gumowe nóżki.<br />
Z D.I. nie korzystałem, ale posiada opcje pre/post eq.<br />
Możliwość zasilania dwoma bateriami 9v lub zasilaczem 18v.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Brzmienie:</span><br />
Sound jak najbardziej transparentny, choć opinie na ten temat są podzielone.  Użytkownicy harmony central wspominają coś o ciepłym dźwięku i kolorze, ja natomiast niczego takiego nie zauważam. Moim zdaniem wzmocnienie sygnału przy ‘wyzerowanej’ korekcji nie powoduje zmiany naturalnej barwy instrumentu.  Jakkolwiek Tone Hammer zwiększa  zakres dynamiczny instrumentu (ponoć jest to zasługą zasilania 18v), oraz dodaje ‘coś’ co można by nazwać  przyjemnymi dla ucha parzystymi harmonicznymi.  Dzwięk jest czysty i potężny.<br />
Korekcja stwarza ogromne możliwości kreacji brzmienia, sound pozostaje zwarty. Dodanie basu nie powoduje rozmycia /  boom’ienia dźwięku, zachowując i uwypuklając naturalną teksturę niskich częstotliwości danego instrumentu. Podbicie górki jest bardzo przyjemne, można by powiedzieć aksamitne.  Możliwość wyboru częstotliwości podbicia/ wycięcia środkowego pasma (180Hz – 1KHz) sprawia że w/w preamp jest bardzo elastycznym narzędziem.<br />
AGS – Adaptive Gain Shaping, to dla mnie zagadka, pomysł o dużym potencjale został rozegrany w sposób dla mnie niezrozumiały. ‘Wdepnięcie’ AGS – powoduje pojawienie się zniekształcenia fuzz/distortion mi osobiście kojarzącego się z Rat’em, ale (!) i jednoczesnym pogłośnieniem sygnału o kilka decybeli. Szkoda bo brzmi to naprawdę dobrze a wspomniany skok głośności w zasadzie uniemożliwia używanie dwóch brzmnien (czystego i brudnego) bez korekcji głości pokrętłem master volume.  <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Podsumowanie:</span><br />
Tone Hammera kupiłem jako ogniwo łączące mojego Sting Ray’a 4 (bez preampu) z Aguilarem db750, zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, ale nie od razu. Nauka świadomej equalizacji okazała się kluczem.  Podanie relatywnie mocnego sygnału z TH + ‘podbarwienie’ lampowym preampem db750 rozkręconym (tylko) na ¼ … i mówcie mi Darth Vader <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
Świetnie rozwiązanie także dla tych którzy posiadają wartościowe vintage’ove instrumenty i nie chcą ich psuć wsadzając im dodatkowe bebechy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- jakość i brzmienie<br />
- D.I.<br />
- solidna konstrukcja<br />
- możliwość wyboru częstotliwości equalizacji środkowego pasma<br />
- włącznik ‘ground lift’<br />
- osobne gałki gain i master<br />
- mocny sygnał, niezbalansowane wyjście może napędzić bezpośrednio końcówkę mocy<br />
- potężne narzędzie w kompaktowej formie<br />
- relatywnie niska cena w stosunku do podobnych konstrukcji z tej samej półki jakościowej (Fodera, John East, Sadowsky)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- ‘skok’ głośności w trybie AGS<br />
- duża waga<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna Ocena: 4,5/5</span><br />
<br />
<br />
Sample Dźwiękowe<br />
<hr class="mycode_hr" />
na sucho:<br />
<a href="http://www.aguilaramp.com/tonehammer_settings.htm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.aguilaramp.com/tonehammer_settings.htm</a> - ze strony producenta<br />
<a href="http://www.thomann.de/pl/aguilar_tone_hammer.htm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.thomann.de/pl/aguilar_tone_hammer.htm</a> - dobrze uchwycony charakter AGS w próbce 'Metal', equalizacja w próbce 'Slap' to jakiś żart <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
w miksie:<br />
<a href="http://www.myspace.com/music/god-s-gotta-boyfriend-11306469/songs/horror-show-60603381" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.myspace.com/music/god-s-gotta...w-60603381</a> - pożyczyłem kumplowi do studia. Fender Jazz Bass '78 i Tone Hammer wpięty bezpośrednio w stół!!!<br />
<a href="http://www.myspace.com/searchingforcalm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.myspace.com/searchingforcalm</a> - w utworze 'Follow'<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://i209.photobucket.com/albums/bb104/Basekk/aguilar-tone-hammer.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: aguilar-tone-hammer.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.aguilaramp.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.aguilaramp.com</a> napisał(a):</cite>Specs:<br />
Inputs: One 1/4" jack<br />
Outputs: One 1/4" jack, One XLR (nominal output - 14 dBu balanced)<br />
EQ:<br />
Bass +/- 18 dB @ 40 Hz<br />
Mid +/- 17 dB @ 180 Hz to 1 kHz<br />
Treble +/- 18 dB @ 4 kHz<br />
Controls:<br />
Ground lift switch<br />
Pre/Post DI switch<br />
Engage switch<br />
AGS switch</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Konstrukcja:</span><br />
Solidny jak czołg. Puszka z grubej, giętej blachy; przy nim konstrukcje EHX wyglądają jak blaszane bombonierki.  Solidne potencjometry gniazda i włączniki. Gałki z tworzywa sztucznego znane z innych konstrukcji tej firmy.  Od spodu 4 gumowe nóżki.<br />
Z D.I. nie korzystałem, ale posiada opcje pre/post eq.<br />
Możliwość zasilania dwoma bateriami 9v lub zasilaczem 18v.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Brzmienie:</span><br />
Sound jak najbardziej transparentny, choć opinie na ten temat są podzielone.  Użytkownicy harmony central wspominają coś o ciepłym dźwięku i kolorze, ja natomiast niczego takiego nie zauważam. Moim zdaniem wzmocnienie sygnału przy ‘wyzerowanej’ korekcji nie powoduje zmiany naturalnej barwy instrumentu.  Jakkolwiek Tone Hammer zwiększa  zakres dynamiczny instrumentu (ponoć jest to zasługą zasilania 18v), oraz dodaje ‘coś’ co można by nazwać  przyjemnymi dla ucha parzystymi harmonicznymi.  Dzwięk jest czysty i potężny.<br />
Korekcja stwarza ogromne możliwości kreacji brzmienia, sound pozostaje zwarty. Dodanie basu nie powoduje rozmycia /  boom’ienia dźwięku, zachowując i uwypuklając naturalną teksturę niskich częstotliwości danego instrumentu. Podbicie górki jest bardzo przyjemne, można by powiedzieć aksamitne.  Możliwość wyboru częstotliwości podbicia/ wycięcia środkowego pasma (180Hz – 1KHz) sprawia że w/w preamp jest bardzo elastycznym narzędziem.<br />
AGS – Adaptive Gain Shaping, to dla mnie zagadka, pomysł o dużym potencjale został rozegrany w sposób dla mnie niezrozumiały. ‘Wdepnięcie’ AGS – powoduje pojawienie się zniekształcenia fuzz/distortion mi osobiście kojarzącego się z Rat’em, ale (!) i jednoczesnym pogłośnieniem sygnału o kilka decybeli. Szkoda bo brzmi to naprawdę dobrze a wspomniany skok głośności w zasadzie uniemożliwia używanie dwóch brzmnien (czystego i brudnego) bez korekcji głości pokrętłem master volume.  <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Podsumowanie:</span><br />
Tone Hammera kupiłem jako ogniwo łączące mojego Sting Ray’a 4 (bez preampu) z Aguilarem db750, zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, ale nie od razu. Nauka świadomej equalizacji okazała się kluczem.  Podanie relatywnie mocnego sygnału z TH + ‘podbarwienie’ lampowym preampem db750 rozkręconym (tylko) na ¼ … i mówcie mi Darth Vader <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
Świetnie rozwiązanie także dla tych którzy posiadają wartościowe vintage’ove instrumenty i nie chcą ich psuć wsadzając im dodatkowe bebechy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- jakość i brzmienie<br />
- D.I.<br />
- solidna konstrukcja<br />
- możliwość wyboru częstotliwości equalizacji środkowego pasma<br />
- włącznik ‘ground lift’<br />
- osobne gałki gain i master<br />
- mocny sygnał, niezbalansowane wyjście może napędzić bezpośrednio końcówkę mocy<br />
- potężne narzędzie w kompaktowej formie<br />
- relatywnie niska cena w stosunku do podobnych konstrukcji z tej samej półki jakościowej (Fodera, John East, Sadowsky)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- ‘skok’ głośności w trybie AGS<br />
- duża waga<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna Ocena: 4,5/5</span><br />
<br />
<br />
Sample Dźwiękowe<br />
<hr class="mycode_hr" />
na sucho:<br />
<a href="http://www.aguilaramp.com/tonehammer_settings.htm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.aguilaramp.com/tonehammer_settings.htm</a> - ze strony producenta<br />
<a href="http://www.thomann.de/pl/aguilar_tone_hammer.htm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.thomann.de/pl/aguilar_tone_hammer.htm</a> - dobrze uchwycony charakter AGS w próbce 'Metal', equalizacja w próbce 'Slap' to jakiś żart <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
w miksie:<br />
<a href="http://www.myspace.com/music/god-s-gotta-boyfriend-11306469/songs/horror-show-60603381" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.myspace.com/music/god-s-gotta...w-60603381</a> - pożyczyłem kumplowi do studia. Fender Jazz Bass '78 i Tone Hammer wpięty bezpośrednio w stół!!!<br />
<a href="http://www.myspace.com/searchingforcalm" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://www.myspace.com/searchingforcalm</a> - w utworze 'Follow'<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Electro Harmonix Micro Bass Synth]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-367.html</link>
			<pubDate>Sun, 26 Sep 2010 08:28:21 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=80">Maciejeq</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-367.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://proguitarshop.com/store/images/55_01.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 55_01.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>amazon.com napisał(a):</cite># 4 Voice mixer section mixes: sub octave, original, octave up and square wave<br />
# Start, stop filter frequency sliders with adjustable rate for full control over the filter's sweep direction and speed<br />
# All analog design<br />
# True bypass</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Dane</span><br />
- True bypass<br />
- 10 suwaków do regulacji brzmienia<br />
- zasilanie z zasilacza 9V<br />
- możliwość dostosowania podbicia sygnału w efekcie potencjometrem znajdującym się za tylną klapką efektu <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wykonanie</span><br />
Co tu dużo mówić- standardowe EHXowe wykonanie- porządny kawał blachy, ładnie działający przełącznik efekt/true bypass, wejście na zasilacz 9V (z polaryzacją jak w tych wszystkich tatarkach etc., nie ma miejsca na baterię[przynajmniej ja nie widziałem… <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_razz.gif" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />]), suwaczki też bardzo dobrze działające. Do tego diodka informująca o działaniu- normalna sprawa. Po prostu solidne wykonanie, zniszczyć na pewno nie łatwo ten efekt. A, i warto dodać że jest ciężki jak na efekty, wielkością jest jak 1,5-2 dowolne kostki np. Boss’a czy też Digitech’a.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Suwaczki, co jest od czego itd.</span><br />
W tym synthu tak jak już napisałem w danych, mamy 10 suwaczków do regulacji.<br />
- Pierwszy z nich to Trigger- tym suwakiem regulujemy ilość siły, jaką musimy włożyć w uderzenia żeby synth załapał że ma działać. Ja zawsze mam ten suwak ustawiony na 10 (maksimum), nie widzę potrzeby zmiany<br />
- Drugi z nich to Sub Octave- w sumie każdy powinien się domyśleć co to znaczy, dla niekumatych lub totalnie zielonych- poziom niższej oktawy którą generuje efekt<br />
- Trzeci to Guitar- tym miksujemy poziom czystego sygnału z syntezowanym (maksymalna wartość 10 daje nam mniej więcej pół sygnału syntezowanego, pół czystego, ja to tak określiłbym proporcjonalnie)<br />
- Czwarty- Octave- tutaj ilość oktawy wyższej od granego dźwięku- dodając coraz więcej tej oktawy dostajemy też trochę przesterowania (jak dla mnie to minus, mogliby dodać opcję wyłączenia tego przesterowania jakimś sprytnym pstryczkiem, ale jak już okiełznać efekt to i to przestaje irytować)<br />
- Piąty- square wave- tutaj mamy do dyspozycji przester. Z charakteru jest on bardzo rzadko-ziarnisty, nie za bardzo dobrze prezentuje się sam, tj. nie jest jakiś szczególny, ale do miksowania z oktawami i filtrem nadaje się w sam raz. Ludzie z EHX’a postarali się żeby wszystko współgrało ze sobą.<br />
- Szósty to Attack Delay- tu też łatwo się domyśleć co oznacza, opóźnienie odtwarzanego dźwięku (tak bym to ujął swoimi słowami), największe opóźnienie jakie można uzyskać to coś koło 1 sekundy (a większe w tym efekcie by się nie przydały)<br />
- Siódmy to Resonance, służy on za określenie natężenia lub rozpiętości skali zniekształcenia filtra (czyli często zwana gałka Q)<br />
- Ósmy i dziewiąty to Starting i Stop Frequency- „miejsce” z którego startuje i gdzie stropuje filtr, trudno określić to słowami. Regulacja ta pozwala na uzyskanie efektu klasycznego envelope filter’a lub zupełnie odwrotnego w brzmieniu filtra, tj. tak jakby obwiednia leciała od tyłu, kwakała od tyłu.<br />
- Ostatni i dziesiąty suwak to Rate- regulacja prędkości filtra, tu chyba nic więcej nie trzeba tłumaczyć.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jak to wszystko brzmi, jak działa</span><br />
Wydawać się może, że ten efekt to taki kombajn z wszystkim, pokroju Bass Synth Wah’a Digitech’a. Nic z tych rzeczy- tutaj mamy więcej możliwości zmiany brzmienia, możemy generować same oktawy lub też sam efekt envelope filtera z oktawami, czy to bez, czy z opóźnieniem czy też z przesterem. Trzeba jednak dodać, że aby efekt wydawał w ogóle z siebie jakieś dźwięki, to Starting Freq i Stop Freq muszą być chociaż odrobinę powyżej minimalnej wartości- niezależnie czy będzie to sam suwak Starting Freq czy Stop- oczywiście brzmienie będzie inne w zależności od przesuniętego suwaka, dlatego kiedy chcemy całkowicie czyste brzmienie musimy ustawić obydwie częstotliwości na maksimum. Wyciszając przy tym Rate (lub dając je na maxa) i Resonance pozbywamy się efektu obwiedni, i możemy nałożyć, powiedzmy- samą oktawę czy też przester.<br />
Zakładając że chcemy ustawić sobie tylko dolną oktawę, dajemy ją na maxa- mamy ładne zrównoważone brzmienie czystego basu z dodatkową niższą oktawą (mając oczywiście suwaczek Guitar na 10). Ale kiedy oktawa wydaje się nam zbyt subtelna, możemy oczywiście zdjąć czysty sygnał suwakiem Guitar, dając przy tym więcej zsyntezowanego brzmienia.<br />
Rozpisywać się nad możliwościami efektu można by było długo, ale najlepiej wysłuchać jakiś próbek czy też ograć efekt samemu.<br />
W podsumowaniu tego punktu warto przypomnieć- cała sekcja z oktawami, czystym sygnałem i przesterem jest zależna od sekcji z filtrem- (resonance, start&stop, rate), nawet kiedy chce się czyste brzmienie przesteru czy oktaw. Myślę że jest to ważna informacja, gdyż ja z początku myślałem że niezbędne jest ustawienie kwaku envelope filtera aby podbić sobie np. tą oktawę wyższą i żeby była ona słyszalna.<br />
Ponadto efekt bardzo dobrze spisuje się w kapeli (oczywiście wszystko zależy od tego jak go ustawimy), nie zjada dołu czy też środka. Ładnie przebija się przez perkusję i 2 gitary, nie zlewa się w żadnym wypadku. Oczywiście jak już wspomniałem, podbicie jest w pełni „regulowalne”, więc jeżeli ktoś się nie słyszy to zawsze może się podbić o te kilka dB.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Podsumowanie</span><br />
Podsumowując- jest to dość drogi efekt, jego ceny używki kołyszą się od 1000zł w górę, nówka kosztuje koło 1300zł. Jednak trzeba zauważyć że jest to syntezator analogowy, posiada true bypass i naprawdę wiele cudów w środku. Oczywiście nie jest to efekt dla każdego, decydując się na ten typ efektu powinniśmy wiedzieć na co się piszemy. Nie przyda się raczej ludziom którzy grają metal, ale w eksperymentalnym rocku czy gdzieś gdzie można przygroove’ić- wpasuje się jak ulał!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
-Szerokie możliwości kreowania brzmienia<br />
-Solidne wykonanie<br />
-True Bypass<br />
-Możliwość dostosowania do własnych preferencji podbicia sygnału<br />
-Posiada to, co powinien posiadać syntezator do basu z już trochę wyższej półki (nie równając go do syntezatorów moog’a czy coś, ale porównując go do np. tego Digitech’a, Boss’a czy Ibanez’a- ten ma zdecydowanie wiele więcej opcji zabawy)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
-Przesterowanie w wyższej oktawie<br />
-Spore gabaryty<br />
-Najlżejszy nie jest<br />
-Możliwość zasilania tylko z zasilacza<br />
-Ostatnimi czasy dość trudna dostępność- ciężko go dostać ze sklepów, gdyż te mają problem z dystrybutorem EHXa w Polsce<br />
-Spora cena (nówka 1300+zł, używane w Polsce około 1000zł)<br />
-Oktawy nie działają niestety polifonicznie, czyli nie można zagrać więcej niż 1 dźwięku na raz, inaczej się dławią.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">5-/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Wrzucę jak nagram <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://proguitarshop.com/store/images/55_01.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 55_01.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>amazon.com napisał(a):</cite># 4 Voice mixer section mixes: sub octave, original, octave up and square wave<br />
# Start, stop filter frequency sliders with adjustable rate for full control over the filter's sweep direction and speed<br />
# All analog design<br />
# True bypass</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Dane</span><br />
- True bypass<br />
- 10 suwaków do regulacji brzmienia<br />
- zasilanie z zasilacza 9V<br />
- możliwość dostosowania podbicia sygnału w efekcie potencjometrem znajdującym się za tylną klapką efektu <br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wykonanie</span><br />
Co tu dużo mówić- standardowe EHXowe wykonanie- porządny kawał blachy, ładnie działający przełącznik efekt/true bypass, wejście na zasilacz 9V (z polaryzacją jak w tych wszystkich tatarkach etc., nie ma miejsca na baterię[przynajmniej ja nie widziałem… <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_razz.gif" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />]), suwaczki też bardzo dobrze działające. Do tego diodka informująca o działaniu- normalna sprawa. Po prostu solidne wykonanie, zniszczyć na pewno nie łatwo ten efekt. A, i warto dodać że jest ciężki jak na efekty, wielkością jest jak 1,5-2 dowolne kostki np. Boss’a czy też Digitech’a.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Suwaczki, co jest od czego itd.</span><br />
W tym synthu tak jak już napisałem w danych, mamy 10 suwaczków do regulacji.<br />
- Pierwszy z nich to Trigger- tym suwakiem regulujemy ilość siły, jaką musimy włożyć w uderzenia żeby synth załapał że ma działać. Ja zawsze mam ten suwak ustawiony na 10 (maksimum), nie widzę potrzeby zmiany<br />
- Drugi z nich to Sub Octave- w sumie każdy powinien się domyśleć co to znaczy, dla niekumatych lub totalnie zielonych- poziom niższej oktawy którą generuje efekt<br />
- Trzeci to Guitar- tym miksujemy poziom czystego sygnału z syntezowanym (maksymalna wartość 10 daje nam mniej więcej pół sygnału syntezowanego, pół czystego, ja to tak określiłbym proporcjonalnie)<br />
- Czwarty- Octave- tutaj ilość oktawy wyższej od granego dźwięku- dodając coraz więcej tej oktawy dostajemy też trochę przesterowania (jak dla mnie to minus, mogliby dodać opcję wyłączenia tego przesterowania jakimś sprytnym pstryczkiem, ale jak już okiełznać efekt to i to przestaje irytować)<br />
- Piąty- square wave- tutaj mamy do dyspozycji przester. Z charakteru jest on bardzo rzadko-ziarnisty, nie za bardzo dobrze prezentuje się sam, tj. nie jest jakiś szczególny, ale do miksowania z oktawami i filtrem nadaje się w sam raz. Ludzie z EHX’a postarali się żeby wszystko współgrało ze sobą.<br />
- Szósty to Attack Delay- tu też łatwo się domyśleć co oznacza, opóźnienie odtwarzanego dźwięku (tak bym to ujął swoimi słowami), największe opóźnienie jakie można uzyskać to coś koło 1 sekundy (a większe w tym efekcie by się nie przydały)<br />
- Siódmy to Resonance, służy on za określenie natężenia lub rozpiętości skali zniekształcenia filtra (czyli często zwana gałka Q)<br />
- Ósmy i dziewiąty to Starting i Stop Frequency- „miejsce” z którego startuje i gdzie stropuje filtr, trudno określić to słowami. Regulacja ta pozwala na uzyskanie efektu klasycznego envelope filter’a lub zupełnie odwrotnego w brzmieniu filtra, tj. tak jakby obwiednia leciała od tyłu, kwakała od tyłu.<br />
- Ostatni i dziesiąty suwak to Rate- regulacja prędkości filtra, tu chyba nic więcej nie trzeba tłumaczyć.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jak to wszystko brzmi, jak działa</span><br />
Wydawać się może, że ten efekt to taki kombajn z wszystkim, pokroju Bass Synth Wah’a Digitech’a. Nic z tych rzeczy- tutaj mamy więcej możliwości zmiany brzmienia, możemy generować same oktawy lub też sam efekt envelope filtera z oktawami, czy to bez, czy z opóźnieniem czy też z przesterem. Trzeba jednak dodać, że aby efekt wydawał w ogóle z siebie jakieś dźwięki, to Starting Freq i Stop Freq muszą być chociaż odrobinę powyżej minimalnej wartości- niezależnie czy będzie to sam suwak Starting Freq czy Stop- oczywiście brzmienie będzie inne w zależności od przesuniętego suwaka, dlatego kiedy chcemy całkowicie czyste brzmienie musimy ustawić obydwie częstotliwości na maksimum. Wyciszając przy tym Rate (lub dając je na maxa) i Resonance pozbywamy się efektu obwiedni, i możemy nałożyć, powiedzmy- samą oktawę czy też przester.<br />
Zakładając że chcemy ustawić sobie tylko dolną oktawę, dajemy ją na maxa- mamy ładne zrównoważone brzmienie czystego basu z dodatkową niższą oktawą (mając oczywiście suwaczek Guitar na 10). Ale kiedy oktawa wydaje się nam zbyt subtelna, możemy oczywiście zdjąć czysty sygnał suwakiem Guitar, dając przy tym więcej zsyntezowanego brzmienia.<br />
Rozpisywać się nad możliwościami efektu można by było długo, ale najlepiej wysłuchać jakiś próbek czy też ograć efekt samemu.<br />
W podsumowaniu tego punktu warto przypomnieć- cała sekcja z oktawami, czystym sygnałem i przesterem jest zależna od sekcji z filtrem- (resonance, start&stop, rate), nawet kiedy chce się czyste brzmienie przesteru czy oktaw. Myślę że jest to ważna informacja, gdyż ja z początku myślałem że niezbędne jest ustawienie kwaku envelope filtera aby podbić sobie np. tą oktawę wyższą i żeby była ona słyszalna.<br />
Ponadto efekt bardzo dobrze spisuje się w kapeli (oczywiście wszystko zależy od tego jak go ustawimy), nie zjada dołu czy też środka. Ładnie przebija się przez perkusję i 2 gitary, nie zlewa się w żadnym wypadku. Oczywiście jak już wspomniałem, podbicie jest w pełni „regulowalne”, więc jeżeli ktoś się nie słyszy to zawsze może się podbić o te kilka dB.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Podsumowanie</span><br />
Podsumowując- jest to dość drogi efekt, jego ceny używki kołyszą się od 1000zł w górę, nówka kosztuje koło 1300zł. Jednak trzeba zauważyć że jest to syntezator analogowy, posiada true bypass i naprawdę wiele cudów w środku. Oczywiście nie jest to efekt dla każdego, decydując się na ten typ efektu powinniśmy wiedzieć na co się piszemy. Nie przyda się raczej ludziom którzy grają metal, ale w eksperymentalnym rocku czy gdzieś gdzie można przygroove’ić- wpasuje się jak ulał!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
-Szerokie możliwości kreowania brzmienia<br />
-Solidne wykonanie<br />
-True Bypass<br />
-Możliwość dostosowania do własnych preferencji podbicia sygnału<br />
-Posiada to, co powinien posiadać syntezator do basu z już trochę wyższej półki (nie równając go do syntezatorów moog’a czy coś, ale porównując go do np. tego Digitech’a, Boss’a czy Ibanez’a- ten ma zdecydowanie wiele więcej opcji zabawy)<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
-Przesterowanie w wyższej oktawie<br />
-Spore gabaryty<br />
-Najlżejszy nie jest<br />
-Możliwość zasilania tylko z zasilacza<br />
-Ostatnimi czasy dość trudna dostępność- ciężko go dostać ze sklepów, gdyż te mają problem z dystrybutorem EHXa w Polsce<br />
-Spora cena (nówka 1300+zł, używane w Polsce około 1000zł)<br />
-Oktawy nie działają niestety polifonicznie, czyli nie można zagrać więcej niż 1 dźwięku na raz, inaczej się dławią.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">5-/5</span></span><br />
<br />
Sample dźwiękowe:<br />
<hr class="mycode_hr" />
Wrzucę jak nagram <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>