03-08-2012, 02:43 PM
(03-08-2012, 01:14 PM)zee napisał(a): Sobbas a grałeś na tych swoich? Jak jest?
A grałem.
Niestety tylko próbkę z moimi nowymi sympatycznymi kolegami chałturnikami.
Jest całkiem wporzo. Delikatnie mówiąc - nie ma wstydu. Relacja ceny do jakości absolutnie genialna, pamiętając, że na jakiejś wyprzedaży to kupiłem u Szwaba, i cena była specjalnie skrojona. Kupiłem se jeszcze case-bag "firmowy" Thomanna (made in India with pride :o)) do tego. Też nie ma wstydu, biorąc zwłaszcza pod uwagę, że jakąś stówkię kosztował.
Ale to dla mnie nie zaskoczenie, bo obczajałem wcześniej kartona paczkę, no i miałem stary czorny łeb 3500, z którego byłem bardzo zadowolony. Zaskoczenie miałem dobrych parę lat temu, jak na "starym forum" się naczytałem, jakie to kartony są kartonowohujowe, a potem znienacka zagrałem dwa dżoby na pożyczonych kartonach. Zaskoczenie in plus oczywiście, w stosunku do tego co mądrale na forumach wypisywali.
Jak trochę jeszcze na tym kartonie popitolę, to będę mądrzejszy, natomiast uważam, że zakup zrobiłem znakomity. Wiesz, nienajgorsza paczka 410 zawsze nienajgorzej dmucha, a łeb też jest wporzo. Chłopcy z kapeli przeszczęśliwi. Dla mnie istotne jest zawsze to, żeby sprzęt był w miarę możliwości plug&play, bo nie kręci mnie kręcenie gałami w poszukiwaniu brzmienia, i karton taki jest.
Wcześniej tak miałem tylko ze srampegiem starym, vermoną (tak tak, ale to sto lat temu) no i fenderkiem 400 pro, którego głupi sprzedałem. Nie umiałem się dogadać z markiem czy nemesisem czy warwickiem ccl czy eszdałnem. Kartona mam drugi raz łeb, pierwszy raz paczkę, no i od strzała mi to zagadało tak, że mi się ryj nie krzywił.
Jak dziś nie trafię szóstki w totolotka, to jakiś czas na tym popitolę

