<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[basscity.eu - wzmacniacze i paczki]]></title>
		<link>https://basscity.eu/</link>
		<description><![CDATA[basscity.eu - https://basscity.eu]]></description>
		<pubDate>Sun, 24 May 2026 19:06:03 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Fender Rumble Studio 40]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-8932.html</link>
			<pubDate>Wed, 26 May 2021 16:18:11 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=219">sokolasty</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-8932.html</guid>
			<description><![CDATA[Jako że covid pozamykał wszystko, włącznie z ludźmi w domu, powróciłem z nudów do dawnego hobby i zaopatrzyłem się w piec jak wyżej.<br />
Kupiony w thomann.de za 379 EUR. <br />
Dlaczego ten akurat? Bo ma dużo efektów, a dzięki wzmacniaczowi klasy D wazy tyle co nic, czyli 8.6kg<br />
<br />
Nie będę się rozpisywał za bardzo o tym, co można znaleźć w materiałach producenta, za to napiszę o tym, co jest charakterystyczne, a mianowicie, czyli podejście do znalezienia właściwego brzmienia.<br />
Tutaj korekcję realizuje się nie poprzez pokrętła  (które  mamy trzy), lecz poprzez wybór tej czy innej paczki, i jeśli chcemy mieć niskie, mocno basowe brzmienie, bierzemy 1x18, bo jeśli wybrać "classic 8x10" (czyli inspirowane lodówką Ampega), to mocnego basu nie ukręcimy, bo każda paczka ma swoje filtry i korekcje graficzne. Tego innego sposobu myślenia trzeba się nauczyć i nakręcić, za to później zmiana brzmienia to przełączenie presetu poprzez naduszenie buttona na footswitchu, dotknięcie telefonu lub użycie pokrętła. <br />
Zwykłe "sokolasty, dodaj trochę basu" może nie być takie szybkie, ale już zmiana z czystego z flangerem i dodaną kwintą na fuzz to jeden klik (tylko trzeba je wcześniej przygotować i ustawić obok siebie) <br />
<br />
Mamy fajne przestery, tak z głów (British color, czyli Orange), jak i z wbudowanych stompboksów, mamy chorusy, flangery, envelope filtry , dwa kompresory, jeden prosty, drugi pieciogałkowy, cuda na kiju,  sto presetów fabrycznych i sto pustych, gotowych do wypełnienia własną inwencją. Brakuje tylko rozgałęzień sygnału i blendu na końcu.<br />
<br />
Ciekawostką  jest możliwość sterowania z telefonu, możliwość aktualizacji po wifi (nowe efekty, heady, paczki), a czymś już chyba dzisiaj oczywistym interface USB, opcja grania  podkładu po kablu i po Bluetooth.<br />
<br />
Czego brakuje? Chyba tylko beat maszyny, samplera i może wyjścia na zewnętrzną kolumnę. <br />
Na pewno wolałbym więcej fizycznych gałek, bo czasem trzeba się naklikać i nakręcić, żeby zmienić ustawienia.<br />
<br />
IMO nie potrzeba połowy wzmacniaczy i kolumn, które tylko się dublują (i robią marketingowe "wow"), wolałbym wielopasmowy i skuteczniejszy korektor, ale ja jestem głuchawy i nie słyszę tego,  co słyszeć może ktoś inny (od 5kHz mam -30dB na obu uszach, więc noście stopery chłopcy i dziewczęta)<br />
<br />
<br />
<br />
Póki co grałem go tylko w domu, więc czy się nadaje na granie z perkusistą, nie wiem<br />
<br />
EDIT<br />
Właśnie pograłem chwilę na gitarze na nim, i z włączonym hornem daje fajnie radę, jest mocny bas, mocno metalowo można zagrać. Nie jest to lampa, ale dawałoby radę na próbach z bębniarzem.<br />
<br />
Zdecydowanie dobry zakup.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jako że covid pozamykał wszystko, włącznie z ludźmi w domu, powróciłem z nudów do dawnego hobby i zaopatrzyłem się w piec jak wyżej.<br />
Kupiony w thomann.de za 379 EUR. <br />
Dlaczego ten akurat? Bo ma dużo efektów, a dzięki wzmacniaczowi klasy D wazy tyle co nic, czyli 8.6kg<br />
<br />
Nie będę się rozpisywał za bardzo o tym, co można znaleźć w materiałach producenta, za to napiszę o tym, co jest charakterystyczne, a mianowicie, czyli podejście do znalezienia właściwego brzmienia.<br />
Tutaj korekcję realizuje się nie poprzez pokrętła  (które  mamy trzy), lecz poprzez wybór tej czy innej paczki, i jeśli chcemy mieć niskie, mocno basowe brzmienie, bierzemy 1x18, bo jeśli wybrać "classic 8x10" (czyli inspirowane lodówką Ampega), to mocnego basu nie ukręcimy, bo każda paczka ma swoje filtry i korekcje graficzne. Tego innego sposobu myślenia trzeba się nauczyć i nakręcić, za to później zmiana brzmienia to przełączenie presetu poprzez naduszenie buttona na footswitchu, dotknięcie telefonu lub użycie pokrętła. <br />
Zwykłe "sokolasty, dodaj trochę basu" może nie być takie szybkie, ale już zmiana z czystego z flangerem i dodaną kwintą na fuzz to jeden klik (tylko trzeba je wcześniej przygotować i ustawić obok siebie) <br />
<br />
Mamy fajne przestery, tak z głów (British color, czyli Orange), jak i z wbudowanych stompboksów, mamy chorusy, flangery, envelope filtry , dwa kompresory, jeden prosty, drugi pieciogałkowy, cuda na kiju,  sto presetów fabrycznych i sto pustych, gotowych do wypełnienia własną inwencją. Brakuje tylko rozgałęzień sygnału i blendu na końcu.<br />
<br />
Ciekawostką  jest możliwość sterowania z telefonu, możliwość aktualizacji po wifi (nowe efekty, heady, paczki), a czymś już chyba dzisiaj oczywistym interface USB, opcja grania  podkładu po kablu i po Bluetooth.<br />
<br />
Czego brakuje? Chyba tylko beat maszyny, samplera i może wyjścia na zewnętrzną kolumnę. <br />
Na pewno wolałbym więcej fizycznych gałek, bo czasem trzeba się naklikać i nakręcić, żeby zmienić ustawienia.<br />
<br />
IMO nie potrzeba połowy wzmacniaczy i kolumn, które tylko się dublują (i robią marketingowe "wow"), wolałbym wielopasmowy i skuteczniejszy korektor, ale ja jestem głuchawy i nie słyszę tego,  co słyszeć może ktoś inny (od 5kHz mam -30dB na obu uszach, więc noście stopery chłopcy i dziewczęta)<br />
<br />
<br />
<br />
Póki co grałem go tylko w domu, więc czy się nadaje na granie z perkusistą, nie wiem<br />
<br />
EDIT<br />
Właśnie pograłem chwilę na gitarze na nim, i z włączonym hornem daje fajnie radę, jest mocny bas, mocno metalowo można zagrać. Nie jest to lampa, ale dawałoby radę na próbach z bębniarzem.<br />
<br />
Zdecydowanie dobry zakup.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[NOISY BOX 1x15" KAPPALITE 3015 + TWEETER JENSEN]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-6572.html</link>
			<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 10:30:04 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=2132">Freelance77</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-6572.html</guid>
			<description><![CDATA[Witam serdecznie forumowiczów i forumowiczki!<br />
To mój pierwszy post, także proszę o wyrozumiałość, jeśli coś nie tak <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Przedmiotem niniejszego testu/recenzji jest paczka Noisy Box:<br />
- 1X15" Eminence Kappalite 3015 + Tweeter Jensen<br />
- obudowa ze sklejki sosnowej 12 mm<br />
- wykończenie koc, bez narożników<br />
- kolumna wentylowana dwoma tunelami umieszczonymi w lewym i prawym dolnym narożniku<br />
<br />
Celem konstrukcji było jak najwierniejsze oddanie dwóch basów - kopia fretless mm i p-bass z klonową podstrunicą. Ponadto kolumna miała nadawać się przede wszystkim do muzyki rockowej, ale też bardziej subtelnej. Na drodze mailowej (prawie 90 maili - to bardziej z mojej winy, nie byłem kompletnie zdecydowany, Maniek za każdym razem pomagał jak mógł, brawo dla tego pana za tak obszerną wiedzę o sprzęcie) koncepcja 1X12 przeszła do 1X15, i tak uzgodniliśmy finalne składniki. <br />
<br />
BUDOWA<br />
<br />
   Ponieważ jest to neodymowy głośnik, kolumna waży niewiele, jak na 1X15, ok 20 kg. Konstrukcja i wykończenie nie pozostawia niczego do życzenia, wszystko się zgadza. Należy nadmienić, że Maniek, jako praktykujący muzyk, stara się dbać o najdrobniejsze szczegóły, na przykład wyważenie. Kolumna jest idealnie wyważona, niesie się ją w jedną osobę bardzo komfortowo.<br />
<br />
BRZMIENIE<br />
<br />
Zacznę od tego, że głośniki 15" w powszechnej opinii mają bardzo charakterystyczne brzmienie, nie każdym może się podobać. Trudno tę opinię przyporządkować do akurat tej kolumny. Gra jest bardzo otwarta, pełna wszelkich brzmień, jakich można zapragnąć. Zaczynając od dołu - bardzo go dużo, ale w harmonii z resztą częstotliwości, co jest zresztą bardzo fajną cechą Kappalite, jak się okazuje. Grając nuty w stroju nawet do C, gitara brzmi czysto, zdecydowanie, klarownie, bez przesterowania, wyraźnie. Środek jest klarowny, mocny, wyraźny, P bass brzmi po prostu idealnie. Góra, nawet nie dzięki Tweeterowi, jest bardzo fajna, klarowna, wyważona, nie ma przegięć. Tweeter skręcony za radą Mańka do prawie 1/5 mocy, dodaje jedynie smaku wysokich częstotliwości. <br />
Zasilając kolumnę wzmacniaczem Markbass F1 byłem w stanie ukręcić brzmienia od NoMeansNo przez Ala DiMeole z czasów Elegant Gypsy, przez produkcje King Crimson (Thrak), a kończąc na brzmieniach rodem z audycji Kidryńskiego na Trójce (Sjesta, godz 15:00)<br />
<br />
PODSUMOWANIE<br />
<br />
Używam tej paczki wraz z zespołem, stawiając ją na flight case'ie i nie potrzebuję żadnego innego nagłośnienia. Dyspersja może nie jest super wybitna, ale głośnik jest wyjątkowo wyraźny i donośny, aczkolwiek konkretne testy na dużych scenach jeszcze przed nim. Jako zdecydowany argument przemawiający ZA, a pojawiający się już w poprzednich postach o Noisy Box - stosunek ceny do jakości. Po co sponsorować zagranicznych producentów, kiedy można kupić produkt polski i ,jak się okazuje, porównywalnie - a może nawet lepiej - brzmiący, za niższą cenę? <br />
<br />
ZALETY<br />
<br />
- niska waga, ok 20 kg<br />
- uniwersalne, wyważone brzmienie<br />
- nieocenione porady i cierpliwość wykonawcy<br />
- cena<br />
- wykonanie<br />
<br />
WADY<br />
- żadnych stwierdzonych do tej pory<br />
<br />
9/10 (jeszcze nie testowałem sprzętu na dużych scenach, pod dużym obciążeniem)<br />
<br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam serdecznie forumowiczów i forumowiczki!<br />
To mój pierwszy post, także proszę o wyrozumiałość, jeśli coś nie tak <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Przedmiotem niniejszego testu/recenzji jest paczka Noisy Box:<br />
- 1X15" Eminence Kappalite 3015 + Tweeter Jensen<br />
- obudowa ze sklejki sosnowej 12 mm<br />
- wykończenie koc, bez narożników<br />
- kolumna wentylowana dwoma tunelami umieszczonymi w lewym i prawym dolnym narożniku<br />
<br />
Celem konstrukcji było jak najwierniejsze oddanie dwóch basów - kopia fretless mm i p-bass z klonową podstrunicą. Ponadto kolumna miała nadawać się przede wszystkim do muzyki rockowej, ale też bardziej subtelnej. Na drodze mailowej (prawie 90 maili - to bardziej z mojej winy, nie byłem kompletnie zdecydowany, Maniek za każdym razem pomagał jak mógł, brawo dla tego pana za tak obszerną wiedzę o sprzęcie) koncepcja 1X12 przeszła do 1X15, i tak uzgodniliśmy finalne składniki. <br />
<br />
BUDOWA<br />
<br />
   Ponieważ jest to neodymowy głośnik, kolumna waży niewiele, jak na 1X15, ok 20 kg. Konstrukcja i wykończenie nie pozostawia niczego do życzenia, wszystko się zgadza. Należy nadmienić, że Maniek, jako praktykujący muzyk, stara się dbać o najdrobniejsze szczegóły, na przykład wyważenie. Kolumna jest idealnie wyważona, niesie się ją w jedną osobę bardzo komfortowo.<br />
<br />
BRZMIENIE<br />
<br />
Zacznę od tego, że głośniki 15" w powszechnej opinii mają bardzo charakterystyczne brzmienie, nie każdym może się podobać. Trudno tę opinię przyporządkować do akurat tej kolumny. Gra jest bardzo otwarta, pełna wszelkich brzmień, jakich można zapragnąć. Zaczynając od dołu - bardzo go dużo, ale w harmonii z resztą częstotliwości, co jest zresztą bardzo fajną cechą Kappalite, jak się okazuje. Grając nuty w stroju nawet do C, gitara brzmi czysto, zdecydowanie, klarownie, bez przesterowania, wyraźnie. Środek jest klarowny, mocny, wyraźny, P bass brzmi po prostu idealnie. Góra, nawet nie dzięki Tweeterowi, jest bardzo fajna, klarowna, wyważona, nie ma przegięć. Tweeter skręcony za radą Mańka do prawie 1/5 mocy, dodaje jedynie smaku wysokich częstotliwości. <br />
Zasilając kolumnę wzmacniaczem Markbass F1 byłem w stanie ukręcić brzmienia od NoMeansNo przez Ala DiMeole z czasów Elegant Gypsy, przez produkcje King Crimson (Thrak), a kończąc na brzmieniach rodem z audycji Kidryńskiego na Trójce (Sjesta, godz 15:00)<br />
<br />
PODSUMOWANIE<br />
<br />
Używam tej paczki wraz z zespołem, stawiając ją na flight case'ie i nie potrzebuję żadnego innego nagłośnienia. Dyspersja może nie jest super wybitna, ale głośnik jest wyjątkowo wyraźny i donośny, aczkolwiek konkretne testy na dużych scenach jeszcze przed nim. Jako zdecydowany argument przemawiający ZA, a pojawiający się już w poprzednich postach o Noisy Box - stosunek ceny do jakości. Po co sponsorować zagranicznych producentów, kiedy można kupić produkt polski i ,jak się okazuje, porównywalnie - a może nawet lepiej - brzmiący, za niższą cenę? <br />
<br />
ZALETY<br />
<br />
- niska waga, ok 20 kg<br />
- uniwersalne, wyważone brzmienie<br />
- nieocenione porady i cierpliwość wykonawcy<br />
- cena<br />
- wykonanie<br />
<br />
WADY<br />
- żadnych stwierdzonych do tej pory<br />
<br />
9/10 (jeszcze nie testowałem sprzętu na dużych scenach, pod dużym obciążeniem)<br />
<br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Głowa basowa Eden E 300 T - pełna lampa]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-4344.html</link>
			<pubDate>Fri, 01 Nov 2013 07:22:22 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=429">tapczan</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-4344.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://basoofka.net/files/images/zoom_e300t.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: zoom_e300t.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Eden napisał(a):</cite>Moc: 320W @ 4 Ohm / 320W @ 8 Ohm<br />
Waga: ~25kg</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Każda z nielicznych okazji przy których miałem możliwość pograć na w pełni lampowym headzie basowym utwierdzała mnie w przekonaniu, że sam muszę pewnego dnia takie coś sobie sprawić. Marzył mi się Ampeg SVT-CL, zawsze jednak z tyłu głowy tłukł mi się poważny bagaż kontrargumentów – ciężkie to, lampy trzeba wymieniać, płacić za biasowanie przy tej okazji, a do tego nie odpalę tego bezpiecznie na paczce 8Ohm. No i jeszcze ta cena.<br />
<br />
Przez parę lat pozwalałem moim wewnętrznym demonom impulsów zakupowych bić się z hordą strzegącą mojej kondycji finansowej. I tak mogło by to jeszcze trwać parę dekad, gdybym pewnego pięknego popołudnia nie natrafił na internetową ofertę sprzedaży zupełnie nieznanej mi jeszcze wtedy konstrukcji lampowej – Eden E300T. Miałem już styczność z produktami tej firmy, zawsze były to jednak wzmacniacze hybrydowe. A tu proszę -  pełna lampa, nowa, na gwarancji, rozsądnie wyglądająca na papierze, w bardzo niewygórowanej cenie, konkretnie 2500zł. Opinie w Internecie nieliczne, acz pozytywne. Długo się nie zastanawiając sięgnąłem do portfela i wykosztowałem się na… <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">EDEN E 300 T</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Moc: 320W @ 4 Ohm / 320W @ 8 Ohm<br />
Lampy: <ul class="mycode_list"><li>6 x KT-88 na końcówce<br />
</li>
<li>4 „małe lampy” – nie mam pojęcia jakie i do czego, producent nie napisał w instrukcji ani na stronie, a ja noga z elektroniki jestem<br />
</li>
</ul>
Przedni panel:<ul class="mycode_list"><li>wejście instrumentalne<br />
</li>
<li>przełącznik -10dB<br />
</li>
<li>Gain<br />
</li>
<li>Over Drive<br />
</li>
<li>Bass<br />
</li>
<li>Mid<br />
</li>
<li>Mid-shift<br />
</li>
<li>Treble<br />
</li>
<li>Master<br />
</li>
<li>Standby<br />
</li>
<li>Power<br />
</li>
</ul>
Tylny panel:<ul class="mycode_list"><li>Tuner out<br />
</li>
<li>Pętla efektów<br />
</li>
<li>Footswitch in<br />
</li>
<li>Wyjście symetryczne DI<br />
</li>
<li>dwa wyjścia koumnowe typu Jack  <br />
</li>
<li>jedno wyjście kolumnowe typu Speak-on<br />
</li>
<li>przełącznik impedancji zestawu głośnikowego (4 lub 8 Ohm)<br />
</li>
<li>panel do biasowania<br />
</li>
</ul>
Footswitch:<ul class="mycode_list"><li>Mute<br />
</li>
<li>Over Drive<br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Funkcjonalność i wykonanie</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Będę pisał tylko o rzeczach nieoczywistych, szkoda literek na rozpisywanie się o wejściu instrumentalnym ;-)<br />
<br />
Przycisk Over Drive podbija sygnał na preampie, pojawia się ciekawy, nienachalny, trochę nowosy przester. Brak możliwości osobnego wysterowania, przez co przester jest zauważalnie głośniejszy od czyściocha.<br />
<br />
EQ trójpozycyjny, z możliwością przełączenia częstotliwości regulacji środka, do czego służy przycisk Mid-shift. Bass działa przy 30Hz, Mid przy 500Hz lub 2.2kH. W przypadku Treble – nie wiadomo. Producent w tej kwestii milczy, nawet zapomniał napisać o tym pokrętle w instrukcji. <br />
<br />
Przełącznik impedancji zestawu głośnikowego pozwala grać bezpiecznie na jednej paczce 8Ohm. Ampeg SVT-CL tego nie ma, duży plus dla Edena.<br />
<br />
Wzmacniacz posiada na tylnym panelu kompletny układ do chałupniczego biasowania lamp. Nie sprawdzałem go osobiście bo nie zdążyłem (o czym napiszę w podsumowaniu), ale według producenta pozwala on własnoręcznie wyregulować bias na poszczególnych lampach końcówki eliminując konieczność wymieniania całego kompletu lamp w przypadku awarii jednej z nich. Wkładamy nową, ustawiamy bias i można grać. Podobno – nie sprawdzałem i nie znam się na tyle by z całą pewnością stwierdzić, że nie jest to bełkot marketingowy.<br />
<br />
Footswitch pozwala odpalić zdalnie Over Drive oraz włączyć Mute. Mute wycisza wszystkie wyjścia oprócz wyjścia Tuner Out. Niestety nie ma takiego przycisku na samym wzmacniaczu, jeśli więc nie chcesz używać przełącznika nożnego pozbawiasz się możliwości cichego strojenia bez odłączania gitary od głowy (Standby wycisza wyjście na tuner).<br />
<br />
Wzmacniacz jak na 300W lampy jest lekki. Niecałe 25kg. <br />
<br />
Całość prezentuje się schludnie, kolorki fajne, okleina całkiem ok. Generalnie wykonanie sprawia solidne wrażenie. Z jednym zastrzeżeniem – pomysł na panel sterujący na górze, a w związku z tym zwis transformatorów i lamp to dla mnie jakieś nieporozumienie. Idiotyczne rozwiązanie, nie wiem czemu tak to zrobili. Na dzień dobry miałem z tym problem. Wzmacniacz po wycieczce kurierem wymagał dokręcenia jednego z transformatorów. Parę koncertów i transformatory znów będzie trzeba dokręcać. A ich dokręcanie wiąże się z wyciągnięciem wzmacniacza z obudowy, bo inaczej nie da się sięgnąć do śrub.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wrażenia z gry</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Czysty headroom kończy się tej głowie dość szybko. W sensie głośności akustycznej, nie gałkologicznej, bo tak naprawdę głośność „zespołowa” zaczyna się przy Gain i Master na 7.<br />
<br />
Wzmacniacz całkowicie ignoruje wszystko co dzieje się powyżej 4-5kHz. Pokrętło Treble nie ma praktycznie żadnego wpływu na brzmienie (może dlatego pominęli je w instrukcji).<br />
<br />
Ogólny charakter brzmienia to odwrócony uśmiech Romana z mocnym podbiciem w dole. Tona lejącego się basu, lekki dołek w niskim środku, zauważalna górka w górnym środku i prawie całkowity brak góry.<br />
<br />
Wzmacniacz w graniu solowym nie sprawdza się zupełnie. Nie działa też dobrze z ciemno brzmiącymi gitarami, robi się totalny muł.<br />
<br />
Z jasno brzmiącymi gitarami w graniu zespołowym fajnie sprawdza się w klimatach około-rockowych z ukłonem w stronę brzmień wyntydżowych. Bardzo mi się kojarzy z Grand Funk Railroad ( <a href="https://www.youtube.com/watch?v=0x6chChxzV0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=0x6chChxzV0</a> ). <br />
<br />
Wzmacniacz dostarcza solidnego kopa. Jest głośny i skuteczny w dole, dobrze siedzi pod rockową gitarą. Dynamika jest na przyzwoitym poziomie. Przebija się środkiem, bas dobrze rozlewa się po pomieszczeniu. Słyszysz co grasz, bebechy na sali są solidnie masowane. Wszystko fajnie i super dopóki grasz pod gitarą. Gitara znika i okazuje się, że poza selektywnym sub-bassowaniem niewiele więcej ten wzmacniacz potrafi. A i to pod warunkiem, że masz jasno brzmiące wiosło.<br />
<br />
Over Drive jest śliską opcją – brzmi fajnie ale ciężko go zastosować w praktyce, bo powoduje mocne podbicie głośności. Albo na czyściochu znikasz pod gitarą całkowicie, albo na przesterze gitara znika całkowicie pod tobą – decyzja należy do ciebie. Moja rada – ustawić preamp tak jak się lubi i zapomnieć o tym przełączniku.<br />
<br />
Skuteczność EQ? Tak jak pisałem, Treble nie robi nic. Mid przy 500Hz też robi niewiele. Przy 2.2kHz pozwala rozjaśnić trochę brzmienie, wyciągnąć odrobinę klika, nadal jednak brzmienie jest raczej ciemne. Bass – tak naprawdę to jest jedyne prawdziwie niezbędne pokrętło w tym EQ. Jego główne zastosowanie w przypadku tego wzmacniacza to wycinanie nadmiaru dołu. Bez tego ani rusz.<br />
<br />
Drive z lamp? Jest. Wedle uznania można przesterować preamp lub końcówkę uzyskując różne brzmienie. Z przesterowanego preampu dostaniemy trochę cieńszy przester z małym ziarnem i sporą ilością dołu, z końcówki wyciśniemy gruboziarnistego potwora z lekko podciętym basem. Dobrze wysterowana całość pozwala wycisnąć z gitary czyste brzmienie lub przester w zależności od artykulacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Edena porównałem bezpośrednio z SWR SM-900 i Ampegiem SVT-CL. Słychać bardzo wyraźnie, że Eden E300T to niższa liga. Potwierdza się powiedzenie „dostajesz to, za co płacisz”. Ale przyznać muszę, że patrząc na listę działających i sensowych funkcjonalności cena zbyt wygórowana nie jest. <br />
Czy Eden E 300 T może być substytutem Ampega SVT-CL?  W życiu! Ale za te pieniądze jest to uczciwy wzmacniacz. Bardzo specyficzny i zdecydowanie nie dla każdego, ale jednak. <br />
<br />
Do grona ludzi do których ten head nie trafia niestety zaliczam się również ja. Z uwagi na znikomą przydatność tak brzmiącego wzmacniacza w moich zespołach, skorzystałem z możliwości odesłania go do sklepu za zwrotem pieniędzy. I z tego miejsca pozdrawiam ekipę musicinfo – mimo przekroczenia ustawowych 10 dni na testowanie nie robili mi z tym problemów.<br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><ul class="mycode_list"><li>głośny<br />
</li>
<li>tani<br />
</li>
<li>solidnie wykonany<br />
</li>
<li>względnie lekki<br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><ul class="mycode_list"><li>bardzo specyficzne brzmienie, zdecydowanie nie dla każdego<br />
</li>
<li>muli trochę, w porywach bardzo, zależnie od wiosła<br />
</li>
<li>część funkcjonalności nieprzemyślana (mute tylko ze sterownika, brak możliwości oddzielnego wysterowania overdrive)<br />
</li>
<li>"zwis" lamp i transformatorów<br />
</li>
</ul>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://basoofka.net/files/images/zoom_e300t.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: zoom_e300t.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Eden napisał(a):</cite>Moc: 320W @ 4 Ohm / 320W @ 8 Ohm<br />
Waga: ~25kg</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Każda z nielicznych okazji przy których miałem możliwość pograć na w pełni lampowym headzie basowym utwierdzała mnie w przekonaniu, że sam muszę pewnego dnia takie coś sobie sprawić. Marzył mi się Ampeg SVT-CL, zawsze jednak z tyłu głowy tłukł mi się poważny bagaż kontrargumentów – ciężkie to, lampy trzeba wymieniać, płacić za biasowanie przy tej okazji, a do tego nie odpalę tego bezpiecznie na paczce 8Ohm. No i jeszcze ta cena.<br />
<br />
Przez parę lat pozwalałem moim wewnętrznym demonom impulsów zakupowych bić się z hordą strzegącą mojej kondycji finansowej. I tak mogło by to jeszcze trwać parę dekad, gdybym pewnego pięknego popołudnia nie natrafił na internetową ofertę sprzedaży zupełnie nieznanej mi jeszcze wtedy konstrukcji lampowej – Eden E300T. Miałem już styczność z produktami tej firmy, zawsze były to jednak wzmacniacze hybrydowe. A tu proszę -  pełna lampa, nowa, na gwarancji, rozsądnie wyglądająca na papierze, w bardzo niewygórowanej cenie, konkretnie 2500zł. Opinie w Internecie nieliczne, acz pozytywne. Długo się nie zastanawiając sięgnąłem do portfela i wykosztowałem się na… <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">EDEN E 300 T</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Moc: 320W @ 4 Ohm / 320W @ 8 Ohm<br />
Lampy: <ul class="mycode_list"><li>6 x KT-88 na końcówce<br />
</li>
<li>4 „małe lampy” – nie mam pojęcia jakie i do czego, producent nie napisał w instrukcji ani na stronie, a ja noga z elektroniki jestem<br />
</li>
</ul>
Przedni panel:<ul class="mycode_list"><li>wejście instrumentalne<br />
</li>
<li>przełącznik -10dB<br />
</li>
<li>Gain<br />
</li>
<li>Over Drive<br />
</li>
<li>Bass<br />
</li>
<li>Mid<br />
</li>
<li>Mid-shift<br />
</li>
<li>Treble<br />
</li>
<li>Master<br />
</li>
<li>Standby<br />
</li>
<li>Power<br />
</li>
</ul>
Tylny panel:<ul class="mycode_list"><li>Tuner out<br />
</li>
<li>Pętla efektów<br />
</li>
<li>Footswitch in<br />
</li>
<li>Wyjście symetryczne DI<br />
</li>
<li>dwa wyjścia koumnowe typu Jack  <br />
</li>
<li>jedno wyjście kolumnowe typu Speak-on<br />
</li>
<li>przełącznik impedancji zestawu głośnikowego (4 lub 8 Ohm)<br />
</li>
<li>panel do biasowania<br />
</li>
</ul>
Footswitch:<ul class="mycode_list"><li>Mute<br />
</li>
<li>Over Drive<br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Funkcjonalność i wykonanie</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Będę pisał tylko o rzeczach nieoczywistych, szkoda literek na rozpisywanie się o wejściu instrumentalnym ;-)<br />
<br />
Przycisk Over Drive podbija sygnał na preampie, pojawia się ciekawy, nienachalny, trochę nowosy przester. Brak możliwości osobnego wysterowania, przez co przester jest zauważalnie głośniejszy od czyściocha.<br />
<br />
EQ trójpozycyjny, z możliwością przełączenia częstotliwości regulacji środka, do czego służy przycisk Mid-shift. Bass działa przy 30Hz, Mid przy 500Hz lub 2.2kH. W przypadku Treble – nie wiadomo. Producent w tej kwestii milczy, nawet zapomniał napisać o tym pokrętle w instrukcji. <br />
<br />
Przełącznik impedancji zestawu głośnikowego pozwala grać bezpiecznie na jednej paczce 8Ohm. Ampeg SVT-CL tego nie ma, duży plus dla Edena.<br />
<br />
Wzmacniacz posiada na tylnym panelu kompletny układ do chałupniczego biasowania lamp. Nie sprawdzałem go osobiście bo nie zdążyłem (o czym napiszę w podsumowaniu), ale według producenta pozwala on własnoręcznie wyregulować bias na poszczególnych lampach końcówki eliminując konieczność wymieniania całego kompletu lamp w przypadku awarii jednej z nich. Wkładamy nową, ustawiamy bias i można grać. Podobno – nie sprawdzałem i nie znam się na tyle by z całą pewnością stwierdzić, że nie jest to bełkot marketingowy.<br />
<br />
Footswitch pozwala odpalić zdalnie Over Drive oraz włączyć Mute. Mute wycisza wszystkie wyjścia oprócz wyjścia Tuner Out. Niestety nie ma takiego przycisku na samym wzmacniaczu, jeśli więc nie chcesz używać przełącznika nożnego pozbawiasz się możliwości cichego strojenia bez odłączania gitary od głowy (Standby wycisza wyjście na tuner).<br />
<br />
Wzmacniacz jak na 300W lampy jest lekki. Niecałe 25kg. <br />
<br />
Całość prezentuje się schludnie, kolorki fajne, okleina całkiem ok. Generalnie wykonanie sprawia solidne wrażenie. Z jednym zastrzeżeniem – pomysł na panel sterujący na górze, a w związku z tym zwis transformatorów i lamp to dla mnie jakieś nieporozumienie. Idiotyczne rozwiązanie, nie wiem czemu tak to zrobili. Na dzień dobry miałem z tym problem. Wzmacniacz po wycieczce kurierem wymagał dokręcenia jednego z transformatorów. Parę koncertów i transformatory znów będzie trzeba dokręcać. A ich dokręcanie wiąże się z wyciągnięciem wzmacniacza z obudowy, bo inaczej nie da się sięgnąć do śrub.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wrażenia z gry</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Czysty headroom kończy się tej głowie dość szybko. W sensie głośności akustycznej, nie gałkologicznej, bo tak naprawdę głośność „zespołowa” zaczyna się przy Gain i Master na 7.<br />
<br />
Wzmacniacz całkowicie ignoruje wszystko co dzieje się powyżej 4-5kHz. Pokrętło Treble nie ma praktycznie żadnego wpływu na brzmienie (może dlatego pominęli je w instrukcji).<br />
<br />
Ogólny charakter brzmienia to odwrócony uśmiech Romana z mocnym podbiciem w dole. Tona lejącego się basu, lekki dołek w niskim środku, zauważalna górka w górnym środku i prawie całkowity brak góry.<br />
<br />
Wzmacniacz w graniu solowym nie sprawdza się zupełnie. Nie działa też dobrze z ciemno brzmiącymi gitarami, robi się totalny muł.<br />
<br />
Z jasno brzmiącymi gitarami w graniu zespołowym fajnie sprawdza się w klimatach około-rockowych z ukłonem w stronę brzmień wyntydżowych. Bardzo mi się kojarzy z Grand Funk Railroad ( <a href="https://www.youtube.com/watch?v=0x6chChxzV0" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.youtube.com/watch?v=0x6chChxzV0</a> ). <br />
<br />
Wzmacniacz dostarcza solidnego kopa. Jest głośny i skuteczny w dole, dobrze siedzi pod rockową gitarą. Dynamika jest na przyzwoitym poziomie. Przebija się środkiem, bas dobrze rozlewa się po pomieszczeniu. Słyszysz co grasz, bebechy na sali są solidnie masowane. Wszystko fajnie i super dopóki grasz pod gitarą. Gitara znika i okazuje się, że poza selektywnym sub-bassowaniem niewiele więcej ten wzmacniacz potrafi. A i to pod warunkiem, że masz jasno brzmiące wiosło.<br />
<br />
Over Drive jest śliską opcją – brzmi fajnie ale ciężko go zastosować w praktyce, bo powoduje mocne podbicie głośności. Albo na czyściochu znikasz pod gitarą całkowicie, albo na przesterze gitara znika całkowicie pod tobą – decyzja należy do ciebie. Moja rada – ustawić preamp tak jak się lubi i zapomnieć o tym przełączniku.<br />
<br />
Skuteczność EQ? Tak jak pisałem, Treble nie robi nic. Mid przy 500Hz też robi niewiele. Przy 2.2kHz pozwala rozjaśnić trochę brzmienie, wyciągnąć odrobinę klika, nadal jednak brzmienie jest raczej ciemne. Bass – tak naprawdę to jest jedyne prawdziwie niezbędne pokrętło w tym EQ. Jego główne zastosowanie w przypadku tego wzmacniacza to wycinanie nadmiaru dołu. Bez tego ani rusz.<br />
<br />
Drive z lamp? Jest. Wedle uznania można przesterować preamp lub końcówkę uzyskując różne brzmienie. Z przesterowanego preampu dostaniemy trochę cieńszy przester z małym ziarnem i sporą ilością dołu, z końcówki wyciśniemy gruboziarnistego potwora z lekko podciętym basem. Dobrze wysterowana całość pozwala wycisnąć z gitary czyste brzmienie lub przester w zależności od artykulacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Edena porównałem bezpośrednio z SWR SM-900 i Ampegiem SVT-CL. Słychać bardzo wyraźnie, że Eden E300T to niższa liga. Potwierdza się powiedzenie „dostajesz to, za co płacisz”. Ale przyznać muszę, że patrząc na listę działających i sensowych funkcjonalności cena zbyt wygórowana nie jest. <br />
Czy Eden E 300 T może być substytutem Ampega SVT-CL?  W życiu! Ale za te pieniądze jest to uczciwy wzmacniacz. Bardzo specyficzny i zdecydowanie nie dla każdego, ale jednak. <br />
<br />
Do grona ludzi do których ten head nie trafia niestety zaliczam się również ja. Z uwagi na znikomą przydatność tak brzmiącego wzmacniacza w moich zespołach, skorzystałem z możliwości odesłania go do sklepu za zwrotem pieniędzy. I z tego miejsca pozdrawiam ekipę musicinfo – mimo przekroczenia ustawowych 10 dni na testowanie nie robili mi z tym problemów.<br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><ul class="mycode_list"><li>głośny<br />
</li>
<li>tani<br />
</li>
<li>solidnie wykonany<br />
</li>
<li>względnie lekki<br />
</li>
</ul>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><ul class="mycode_list"><li>bardzo specyficzne brzmienie, zdecydowanie nie dla każdego<br />
</li>
<li>muli trochę, w porywach bardzo, zależnie od wiosła<br />
</li>
<li>część funkcjonalności nieprzemyślana (mute tylko ze sterownika, brak możliwości oddzielnego wysterowania overdrive)<br />
</li>
<li>"zwis" lamp i transformatorów<br />
</li>
</ul>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[NoisyBox 115 na FaitalPRO PR400]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-3645.html</link>
			<pubDate>Thu, 23 May 2013 09:47:16 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=429">tapczan</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-3645.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://mamyprad.pl/115ff.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 115ff.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.noisybox.com.pl" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.noisybox.com.pl</a> napisał(a):</cite>Głośniki: 15" FaitalPRO PR400, neodymowe<br />
Moc: 400W<br />
Oporność: 8 Ohm<br />
Skuteczność: 100dB<br />
Pasmo: 35-4kHz<br />
Waga: ~20kg<br />
Wymiary: 62 x 50 x 46cm</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Geneza całej afery to konieczność odchudzenia stacka z pobudek głównie zdrowotnych i po części praktycznych. Miałem dwie stare Trace Elliot 1048, jak na 410 spore gabarytowo, 42kg każda. Nowe paczki miały być lekkie, możliwie kompaktowe, nie cichsze od dotychczasowego stacka i - jeśli to możliwe - lepiej brzmiące. Definiując lepiej brzmiące – chciałem możliwie dobrze słyszeć co mam na wyjściu liniowym post-EQ (bo tak się nagłaśniam gdy nie ma możliwości zrobić tego mikrofonem) i zależało mi na zachowaniu wyrównanej skuteczności w niskich rejestrach, poniżej standardowo strojonej piątki (gram raczej na czwórkach, ale czasem potrzebuję zrobić oktawę w dół na whammy, co dla prawie wszystkich znanych mi paczek kończy się nokautem). <br />
Przejrzałem oferty potentatów. Nie znalazłszy niczego, co by mnie ustawiło w granicach założonego budżetu, napisałem do Mańka. Wymieniliśmy się kilkunastoma mailami i w rezultacie postanowiliśmy wejść we współpracę.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Design wzorowany na Orange OBC 115 z paroma kosmetycznymi modyfikacjami. Wykonane z 15mm sklejki sosnowej. Okleina tolexowa w uroczym, bordowym kolorze. Uchwyty składane. Dolna paczka wyposażona w odpinane kółka typu fenderowskiego oraz nóżki zamontowane bliżej środka na okazje gdy jest wykorzystywana bez kółek. Górna paczka na nóżkach, posiada zamontowany głośnik wysoko-tonowy z trzystopniową regulacją z tylnego terminala. Na terminalach obu paczek dwa gniazda speakon połączone równolegle.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Jak kolumny wyglądają każdy widzi. Chciałem żeby wyglądały dokładnie tak, jak wyglądają. Jestem bardzo zadowolony z poziomu wykonania. Ukłon w stronę NB, Maniek naprawdę ma fach w rękach. <br />
<br />
Udało się zrealizować wszystkie założenia dotyczące brzmienia. Gadają bardzo blisko tego, co mam na wyjściu liniowym, zero niespodzianek. <br />
Paczki schodzą bardzo nisko bez dławienia się. Jedyna inna paczka na której grałem, która potrafi to zrobić, zachowując wyrównaną skuteczność i atak, to 4x10 Bassona. Podejrzewam o taką możliwość również Ampega SVT-410HLF ale tego osobiście nie sprawdzałem, słyszałem ją tylko u innych na żywo. Basson ~ 70kg. Ampeg ~ 40kg. NoisyBox ~ 20kg. <img src="https://basscity.eu/emoty/cfaniak.gif" alt="Cool" title="Cool" class="smilie smilie_3" /><br />
NB zaskoczyły mnie selektywnością i "wyważeniem". Spodziewałem się ubytku w kwestii klarowności i ataku względem moich 410, ale nic z tych rzeczy. Mogą się też poszczycić fenomenalnym współczynnik dyspersji. Mogę stać metr na wprost od stacka, mogę stać na drugim końcu sceny pod dużym kątem względem frontu paczek, a cały czas słyszę wyraźnie co jest grane na względnie wyrównanym poziomie głośności. Moje dotychczasowe paczki (nie tylko TE 1048) tego nie potrafiły, były dużo bardziej kierunkowe. <br />
Kolumny świetnie sprawdziły mi się we wszystkich moich zespołach. Są wyraźne, oddają dokładnie tyle niuansów artykulacyjnych ile potrzebuję i jednocześnie świetnie kleją gitary z sekcją. Ze względu na „liniowe” brzmienie są bardzo czułe na nawet drobne zmiany brzmienia, można bardzo precyzyjnie dopracować wszelkie niuanse.<br />
Jeszcze inna ciekawa cecha w porównaniu do 410 z którymi miałem styczność – nie muszę grać głośno żeby mieć dużo energii w dole i niskim środku. Zawsze gdy trzeba było zagrać cicho na 410, musiałem na EQ cuda wianki kręcić żeby zachować dolne pasmo i nie dudnić. Tutaj nic takiego nie muszę robić, master w dół i nadal wszystko jest na miejscu.<br />
Jedna sztuka starczy na średnie plenery i klubowe grania z dużym zapasem. Dwie sztuki starczą i już. <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_mrgreen.gif" alt="mrgreen" title="mrgreen" class="smilie smilie_21" /><br />
<br />
Ergonomia. Paczki nie są jakieś mega kompaktowe, ale w porównaniu do tego co było jest niebo a ziemia. Leciutkie w porównaniu do wszystkiego co do tej pory miałem. Bez problemu sam noszę je po schodach. Każda osoba, która się za nie łapie po raz pierwszy, robi minę zaskoczonego studenta.<br />
<br />
Paczki miałem okazję przetestować (lub usłyszeć - również dzięki uprzejmości kolegów) na następujących gitarach i głowach {numery głów na których były grane, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">pogrubione </span>= również w warunkach scenicznych}:<br />
1. SWR SM-900<br />
2. Ampeg B2R<br />
3. HandBox Red Fighter<br />
4. Ampeg SVT3 PRO<br />
5. Eden E300T<br />
6. Trace Elliot AH 150 GP11 MK V<br />
- Spector Legend 4 (strojony do drop-C) {1,2,3}<br />
- Spector Euro 4 (strojony HEAD) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>}<br />
- Maruszczyk Elwood 5 Fretless {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,3}<br />
- Ibanez BL800 (kopia precla, mahoń) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,3,5,6}<br />
- Ibanez RB924 (P+J, olcha) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,3,4,<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5</span>,6}<br />
- Ibanez RB920 (konstrukcyjnie pasywna kopia musicmana, olcha) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,5,<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6</span>}<br />
- japoński Fender Jazz Bass {1,4}<br />
We wszystkich przypadkach korekcja na zero. Jedyna kombinacja która się nie obroniła bez ingerencji na EQ to Maruszczyk wpięty w SWR na kameralnym koncercie pół-akustycznym. Trzeba było podbić okolice 400Hz. Wszystkie pozostałe kombinacje były co najmniej ok, w większości przypadków wręcz mega-ok. <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Stosunek jakość/cena rewelacyjny. Bez custom-shopa jedna taka 115 kosztuje tyle, co średniej klasy używana 410 na allegro, która być może będzie głośniejsza, ale na tym jej przewaga się skończy. Jedyne czego się obawiam, to utrata wartości przy odsprzedaży, ale to jest temat którym nie planuję się martwić przez co najmniej kilka najbliższych lat.<br />
<br />
Polecam też Mańka jako osobę i fachowca. Potrafił na podstawie moich wytycznych doradzić, poprowadził za rączkę gdy trzeba było. Jak się na czymś nie znałem czy nie miałem zdania, dawałem mu wolną rękę i z efektów jestem bardzo zadowolony.<br />
<br />
W ocenie końcowej nie potrafię być obiektywny, bo paczki są zrobione pode mnie od początku do końca i dosłownie nic bym w nich nie zmieniał. Może za jakiś czas zrewiduję poglądy, to wrócę to poprawić.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- mała waga (obiektywnie)<br />
- wygląd (całkowicie subiektywnie)<br />
- brzmią bardzo dobrze ze wszystkimi moimi gratami we wszystkich moich zespołach (linki w sygnaturce)<br />
- na palcach jednej ręki policzę znane mi paczki o tak głębokim i jednocześnie czytelnym brzmieniu<br />
- cena !<br />
- obsługa klienta !!!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- "liniowe" brzmienie nie każdemu może się podobać i nie z każdą kombinacją gitara-głowa się sprawdzi<br />
- nie każdy musi lubić kolor vintage red wine <img src="https://basscity.eu/emoty/dodatkowe/emotka_2497.gif" alt="Emotka_2497" title="Emotka_2497" class="smilie smilie_61" /><br />
- jeśli kiedyś zdecyduję się je sprzedać, stracę połowę (jak nie więcej) kasy którą z nie władowałem <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_sad.gif" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">9/10</span></span> <br />
<br />
EDYTA:<br />
Recenzję pierwotnie napisałem po miesiącu od otrzymania paczek. Od tej chwili minęło już pół roku, po drodze był letni sezon plenerowy i parę koncertów klubowych. Podtrzymuję wszystko co o tych paczkach napisałem. Na razie z czystym sumieniem mogę wystawić 9/10 - nie miałem jeszcze okazji przetestować ich w studio, dlatego z czystym sumieniem nie dam 5/5, ale jeszcze do tematu wrócę.<br />
A na razie, jeśli kiedyś - odpukać - zostaną mi ukradzione, biorę krechę w banku i dzwonię do Mańka po kopie zapasowe. :-)<br />
<br />
EDYTA 2:<br />
Dwa sezony plenerowe i parę nagrań później - brzmieniowo i funkcjonalnie 10/10. Nie mam uwag, dożywocie.<br />
Niestety ujawnił się jeden mankament natury kosmetycznej - okleina z biegiem czasu odrobinkę się obkurczyła i na froncie paczek w miejscach klejenia pojawiły się mniej więcej 0.5 mm szparki, przez które prześwituje drewno. Ostatecznie jeden punkt w dół, 9/10.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://mamyprad.pl/115ff.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 115ff.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.noisybox.com.pl" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.noisybox.com.pl</a> napisał(a):</cite>Głośniki: 15" FaitalPRO PR400, neodymowe<br />
Moc: 400W<br />
Oporność: 8 Ohm<br />
Skuteczność: 100dB<br />
Pasmo: 35-4kHz<br />
Waga: ~20kg<br />
Wymiary: 62 x 50 x 46cm</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Geneza całej afery to konieczność odchudzenia stacka z pobudek głównie zdrowotnych i po części praktycznych. Miałem dwie stare Trace Elliot 1048, jak na 410 spore gabarytowo, 42kg każda. Nowe paczki miały być lekkie, możliwie kompaktowe, nie cichsze od dotychczasowego stacka i - jeśli to możliwe - lepiej brzmiące. Definiując lepiej brzmiące – chciałem możliwie dobrze słyszeć co mam na wyjściu liniowym post-EQ (bo tak się nagłaśniam gdy nie ma możliwości zrobić tego mikrofonem) i zależało mi na zachowaniu wyrównanej skuteczności w niskich rejestrach, poniżej standardowo strojonej piątki (gram raczej na czwórkach, ale czasem potrzebuję zrobić oktawę w dół na whammy, co dla prawie wszystkich znanych mi paczek kończy się nokautem). <br />
Przejrzałem oferty potentatów. Nie znalazłszy niczego, co by mnie ustawiło w granicach założonego budżetu, napisałem do Mańka. Wymieniliśmy się kilkunastoma mailami i w rezultacie postanowiliśmy wejść we współpracę.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Design wzorowany na Orange OBC 115 z paroma kosmetycznymi modyfikacjami. Wykonane z 15mm sklejki sosnowej. Okleina tolexowa w uroczym, bordowym kolorze. Uchwyty składane. Dolna paczka wyposażona w odpinane kółka typu fenderowskiego oraz nóżki zamontowane bliżej środka na okazje gdy jest wykorzystywana bez kółek. Górna paczka na nóżkach, posiada zamontowany głośnik wysoko-tonowy z trzystopniową regulacją z tylnego terminala. Na terminalach obu paczek dwa gniazda speakon połączone równolegle.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
Jak kolumny wyglądają każdy widzi. Chciałem żeby wyglądały dokładnie tak, jak wyglądają. Jestem bardzo zadowolony z poziomu wykonania. Ukłon w stronę NB, Maniek naprawdę ma fach w rękach. <br />
<br />
Udało się zrealizować wszystkie założenia dotyczące brzmienia. Gadają bardzo blisko tego, co mam na wyjściu liniowym, zero niespodzianek. <br />
Paczki schodzą bardzo nisko bez dławienia się. Jedyna inna paczka na której grałem, która potrafi to zrobić, zachowując wyrównaną skuteczność i atak, to 4x10 Bassona. Podejrzewam o taką możliwość również Ampega SVT-410HLF ale tego osobiście nie sprawdzałem, słyszałem ją tylko u innych na żywo. Basson ~ 70kg. Ampeg ~ 40kg. NoisyBox ~ 20kg. <img src="https://basscity.eu/emoty/cfaniak.gif" alt="Cool" title="Cool" class="smilie smilie_3" /><br />
NB zaskoczyły mnie selektywnością i "wyważeniem". Spodziewałem się ubytku w kwestii klarowności i ataku względem moich 410, ale nic z tych rzeczy. Mogą się też poszczycić fenomenalnym współczynnik dyspersji. Mogę stać metr na wprost od stacka, mogę stać na drugim końcu sceny pod dużym kątem względem frontu paczek, a cały czas słyszę wyraźnie co jest grane na względnie wyrównanym poziomie głośności. Moje dotychczasowe paczki (nie tylko TE 1048) tego nie potrafiły, były dużo bardziej kierunkowe. <br />
Kolumny świetnie sprawdziły mi się we wszystkich moich zespołach. Są wyraźne, oddają dokładnie tyle niuansów artykulacyjnych ile potrzebuję i jednocześnie świetnie kleją gitary z sekcją. Ze względu na „liniowe” brzmienie są bardzo czułe na nawet drobne zmiany brzmienia, można bardzo precyzyjnie dopracować wszelkie niuanse.<br />
Jeszcze inna ciekawa cecha w porównaniu do 410 z którymi miałem styczność – nie muszę grać głośno żeby mieć dużo energii w dole i niskim środku. Zawsze gdy trzeba było zagrać cicho na 410, musiałem na EQ cuda wianki kręcić żeby zachować dolne pasmo i nie dudnić. Tutaj nic takiego nie muszę robić, master w dół i nadal wszystko jest na miejscu.<br />
Jedna sztuka starczy na średnie plenery i klubowe grania z dużym zapasem. Dwie sztuki starczą i już. <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_mrgreen.gif" alt="mrgreen" title="mrgreen" class="smilie smilie_21" /><br />
<br />
Ergonomia. Paczki nie są jakieś mega kompaktowe, ale w porównaniu do tego co było jest niebo a ziemia. Leciutkie w porównaniu do wszystkiego co do tej pory miałem. Bez problemu sam noszę je po schodach. Każda osoba, która się za nie łapie po raz pierwszy, robi minę zaskoczonego studenta.<br />
<br />
Paczki miałem okazję przetestować (lub usłyszeć - również dzięki uprzejmości kolegów) na następujących gitarach i głowach {numery głów na których były grane, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">pogrubione </span>= również w warunkach scenicznych}:<br />
1. SWR SM-900<br />
2. Ampeg B2R<br />
3. HandBox Red Fighter<br />
4. Ampeg SVT3 PRO<br />
5. Eden E300T<br />
6. Trace Elliot AH 150 GP11 MK V<br />
- Spector Legend 4 (strojony do drop-C) {1,2,3}<br />
- Spector Euro 4 (strojony HEAD) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>}<br />
- Maruszczyk Elwood 5 Fretless {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,3}<br />
- Ibanez BL800 (kopia precla, mahoń) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,3,5,6}<br />
- Ibanez RB924 (P+J, olcha) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,3,4,<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5</span>,6}<br />
- Ibanez RB920 (konstrukcyjnie pasywna kopia musicmana, olcha) {<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1</span>,2,5,<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6</span>}<br />
- japoński Fender Jazz Bass {1,4}<br />
We wszystkich przypadkach korekcja na zero. Jedyna kombinacja która się nie obroniła bez ingerencji na EQ to Maruszczyk wpięty w SWR na kameralnym koncercie pół-akustycznym. Trzeba było podbić okolice 400Hz. Wszystkie pozostałe kombinacje były co najmniej ok, w większości przypadków wręcz mega-ok. <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_smile.gif" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
Stosunek jakość/cena rewelacyjny. Bez custom-shopa jedna taka 115 kosztuje tyle, co średniej klasy używana 410 na allegro, która być może będzie głośniejsza, ale na tym jej przewaga się skończy. Jedyne czego się obawiam, to utrata wartości przy odsprzedaży, ale to jest temat którym nie planuję się martwić przez co najmniej kilka najbliższych lat.<br />
<br />
Polecam też Mańka jako osobę i fachowca. Potrafił na podstawie moich wytycznych doradzić, poprowadził za rączkę gdy trzeba było. Jak się na czymś nie znałem czy nie miałem zdania, dawałem mu wolną rękę i z efektów jestem bardzo zadowolony.<br />
<br />
W ocenie końcowej nie potrafię być obiektywny, bo paczki są zrobione pode mnie od początku do końca i dosłownie nic bym w nich nie zmieniał. Może za jakiś czas zrewiduję poglądy, to wrócę to poprawić.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- mała waga (obiektywnie)<br />
- wygląd (całkowicie subiektywnie)<br />
- brzmią bardzo dobrze ze wszystkimi moimi gratami we wszystkich moich zespołach (linki w sygnaturce)<br />
- na palcach jednej ręki policzę znane mi paczki o tak głębokim i jednocześnie czytelnym brzmieniu<br />
- cena !<br />
- obsługa klienta !!!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- "liniowe" brzmienie nie każdemu może się podobać i nie z każdą kombinacją gitara-głowa się sprawdzi<br />
- nie każdy musi lubić kolor vintage red wine <img src="https://basscity.eu/emoty/dodatkowe/emotka_2497.gif" alt="Emotka_2497" title="Emotka_2497" class="smilie smilie_61" /><br />
- jeśli kiedyś zdecyduję się je sprzedać, stracę połowę (jak nie więcej) kasy którą z nie władowałem <img src="https://basscity.eu/emoty/icon_sad.gif" alt="Sad" title="Sad" class="smilie smilie_8" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">9/10</span></span> <br />
<br />
EDYTA:<br />
Recenzję pierwotnie napisałem po miesiącu od otrzymania paczek. Od tej chwili minęło już pół roku, po drodze był letni sezon plenerowy i parę koncertów klubowych. Podtrzymuję wszystko co o tych paczkach napisałem. Na razie z czystym sumieniem mogę wystawić 9/10 - nie miałem jeszcze okazji przetestować ich w studio, dlatego z czystym sumieniem nie dam 5/5, ale jeszcze do tematu wrócę.<br />
A na razie, jeśli kiedyś - odpukać - zostaną mi ukradzione, biorę krechę w banku i dzwonię do Mańka po kopie zapasowe. :-)<br />
<br />
EDYTA 2:<br />
Dwa sezony plenerowe i parę nagrań później - brzmieniowo i funkcjonalnie 10/10. Nie mam uwag, dożywocie.<br />
Niestety ujawnił się jeden mankament natury kosmetycznej - okleina z biegiem czasu odrobinkę się obkurczyła i na froncie paczek w miejscach klejenia pojawiły się mniej więcej 0.5 mm szparki, przez które prześwituje drewno. Ostatecznie jeden punkt w dół, 9/10.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Orange OBC 115]]></title>
			<link>https://basscity.eu/thread-358.html</link>
			<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 15:15:41 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://basscity.eu/member.php?action=profile&uid=1">paka</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://basscity.eu/thread-358.html</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://img97.imageshack.us/img97/7230/orangeto.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: orangeto.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.orangeamps.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.orangeamps.com</a> napisał(a):</cite>Features: Side ported<br />
Output: 400w (RMS) handling, 8 ohm<br />
Speaker: Heavy duty 15<br />
Dimensions (W x H x D): 62cm x 51cm x 46cm<br />
Weight: 30kg</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
paczka wykonana jest z 13sto warstwowej sklejki o grubosci 18mm. kontrukcja jest typu otwartego (ogrooomna dziura po prawej<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />). w srodku nie uswiadczymy wygluszenia - jedynie rozporka (bedaca tez elementem tunelu bass-reflexu) i 15calowy glosnik eminence kappa-15a produkcji amerykanskiej. calosc obita jest genialnie wygladajacym, pomaranczowym toleksem - zadne zdjecie nie potrafi oddac jego koloru! ma on jednak zasadnicza wade - jest "gumowany" i bardzo latwo go zadrzec. mialem tez okazje pomacac wersje z czarnym obiciem, jest ona obita bardziej standardowym, twardym winylem i nie ma z nim zadnych problemow. na tylnim panelu znajdziemy jeden speakon, dwa gniazda jack oraz recznie wpisany numer seryjny<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> na dole, zamiast nozek, mamy dwie czarne, dosc szerokie klepki poprowadzne wzdluz calej szerokości kolumny. producent (<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JhJIMHKRp3Y&amp;feature=related" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">dokladniej pan testujacy paki dla orange</a>) tlumaczy to rozwiazanie lepszym zespoleniem paki ze scena, co pozwala jej (scenie) lepiej rezonowac. o zgrozo, jeszcze tego brakowalo<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_biggrin.gif" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> w praktyce jest to dosc pomocne przy zaladunku, mozna przesuwac paczke jak na plozach po krawedzi bagaznika.<br />
<br />
jesli chodzi o brzmienie - okreslilbym je jako zrownowazone i okragle. paka jest dynamiczna, jak na pietnastke bardzo szybka. proporcje dolu do srodka sa imo bardzo dobrze dobrane - bas jest tam gdzie byc powinien, nie leje sie hektolitrami (czego mozna by sie spodziewac po pietnastce), natomiast srodek w ten przyjemniejszy sposob goruje nad brzmieniem. brzmienie ma charakter calkowicie wintydzowy, swietnie brzmi z kostka i wszelkimi brudami z lamp czy efektow - "maselko"<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_biggrin.gif" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> dzieje sie to kosztem gornej czesci pasma, na pewno charakterystyka liniowa nie jest tutaj dobrym okresleniem. nie mamy do dyspozycji gwizdka, dlatego nie polecam tej paczki jako standalone dla slaperow czy fanow klika znajdujacego sie powyzej 5khz<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> <br />
<br />
mam wrazenie, ze najwieksza wada tej paczki jest to, ze nie posiada drugiej pietnastki<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> a to dlatego, ze z racji ilosci popychanego powietrza brzmienie jest bardziej "punktowe" niz "otaczajace", moze to przeszkadzac fanom 410tek. ale taka juz "uroda" paczek na jednej pietnastce.<br />
narazie posiadam jedna, ale kiedys moze sprawie sobie druga tudziez obc 410 - jednak brakuje mi troche tej gorki, ale to przez charakter mojej kapeli. jakbym gral czystego rocka to bylbym w pelni usatysfakcjonowany<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- design - jest piekny, it's beautiful<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
- dobra skutecznosc<br />
- porecznosc<br />
- klasowe, okragle, wintydzowe brzmienie<br />
- doskonale brzmi z brudnymi/przesterowanymi brzmieniami<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- pomaranczowy tolex jest bardzo podatny na zadarcia (nie dotyczy wersji czarnej)<br />
- stosunkowo mala ilosc gory w pasmie przenoszenia - nie dla slaperow<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4/5</span></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://img97.imageshack.us/img97/7230/orangeto.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: orangeto.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite><a href="http://www.orangeamps.com" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">www.orangeamps.com</a> napisał(a):</cite>Features: Side ported<br />
Output: 400w (RMS) handling, 8 ohm<br />
Speaker: Heavy duty 15<br />
Dimensions (W x H x D): 62cm x 51cm x 46cm<br />
Weight: 30kg</blockquote><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Opis i recenzja</span><br />
<hr class="mycode_hr" />
paczka wykonana jest z 13sto warstwowej sklejki o grubosci 18mm. kontrukcja jest typu otwartego (ogrooomna dziura po prawej<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />). w srodku nie uswiadczymy wygluszenia - jedynie rozporka (bedaca tez elementem tunelu bass-reflexu) i 15calowy glosnik eminence kappa-15a produkcji amerykanskiej. calosc obita jest genialnie wygladajacym, pomaranczowym toleksem - zadne zdjecie nie potrafi oddac jego koloru! ma on jednak zasadnicza wade - jest "gumowany" i bardzo latwo go zadrzec. mialem tez okazje pomacac wersje z czarnym obiciem, jest ona obita bardziej standardowym, twardym winylem i nie ma z nim zadnych problemow. na tylnim panelu znajdziemy jeden speakon, dwa gniazda jack oraz recznie wpisany numer seryjny<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> na dole, zamiast nozek, mamy dwie czarne, dosc szerokie klepki poprowadzne wzdluz calej szerokości kolumny. producent (<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JhJIMHKRp3Y&amp;feature=related" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">dokladniej pan testujacy paki dla orange</a>) tlumaczy to rozwiazanie lepszym zespoleniem paki ze scena, co pozwala jej (scenie) lepiej rezonowac. o zgrozo, jeszcze tego brakowalo<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_biggrin.gif" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> w praktyce jest to dosc pomocne przy zaladunku, mozna przesuwac paczke jak na plozach po krawedzi bagaznika.<br />
<br />
jesli chodzi o brzmienie - okreslilbym je jako zrownowazone i okragle. paka jest dynamiczna, jak na pietnastke bardzo szybka. proporcje dolu do srodka sa imo bardzo dobrze dobrane - bas jest tam gdzie byc powinien, nie leje sie hektolitrami (czego mozna by sie spodziewac po pietnastce), natomiast srodek w ten przyjemniejszy sposob goruje nad brzmieniem. brzmienie ma charakter calkowicie wintydzowy, swietnie brzmi z kostka i wszelkimi brudami z lamp czy efektow - "maselko"<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_biggrin.gif" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> dzieje sie to kosztem gornej czesci pasma, na pewno charakterystyka liniowa nie jest tutaj dobrym okresleniem. nie mamy do dyspozycji gwizdka, dlatego nie polecam tej paczki jako standalone dla slaperow czy fanow klika znajdujacego sie powyzej 5khz<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> <br />
<br />
mam wrazenie, ze najwieksza wada tej paczki jest to, ze nie posiada drugiej pietnastki<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> a to dlatego, ze z racji ilosci popychanego powietrza brzmienie jest bardziej "punktowe" niz "otaczajace", moze to przeszkadzac fanom 410tek. ale taka juz "uroda" paczek na jednej pietnastce.<br />
narazie posiadam jedna, ale kiedys moze sprawie sobie druga tudziez obc 410 - jednak brakuje mi troche tej gorki, ale to przez charakter mojej kapeli. jakbym gral czystego rocka to bylbym w pelni usatysfakcjonowany<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zalety</span><br />
- design - jest piekny, it's beautiful<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
- dobra skutecznosc<br />
- porecznosc<br />
- klasowe, okragle, wintydzowe brzmienie<br />
- doskonale brzmi z brudnymi/przesterowanymi brzmieniami<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wady</span><br />
- pomaranczowy tolex jest bardzo podatny na zadarcia (nie dotyczy wersji czarnej)<br />
- stosunkowo mala ilosc gory w pasmie przenoszenia - nie dla slaperow<img src="https://basscity.eu/emoty/icon_wink.gif" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ogólna ocena: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">4/5</span></span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>