Troszkę niejasno się wczoraj wieczorem wyraziłem, co w sumie muszę teraz sprostować. Miałem na myśli badani w kontekście tego co napisał OMSON. Można pobudzać mózg falami dźwiękowymi, wprowadzać go w odpowiednie stany (alfa, theta, dokładnie już teraz z pamięci nie przytoczę) jednak chodziło mi o te wszystkie cudowne harmonie, słuchanie klasyki w trakcie ciąży i zmiany strojenia na 432 Hz właśnie.
Na wyrywki biorąc artykuły z Twojej "przeklejki":
"Sleep disturbances from road traffic and ventilation noise—laboratory and field experiments Original Research Article" - tu nie chodzi o muzykę czy o dźwięki tonalne a o hałas - ten temat poruszałem w mojej pracy, to w zasadzie zupełnie inne zagadnienie.
W pracy przytaczanej przeze mnie - "Człowiek - jego bioelektroniczna konstrukcja a percepcja muzyki" jest opisany eksperyment, w którego podsumowaniu okazuje się, że muzyka klasyczna tak hołubiona przez teoretyków swego czasu, może być percypowana wręcz jako hałas.
Dochodzą jeszcze zagadnienia związane z ludźmi z amuzją - jak na nich miała by wpływać kojąco jakakolwiek muzyka?
EDIT: Także wczorajsze wyrażenie "cokolwiek związanego z dźwiękiem" jest niefortunne, bo hałas to też dźwięk, jednakże on magicznych, pozytywnych właściwości w żadnych z przytoczonych przez Ciebie badań nie posiada. ;)
Na wyrywki biorąc artykuły z Twojej "przeklejki":
"Sleep disturbances from road traffic and ventilation noise—laboratory and field experiments Original Research Article" - tu nie chodzi o muzykę czy o dźwięki tonalne a o hałas - ten temat poruszałem w mojej pracy, to w zasadzie zupełnie inne zagadnienie.
W pracy przytaczanej przeze mnie - "Człowiek - jego bioelektroniczna konstrukcja a percepcja muzyki" jest opisany eksperyment, w którego podsumowaniu okazuje się, że muzyka klasyczna tak hołubiona przez teoretyków swego czasu, może być percypowana wręcz jako hałas.
Dochodzą jeszcze zagadnienia związane z ludźmi z amuzją - jak na nich miała by wpływać kojąco jakakolwiek muzyka?
EDIT: Także wczorajsze wyrażenie "cokolwiek związanego z dźwiękiem" jest niefortunne, bo hałas to też dźwięk, jednakże on magicznych, pozytywnych właściwości w żadnych z przytoczonych przez Ciebie badań nie posiada. ;)



