warsztat nr.3
#1
Przepraszam Was za długi okres milczenia. Obiecuję poprawęBig Grin

W kolejnym warsztacie poznamy dźwięki, które powstają przez obniżenie dźwięku diatonicznego o pół tonu.


Symbolem graficznym obniżenia dźwięku jest bemol –♭. Określamy nowy dźwięk w ten sposób, że do nazwy obniżanego dźwięku diatonicznego dodajemy końcówkę -s lub -es.

C ½t↓ Ces, C♭
D ½t↓ Des, D♭
E ½t↓ Es, E♭
F ½t↓ Fes, F♭
G ½t↓ Ges, G♭
A ½t↓ As, A♭


Wyjątkiem jest dźwięk H, który obniżony przyjmuje nazwę B a nie Hes . Z dźwiękiem H oraz B mamy jeszcze inny problem. Nasza notacja różni się niestety od coraz powszechniej stosowanego zapisu, w którym litera „H” nie istnieje. Nasze H zostaje zastąpione tam przez B, zaś nasze B zapisywane jest jako B♭. Wprowadza to trochę zamieszania, trzeba jednak znać oba zapisy.

Zapis polski:
  • H
  • B
Zapis niepolski:
  • B
  • B♭

Na razie trzymajmy się polskiej notacji.
Stosujemy metodę z poprzedniego warsztatu aby poznać dźwięki, tym razem chromatycznie obniżone ich nazwy i położenie na gryfie.
Najpierw gramy dźwięki diatoniczne i obniżone na strunie E. Zacznijmy jednak od „końca” czyli od dwunastego progu. Jak pamiętamy jest tam dźwięk E. Jeśli obniżymy go o pół tonu czyli zagramy na jedenastym progu uzyskamy Es. Oczywiście pamiętamy z poprzedniego warsztatu, że można określić ten dźwięk także jako Dis. Aby nie wprowadzać jednak bałaganu, w tym warsztacie- tylko dźwięki diatoniczne i chromatycznie obniżone.
  • Na dziesiątym progu mamy dźwięk D.
  • Na dziewiątym progu obniżone D czyli Des.
  • Na ósmym progu mamy C
  • Na siódmym obniżone C a więc Ces – odpowiednik diatonicznego H.
  • Na szóstym progu obniżone H czyli nasz wyjątkowy dźwięk B (B♭).
  • Na piątym progu jest A.
  • Na czwartym obniżone A czyli As.
  • Na trzecim progu mamy G.
  • Na drugim progu obniżone G czyli Ges.
  • Na pierwszym progu jest F.
  • No i wreszcie pusta struna E.

    Właśnie, E a może nie E lecz Fes?
    Oczywiście najczęściej będziemy określać dźwięk wydobyty na pustej strunie jako E ale należy pamiętać że, równorzędną nazwą jest Fes.


Gramy wszystkie ćwiczenia z poprzedniego warsztatu, oczywiście stosując dźwięki obniżone w miejsce podwyższonych.

Ćwiczenie 1.
Włączamy metronom, ustawiamy tempo 60 BPM. Gramy dźwięk E na dwunastym progu i Es pół tonu niżej.
Na jedno uderzenie dźwięk diatoniczny i na trzy uderzenia dźwięk obniżony o pół tonu.
Powtarzamy cykl cztery razy, grając mówimy lub śpiewamy nazwy dźwięków.

Gramy kolejne pary dźwięków:
D, Des
C, Ces
H, B
A, As
G, Ges
F, Fes


Ćwiczenie 2.
Odnajdujemy dźwięki chromatyczne na strunach A, D, G i uczymy się ich w sposób opisany w ćwiczeniu numer 1.


Ćwiczenie 3
Gramy z metronomem wybrany dźwięk chromatyczny na wszystkich strunach do dwunastego progu(cztery uderzenia na dźwięk).
Przykład - wszystkie dźwięki As: na strunie E- 4 próg, na strunie A- 11 próg, na strunie D- 6 próg, na strunie G- 1 próg).


Ćwiczenie 4
Gramy skalę diatoniczną (C, D, E, F, G, A, H) w górę i w dół.
Gramy skalę diatoniczną obniżoną o pół tonu (Ces, Des, Es, Fes, Ges, As, B) w górę i w dół.

Ćwiczenie 5
Gramy skalę diatoniczną w następujący sposób:

w górę
C-E, D-F, E-G, F-A, G-H, A-C

w dół
C-A, H-G, A-F ,G-E, F-D, E-C

Powtarzamy sekwencję z dźwiękami chromatycznymi:

w górę
C♭-E♭, D♭-F♭, E♭-G♭, F♭-A♭, G♭-B, A♭-C♭

w dół
C♭-A♭, B-G♭, A♭-F♭ ,G♭-E♭, F♭-D♭, E♭-C♭

Zagrajcie te sekwencje w różnych pozycjach.


Ćwiczenie 6.
Kolejne sekwencje :

w górę
C-F, D-G, E-A, F-H, G-C

w dół
C-G, H-F, A-E, G-D, F-C

w górę
C♭-F♭, D♭-G♭, E♭-A♭, F♭-B, G♭-C♭

w dół
C♭-G♭, B-F♭, A♭-E♭, G♭-D♭, F♭-C♭


Ćwiczenia utrwalające.
  1. Zróbcie sobie wycieczkę po gryfie. Zagrajcie chromatycznie w górę i w dół wszystkie dźwięki, mówiąc na głos ich nazwy(diatoniczne, "bemolowe", "krzyżykowe").

  2. Grajcie dźwięki na "chybił trafił", nadając im odpowiednie nazwy.

  3. Ćwiczcie także bez instrumentu. Pomyślcie o jakimś dźwięku i spróbujcie wyobrazić sobie jego położenie na gryfie.
Na zakończenie istotna uwaga. Nie uczymy się nazw dźwięków aby absorbowały naszą uwagę podczas grania. Ani muzyk „klasyczny,” grając Mozarta ani jazzman, bluesman czy rockman nie analizuje bezustannie nazw granych dźwięków, myśli raczej całymi frazami. Czytając ten tekst, ogarniacie wzrokiem całe słowa a nie poszczególne litery. Jednak bez znajomości alfabetu byłoby to niemożliwe. To samo z nazwami dźwięków, swoistym alfabetem muzycznym. Kontynuując tę analogię można oczywiście nie czytać tylko posłuchać audio booka, tak samo można grać i to czasem wybitnie bez znajomości nazw dźwięków, tylko ze słuchu. Uważam jednak, że należy dążyć do dogłębnego poznania swojego instrumentu. Nazwanie dźwięków, które z niego wydobywamy, jest bardzo ważnym krokiem w tyn kierunku.




Pozdrawiam
Darek Ziółek

opracowanie graficzne: Paka
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości