08-31-2012, 11:14 AM
Bo teoretycznie to muzke mozna rozbierac na czynniki pierwsze i robic zaawansowana matematyke a w praktyce jest nieco inaczej.
To co "fajne" i "ryj cieszy" jest pojeciem wzglednym. Kazdy woli cos innego.
Ja tez nie lubie jak jest najebane dzwiekow i techniki ale przeslania zadnego.
Mozg moze mi zmielic prosty riff na 3 dzwiekach ze smakiem i feeling'iem a dla kogos innego to bedzie za proste, za nudne...
Jezeli dalej porownojac muzyke do jezyka to jezyk jest jeden ale kazdy moze chciec rozmawiac o czyms innym i uzywac innych zdan :)
Mi od razu skojarzyl Pilchowski. Nie jestem zwolennikiem jego grania. Technicznie jest wyjebany w kosmos ale mnie osobiscie meczy sluchanie tego "karabinu dzwiekow" jak slapuje.
To co "fajne" i "ryj cieszy" jest pojeciem wzglednym. Kazdy woli cos innego.
Ja tez nie lubie jak jest najebane dzwiekow i techniki ale przeslania zadnego.
Mozg moze mi zmielic prosty riff na 3 dzwiekach ze smakiem i feeling'iem a dla kogos innego to bedzie za proste, za nudne...
Jezeli dalej porownojac muzyke do jezyka to jezyk jest jeden ale kazdy moze chciec rozmawiac o czyms innym i uzywac innych zdan :)
Cytat: Bez trudu znajdziesz sola szybsze, zagrane sporą ilością technik i nie wiadomo czego tam jeszcze. Ja wolę solówki Pawła - jest w nich muzyka. Facet nie skupia się na zagraniu wszystkiego na raz (inna rzecz, że ja bym tych samych dźwięków tak nie umiał zagrać, bo technika, to nie tylko szybkość, a ja jestem pierdoła).
Mi od razu skojarzyl Pilchowski. Nie jestem zwolennikiem jego grania. Technicznie jest wyjebany w kosmos ale mnie osobiscie meczy sluchanie tego "karabinu dzwiekow" jak slapuje.
"Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992


