![]() |
|
Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +--- Wątek: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] (/thread-3978.html) |
Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zakwas - 08-06-2013 Ok, bez zbędnych wstępów opisuję jak i z czego zrobiłem Tytusbasa, czyli gitarę oklejoną komiksem "Tytus, Romek i A'Tomek". Bas kupiłem już ze cztery-pięć lat temu na allegro, mocno w ciemno, japońskiej produkcji SX SB 301, nie jestem pewien, czy Vintage maczało w tym palce, czy to jakaś osobna seria "Marina". Nieważne, wyglądało to tak: Z przodu... ![]() ...z tyłu... ![]() ...z boku. ![]() Po prostu fatalnie! ;( ![]() Zapłaciłem za niego 170 złotych plus wycieczka do Warszawy, ale miałem ubezpieczenie pod postacią założonych (dość pokracznie) na bas kluczy Shallera - nówki sztuki. ![]() W trakcie prac oczyszczających ukazał się taki napis: ![]() Gryf przed: ![]() Gryf po: ![]() Trudno opisać co się działo w basenie pod "humbucker", który poprzedni właściciel poszerzał z singla chyba śrubokrętem... ;( ![]() Tak oszlifowany bas przeleżał sobie kilka lat w kejsie, nie wiedziałem co z nim zrobić, aż do momentu kiedy kolega Smolken mnie zainspirował. Hubert z Max Music po krótkiej kosultacji na Grajmidole wstawił kawałek palisandru w dziurę i zaszpachlował całość: ![]() Zatem, do roboty: ![]() Klejone było warstwowo, tak, żeby nie było prześwitów. ![]() Wizja zmieniała się z każdą warstwą. ![]() Największym problemem były rogi, niestety muszę przeżyć lekkie zagięcia i zmarszczki w tych miejscach. ![]() Całość oklejona, gotowa do lakierowania: ![]() Ale najpierw musiałem zabezpieczyć powierzchnię lakieroklejem do decoupage, tak, żeby papier nie pił lakieru właściwego. ![]() O, taki lakieroklej i werniks (potem) był w użyciu. ![]() Dwie warstwy lakieru dziennie na jedną stronę mogłem potem kłaść: ![]() A i tak trzy warstwy lakierkleju czasem nie dawały sobie rady i musiałem poprawiać. ![]() Tylna płytka również oklejona: ![]() ![]() Całość po malowaniu wielokrotnym pędzlem (ok. 8-10 warstw) gotowa do malowania natryskowo. ![]() A tu natryśnięta po raz pierwszy. ![]() A tu skręcona już gitara po sześciu warstwach sprayu. ![]() Tym razem znalazłem sposób, by nie odkręcać mostka po tym jak już go raz przykręce. Masa pod nim, to rzecz o której zapominam nagminnie. ![]() A tu już gotowa całość: ![]() ![]() ![]() Jak nakłonię do współpracy jakiegoś fotografa z porządnym aparatem, to będzie prawdziwa sesja. Na koniec - jak to gra. Ano tak: W porównaniu do tego co było przed lakierowaniem (grałem chwilę na surowym skręconym basie) dół się lekko rozlał i jest go mniej (jednak wikol, akryl i papier zrobiły swoje) za to dzięki wlutowaniu pickupu prosto w gniazdo, gitara ma więcej zadziora i góry. Jak ktoś ma pytania, z chęcią odpowiem. RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - Fabian - 08-06-2013 Gratuluje, super wyglada. Szkoda tylko, ze ten bezbarwny nie jest bardziej... high gloss Gada, szczerze mowiac imo slabo, ale co robi kompozycja z glowa... zaczales grac Wootena, od razu zaczal bardziej sie podobac. Gratulacje. RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zakwas - 08-06-2013 A, zapomniałem dodać - nagranie prościutko w linię. Gada jak gada, ma charakter jak na wiosło za 170 złotych.
RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - miklo - 08-06-2013 (08-06-2013, 11:39 AM)zakwas napisał(a): Gada jak gada, ma charakter jak na wiosło za 170 złotych.Za 170? Te Tytusy ze 200 pewnie kosztowały
RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - groza - 08-06-2013 też mi się podobał master of puppets w wykonaniu primusa na woodstock Bas zajebisty! RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - Maciejeq - 08-06-2013 0:41 Spojrzenie kobiety Zakwasa "No kurw... znów kakofonia..." Fajnie go odświeżyłeś, to co było wcześniej to jakieś nieporozumienie. A może to po prostu były bas Rafau'a, bo zdaje się że on ''kochał kolegie do regie"? Jak trwały jest ta powłoka, którą pokryłeś ten basik? Równa chociaż? RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - paluch1986 - 08-06-2013 Dobry jest, 170 zł kosztowała moja pierwsza Jolana i do tej pory żałuję że ją pogoniłem RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zakwas - 08-06-2013 (08-06-2013, 11:46 AM)miklo napisał(a):(08-06-2013, 11:39 AM)zakwas napisał(a): Gada jak gada, ma charakter jak na wiosło za 170 złotych.Za 170? Te Tytusy ze 200 pewnie kosztowały Kosztorys całości: - 170 zeta za bas - 30 zeta bilety do Wawy - 30 zeta łatanie dziury - 5 zeta komiks z antykwariatu - 20 zeta dwie puszeczki lakierokleju - 36,50 lalkier w płynie i szpraju - pędzle syntetyk i naturalny 15 złotych - nowe gniazdo 30 - papier ścierny coś około 30 złotych w sumie Suma ~366,50 (08-06-2013, 11:48 AM)groza napisał(a): też mi się podobał master of puppets w wykonaniu primusa na woodstock ![]() (08-06-2013, 11:49 AM)Maciejeq napisał(a): Jak trwały jest ta powłoka, którą pokryłeś ten basik? Równa chociaż? Trwałość się okaże, niestety póki co się lekko klei do ręki i obawiam się, że będę musiał jeszcze czymś psiuknąć. Równa jest wystarczająco jak dla mnie. RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - Mateusz - 08-06-2013 Bass collection - to sa chinskie basy na ebaju duzo tego, ale to co z niego zrobiles to powiekszylo jego wartosc 3 krotnie! zajebista sprawa! Bas ktory moglby isc na smieci a ty dales mu druga szanse RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zakwas - 08-06-2013 Dla mnie to on jest teraz bezcenny. Jeszcze by wypadało zdobyć autograf Papcia Chmiela i będzie kompletny! RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - OMSON - 08-06-2013 (08-06-2013, 11:28 AM)zakwas napisał(a): W porównaniu do tego co było przed lakierowaniem (grałem chwilę na surowym skręconym basie) dół się lekko rozlał i jest go mniej (jednak wikol, akryl i papier zrobiły swoje) IMHO było zostawić natural tylko polakierować dobrze. Estetycznie i brzmieniowo ten bas zyskałby dużo więcej. Duży plus za inicjatywę i konsekwencję w renowacji ![]() RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zwinny - 08-06-2013 (08-06-2013, 12:03 PM)zakwas napisał(a): Jeszcze by wypadało zdobyć autograf Papcia Chmiela i będzie kompletny!no to niestety chyba musisz się spieszyć super to zrobiłeś, rispekt ![]() RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - pinio - 08-06-2013 Gratulacje! Jak za taką kasę to gra wyśmienicie, a wykonanie pomysłowe i z klasą. PS. paten z kostkami elektrycznymi bezcenny! Za młodu stosowałem węzły żeglarskie, szczególnie jak struna pękła pomiędzy siodełkiem a kluczem. RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - zakwas - 08-06-2013 (08-06-2013, 12:12 PM)OMSON napisał(a): IMHO było zostawić natural tylko polakierować dobrze. Estetycznie i brzmieniowo ten bas zyskałby dużo więcej. Ta, na czarno najlepiej. (08-06-2013, 12:33 PM)zwinny napisał(a):(08-06-2013, 12:03 PM)zakwas napisał(a): Jeszcze by wypadało zdobyć autograf Papcia Chmiela i będzie kompletny!no to niestety chyba musisz się spieszyć Podobno ten wątek już został mu podesłany! (08-06-2013, 03:41 PM)pinio napisał(a): PS. paten z kostkami elektrycznymi bezcenny! Za młodu stosowałem węzły żeglarskie, szczególnie jak struna pękła pomiędzy siodełkiem a kluczem. Te kostki to była największa zagadka jak go rozbierałem, bo normalnie miały oczka te struny... RE: Tytusbas, czyli wskrzeszanie trupa. [uwaga, DUŻO zdjęć!!!] - pinio - 08-06-2013 Mam pewien domysł... ktoś kupił czerwone W i dwie skrajne od początku były zdechnięte. Pozostałe dwie miały dzwona i odstawały od reszty. Te kostki to po prostu tłumiki "nazbytniej dźwięczności" Teraz czekam na pamiątkowe foto z Papciem! |