05-11-2010, 05:26 AM
szorstki, trzymający się ubrania pasek ma taką wadę, że kiedy bas naprawdę intensywnie chce lecieć na główkę, to wtedy całość przesuwa ubranie po ciele. Przeniesienie zaczepu z górnego rogu na łączenie gryfu z korpusem na pewno nie rozwiąże problemu - wręcz przeciwnie. Pomoże za to przedłużenie owego zaczepu - można dać tam jakiś dystansownik, ze 2cm robią już sporą różnicę. Tyle, że niektóre instrumenty nie tyle "lecą na łeb", co po prostu chcą wisieć poziomo i już, i wszelkie rozwiązania to tylko półśrodki które nieco tylko zmniejszają uciążliwość tej przypadłości.

