05-03-2012, 11:44 AM
Porównanie do kradnięcia precla jest zupełnie nie na miejscu.
Gdyby nie piracenie to po prostu NIE POSŁUCHAŁBYM bardzo wielu albumów, nie pooglądał filmów, nie pograłbym w gry.
To nie jest tak, że sprzedawca na mnie traci (a chyba o to chodzi w kradzieży)- on NIE ZYSKUJE, a i tak by nie zyskał.
Gdyby nie piracenie to po prostu NIE POSŁUCHAŁBYM bardzo wielu albumów, nie pooglądał filmów, nie pograłbym w gry.
To nie jest tak, że sprzedawca na mnie traci (a chyba o to chodzi w kradzieży)- on NIE ZYSKUJE, a i tak by nie zyskał.
fender -> fender -> fender


