09-23-2011, 12:15 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-23-2011, 12:22 PM przez MrPapaBear.)
(09-23-2011, 11:27 AM)OMSON napisał(a):(09-23-2011, 11:11 AM)MrPapaBear napisał(a): Perkusja na dłuższej ścianie to też kiepski pomysł. Sporo takich prawideł jest ale ja nigdy się tego nie uczyłem tylko mówię z doświadczenia
A ja ze swojego doświadczenia mówię, że perka pod dłuższą ścianą (zmienialiśmy układ parę razy, żeby znaleźć "złoty środek"). Dynamika idzie na boki bardziej z zestawu, niż do przodu. Poza tym, jeśli grasz w DOKP (coś mi świta, że jesteśmy z tego samego miasta), to w kilku salkach ludzie doszli do identycznego spostrzeżenia...
Piece pod skosem do płaszczyzn. I jak się da (kubatura sali), to bardzo podoba mi się koncepcja, jaka zasugerował Mazdah.
Grywałem długi czas w różnych składach (między innymi i głównie z Radkiem- pałker Fanthrash, Psychofobia, Coffins, WeAreDead), teraz siedziałem we Wrocławiu dłuższy czas i przyjechałem w rodzinne strony wypocząć. Może nie z tego samego miasta (Opole Lub) ale daleko nie jest
Salki w DOKP są jakie są, większość to maleńkie klitki, w których gnieździ się zazwyczaj więcej niż jedna kapela więc nie ma bardzo jak rozplanować czegokolwiek. Dalej byłbym za tym żeby perkusistę sadzać w kącie bo na dłuższej ścianie jest bardzo głośno a na krótszej studnia. Ewentualnie zrobić mu kąt między wzmacniaczami ustawionymi w kątach sali. Tomy, werbel i blachy są i tak ustawione pod kątem, chodzi najbardziej o stopę. Przykład lubelskiego Ragnarocka, scena na dłuższej ścianie (o ile nic się nie zmieniło) i nic nie słychać prócz odbitej ściany dźwięku z której nie da się czasem nawet wokalu wyłapać
Oczywiście ważne są proporcje ścian długa-krótka. Jeśli różnica jest duża efekt słychać znacznie mocniej.
---
Stawianie jednych paczek wyżej niż innych też jest logiczne- fale nie przeszkadzają sobie wzajemnie.
Ustawiania EQ nie poruszam bo raz- powinien służyć do oddudniania a nie do kreowania brzmienia a dwa, że chyba nie o tym wątek.


