Wzmacniacze z końcówką impulsową (np. Ashdown Little Giant)
Zagrałem dziś pierwszą próbę z ostatnio zakupionym Ashdownem SF 500

Podpiąłem do niego (wiekową mocno) paczkę PMP 15" 200 W / 8 Ohm.
Wrażenia: plug&play. Nie zwracałem uwagi, na którym presecie się wzmacniacz obudził, ale 3 presety dalej było idealne brzmienie do sali o koszmarnej akustyce, gdzie jeszcze żaden bas dobrze nie zabrzmiał (paczka wyjątkowo stała bezpośrednio na podłodze).

Testując sprzęt w domu stwierdziłem, że wbudowany kompresor to jest totalna pomyłka. Na szczęście eszdałn napisał to tego wzmaka taki programik, który przez USB potrafi podregulować to i tamto. Mam nadzieję, że wyłączyć zupełnie również.

Przy okazji: jeśli "Software editor" od super-muchy nie działa, to we właściwiściach pliku exe trzeba ustawić zgodność z Windows 2000 mrgreen

Pozostałe zalety:
- zwolniło się miejsce w mojej salce prób, bo powywoziłem różne "zapasowe" paczki basowe po pozostałych próbowaniach
- można jeździć na próby komunikacją miejską (oczywiście z basem i wzmacniaczem)

Wady:
- brakuje wejścia na zewnętrzne żródło dźwięku
- brak tunera (przy takiej ilości światełęk różnych...)
- irytujące mocno pomarańczowe światełko widoczne przez otwory wentylacyjne obudowy: przypomina mi specyficzne "lampowce" (podświetlane led-ami)

Konkluzja: mobilność/waga i cena były głównymi czynnikami decydującymi o zakupie.

DOPISANO 08.04.2012

SF jest po testach z normalną paczką (Box TN-410).

Wejście na zewnętrzne źródło się znalazło - powrót z pętli efektów.

Pobawiłem się korektorem i skopiowałem ustawienia z SM-500. Wrażenia były ciekawe: w pobliżu kolumny - nie tyle dźwięk, co ogólnie brzmienie (tajemnicze "klejenie się w miksie" ?) - był zbliżony do SM500. Niestety, po przejściu w kąt sali do miksera czar prysł: bas nie szedł w punkt ze stopą, był po prostu nijaki (SM-500 brzmi porządnie niezależnie od miejsca odsłuchu).

Wyłączenie kompresora było możliwe, ale odpuściłem ten pomysł: cyfra nie lampa i nie lubi przesteru. Przyzwyczaiłem się mrgreen

Wzmacniacz się grzeje. Obawiam się, że obciążanie go pojedynczymi paczkami o impendacji 8 ohm to nie jest to, co lubi najbardziej.

Ogólnie do pozstałych zadań nadaje się wyśmienicie i myślę, że chwilę u mnie zostanie.
@
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Wzmacniacze z końcówką impulsową (np. Ashdown Little Giant) - przez Jontek - 03-15-2012, 08:59 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości