Mam Hartke A25 - mały piecyk ćwiczeniowy, którym od biedy da się uciągnąć też akustyczne grania. Mam wrażenie, że wszystkie gitary brzmią na nim tak samo, niezależnie od ich klasy czy konstrukcji, ale może marudzę ;-)
Przed parę lat grałem też na Hartke 5500. Bardzo solidny piec, przeszedł u mnie przez piekło i nigdy mnie nie zawiódł. Brzmieniowo mi nie do końca odpowiadał, ostatecznie poszedł w odstawkę. Sygnał z preampu zawsze mi się bardziej podobał niż z paczek, mam wrażenie że głośnikom brakowało solidnego kopa z końcówki, szczególnie w najniższych rejestrach. W klubach się sprawdzał, w plenerach tak sobie.
Przed parę lat grałem też na Hartke 5500. Bardzo solidny piec, przeszedł u mnie przez piekło i nigdy mnie nie zawiódł. Brzmieniowo mi nie do końca odpowiadał, ostatecznie poszedł w odstawkę. Sygnał z preampu zawsze mi się bardziej podobał niż z paczek, mam wrażenie że głośnikom brakowało solidnego kopa z końcówki, szczególnie w najniższych rejestrach. W klubach się sprawdzał, w plenerach tak sobie.


