05-03-2012, 11:00 AM
Kradzież to kradzież.
Obie rzeczy kosztują konkretny pieniądz.
Precelek powiedzmy 3 tysie, koncert ze stówkę, bo z zagramanicy trzeba by kupić.
Połóż stówkę przed sobą, ja ją sobie wezmę. Bo to tylko stówka.
Albo chodź ukręcisz mi koncert, a ja Ci nie zapłacę.
Przecież tej pracy nie było widać, nie jest materialna jak Precelek, więc to nie kradzież Twoich zarobionych pieniędzy.
A artysta głodny jest bardziej płodny...
Obie rzeczy kosztują konkretny pieniądz.
Precelek powiedzmy 3 tysie, koncert ze stówkę, bo z zagramanicy trzeba by kupić.
Połóż stówkę przed sobą, ja ją sobie wezmę. Bo to tylko stówka.
Albo chodź ukręcisz mi koncert, a ja Ci nie zapłacę.
Przecież tej pracy nie było widać, nie jest materialna jak Precelek, więc to nie kradzież Twoich zarobionych pieniędzy.
A artysta głodny jest bardziej płodny...

