05-10-2012, 10:36 PM
Groza - ja nawiązałem odnośnie ZAIKSU do praktyk o jakich czasem było głośno. Konkretnie chodzi o "ochronę artysty" nawet gdy ten tego nie chce. Tak na wszelki wypadek, gdyby kiedyś zechciał. To jest właśnie powód, dla którego chcę się trzymać od tej instytucji jak najdalej. Jeszcze na studiach zrobili u nas cykl wykładów związanych z ochroną własności intelektualnej w kontekście polskiego (i we fragmentach - europejskiego) prawa, po których jeszcze bardziej temat mi obrzydł.
Nie zrozum mnie, że popieram podpierdzielanie cudzej twórczości. Po prostu widzę w tym wszystkim różne grupy podpierdalaczy, w tym takie, które z ekonomicznego punktu widzenia nie są szkodliwe. Z moralnego owszem, bo jak coś zrobiłeś, to masz prawo nie życzyć sobie aby taki zawodnik z tego bezpłatnie korzystał, nawet w celach "edukacyjnych". W niechęci do tworów typu ZAIKS nie jestem odosobniony - znam spore grono ludzi, którzy przykładowo krążki kupują albo z drugiej ręki albo bezpośrednio na koncert (wydania "niesklepowe"). Te osoby regularnie bywają na koncertach inwestując w to całkiem konkretną gotówkę. To nie jest i nie będzie postawa popierająca kradzież, ale pewnego rodzaju opozycja wedle zasady "zapłacimy, ale artystom".
Pozdr.
Nie zrozum mnie, że popieram podpierdzielanie cudzej twórczości. Po prostu widzę w tym wszystkim różne grupy podpierdalaczy, w tym takie, które z ekonomicznego punktu widzenia nie są szkodliwe. Z moralnego owszem, bo jak coś zrobiłeś, to masz prawo nie życzyć sobie aby taki zawodnik z tego bezpłatnie korzystał, nawet w celach "edukacyjnych". W niechęci do tworów typu ZAIKS nie jestem odosobniony - znam spore grono ludzi, którzy przykładowo krążki kupują albo z drugiej ręki albo bezpośrednio na koncert (wydania "niesklepowe"). Te osoby regularnie bywają na koncertach inwestując w to całkiem konkretną gotówkę. To nie jest i nie będzie postawa popierająca kradzież, ale pewnego rodzaju opozycja wedle zasady "zapłacimy, ale artystom".
Pozdr.


