Mialem rebopa 5 i tez mi lecial na leb.
Nie probowalem manewrow "zaczepnych", ale jedno z rozwiazan, na ktore trafilem wiazalo sie wlasnie z przeniesieniem zaczepu na laczenie gryfu z korpusem, z tym, ze - aby oszczedzic sobie i desce manipulacyj - autor pomyslu po prostu wykrecal lekko jedna srube z mocowania i na niej wieszal pasek. Mozna sporobowac.
Ja sam probowalem ciezarkow wedkarskich - ale nie bardzo mialem pomysl, gdzie je umiescic. W dodatku robi sie wyraznie ciezej na ramieniu. Dalem sobie siana. Ale spotkalem sie z rozwiazaniami:
- w jakis sposob zabezpieczone ciezarki w komorze na elektronike :O
- ciezarki zaszyte w pasku
Ostatecznie znacznie zmniejszylem - ale nie zlikwidowalem - problem neck-dive'u przez powieszenie basa wyzej i ustabilizowania go kaloryfe... tfu, boilerem
oraz skoropodobnym paskiem z rock'n'rolla - swietnie sie sprawdzil.
Nie probowalem manewrow "zaczepnych", ale jedno z rozwiazan, na ktore trafilem wiazalo sie wlasnie z przeniesieniem zaczepu na laczenie gryfu z korpusem, z tym, ze - aby oszczedzic sobie i desce manipulacyj - autor pomyslu po prostu wykrecal lekko jedna srube z mocowania i na niej wieszal pasek. Mozna sporobowac.
Ja sam probowalem ciezarkow wedkarskich - ale nie bardzo mialem pomysl, gdzie je umiescic. W dodatku robi sie wyraznie ciezej na ramieniu. Dalem sobie siana. Ale spotkalem sie z rozwiazaniami:
- w jakis sposob zabezpieczone ciezarki w komorze na elektronike :O
- ciezarki zaszyte w pasku
Ostatecznie znacznie zmniejszylem - ale nie zlikwidowalem - problem neck-dive'u przez powieszenie basa wyzej i ustabilizowania go kaloryfe... tfu, boilerem


