No właśnie. Każdy dostaje to, na co się godzi. Chcieli se zagrać trasę, a kiepsko się ustawili - to tak mają, to problem tylko ich, a nie rynku muzycznego w Polsce, czy jakkolwiek to nazwać. Ty się nie zgadzasz za płacenie klubowi i granie za bramkę, to nie grasz. A jednak koncertujesz. Zespół mojego macierzystego gitarzysty konsekwentnie się rozwija i ciężko pracuje, to przywozi z koncertów pieniądze i finansuje z nich studio. Wszystko można.
zakwas - no właśnie. Kluby często tracą na wieczorze koncertowym w porównaniu z wieczorem "konwencjonalnym", a mimo wszystko organizują imprezy i koncerty właśnie dla idei. Ale nie możemy wymagać od wszystkich, żeby byli idealistami.
Więc jeszcze raz - nie podoba się proponowany układ z klubem - to się w taki układ nie wchodzi i szuka innego.
paka +1!
zakwas - no właśnie. Kluby często tracą na wieczorze koncertowym w porównaniu z wieczorem "konwencjonalnym", a mimo wszystko organizują imprezy i koncerty właśnie dla idei. Ale nie możemy wymagać od wszystkich, żeby byli idealistami.
Więc jeszcze raz - nie podoba się proponowany układ z klubem - to się w taki układ nie wchodzi i szuka innego.
paka +1!


