Ale co się niby z tym basem na przodach dzieje?
Pamiętaj, że zazwyczaj paki basowe nie oddają pełnego pasma i na dobrych przodach wszystkie stuki, puki, mlaśnięcia i brzęczenia potrafią wyskakiwać mocno przed szereg (o ile bas nie jest przykryty ścianą gitar) - wiele razy widziałem basistów mających na scenie pakę bez horna którzy na scenie może i brzmieli git, ale z przodu było niezbyt dobrze.
Dobrym testem jest podpięcie się do dowolnego bufora i pogranie na słuchawkach - nie wybaczają niczego. Ja sobie wczoraj tak pograłem z wyciągniętą górą i płakałem do rana.
Akustycy mniej kumaci często robią zbyt mocny uśmiech romana, co powoduje efekt taki jw. - coś dudni w dole i puka w górze, w środku nic - więc popytaj pana co robi i mu powiedz, żeby przestał, o ile z twojej strony jest ok.
Bas sam bez wsparcia da radę wyłącznie w warunkach pubowych a i to nie zawsze. Poza tym na scenie jak stoisz przy garowym to wtedy go zabijesz głośnością - siedzi i ma głośniki dużo bliżej narządu odbiorczego od Ciebie.
Pamiętaj, że zazwyczaj paki basowe nie oddają pełnego pasma i na dobrych przodach wszystkie stuki, puki, mlaśnięcia i brzęczenia potrafią wyskakiwać mocno przed szereg (o ile bas nie jest przykryty ścianą gitar) - wiele razy widziałem basistów mających na scenie pakę bez horna którzy na scenie może i brzmieli git, ale z przodu było niezbyt dobrze.
Dobrym testem jest podpięcie się do dowolnego bufora i pogranie na słuchawkach - nie wybaczają niczego. Ja sobie wczoraj tak pograłem z wyciągniętą górą i płakałem do rana.
Akustycy mniej kumaci często robią zbyt mocny uśmiech romana, co powoduje efekt taki jw. - coś dudni w dole i puka w górze, w środku nic - więc popytaj pana co robi i mu powiedz, żeby przestał, o ile z twojej strony jest ok.
Bas sam bez wsparcia da radę wyłącznie w warunkach pubowych a i to nie zawsze. Poza tym na scenie jak stoisz przy garowym to wtedy go zabijesz głośnością - siedzi i ma głośniki dużo bliżej narządu odbiorczego od Ciebie.



