05-10-2012, 06:28 PM
Właśnie o bezpośrednim kontakcie z artystą/jego menadżerem pisałem. Odpowiedni system informatyczny i spokojnie można to ogarnąć. Mam sobie radyjko, chcę zapodać kilka kawałków Zdzisio Band, więc wbijam do systemu, wybieram interesujące mnie utwory, ustawiam parametry (np. jakiej wielkości jestem stacją), czytam i zatwierdzam regulaminy, generuje mi się do tego odpowiednia umowa / faktura, wykonuję płatność i tym licencja na ustalonych zasadach jest moja. Akurat podobne systemy tworzę, więc nie mówcie mi iż jest to pomysł nierealny (bo w innych branżach działa to od dłuższego czasu).
Co do likwidacji ZAIKSu - hmm, cięższa sprawa. W moim odczuciu powinno to zostać zastąpione instytucją bądź instytucjami, które chronią interesy artysty, ale na ustalonych z nim zasadach. Czyli bliżej usłudze własnego prawnika czy formie ubezpieczenia niż odgórnego "my wiemy lepiej co artysta chce chronić". Idąc takim torem - ok, godzę się płacić takiej organizacji X % prowizji, ale ustalam formę i zakres ochrony (i względem naliczane są %). Ogólnie już taki jestem, że nie znoszę gdy ktoś próbuje mi wmówić, że lepiej ode mnie wie czego oczekuję.
Co do likwidacji ZAIKSu - hmm, cięższa sprawa. W moim odczuciu powinno to zostać zastąpione instytucją bądź instytucjami, które chronią interesy artysty, ale na ustalonych z nim zasadach. Czyli bliżej usłudze własnego prawnika czy formie ubezpieczenia niż odgórnego "my wiemy lepiej co artysta chce chronić". Idąc takim torem - ok, godzę się płacić takiej organizacji X % prowizji, ale ustalam formę i zakres ochrony (i względem naliczane są %). Ogólnie już taki jestem, że nie znoszę gdy ktoś próbuje mi wmówić, że lepiej ode mnie wie czego oczekuję.


