(08-31-2012, 09:09 AM)zakwas napisał(a):(08-31-2012, 05:20 AM)Totnik napisał(a): Wiekszosc ludzi nie ma gustu muzycznego
Bzdura!
Ludzie nie sluchaja muyzki powaznej, jazzu, bluesa (na masowa skale) sa to raczej gatunki nizszowe. Rock - metal tak poteznej grupy sluchaczy tez chyba nie ma.
No wiec sorry, jezeli waszym zdaniem sluchanie tego gowna co leci po MTV i RMF FM czyli komercyjnej muzy - najbardziej popularniej- jest oznaka dobrego gustu to cofam to co napisalem....
Cytat:1. Pierwsze błędę założenie - że wszyscy tutaj obecni grają rock / metal.2
No dobrze, jazz, blues czy cos innego ma chyba jeszcze gorsza sytacje.
Cytat:2. Drugie - nieobecność w mediach odbija się na frekwencji (patrz hip hop)
Ze niby hip - hopu nie ma w mediach ?
Cytat:3. "Wiekszosc ludzi nie ma gustu muzycznego" - gówno mnie obchodzi większość, problemem jest za mała mniejszość lub to, że nawet ta mniejszość nie chodzi na koncerty.
Bo wola isc na HH, popo-teke czy inne discoshity ?
Cytat:Dla początkującego zespołu, choćby nie wiem z jak dobrymi, wykształconymi muzykami, musi wystaczyć granie za bramkę (choć w moim projekcie zakładam, że musi się przynajmniej zwrócić za dojazd). Pytanie czy będąc muzykiem z wykształcenia a więc chcąc robić to często i kiedyś zacząć na tym zarabiać jakieś grosze, można w końcu wyjść z tego koła grania za paliwo i piwo ??? W jaki sposób ? Bo o ile doskonale rozumiem, że takie zycie i realia a kluby nie są mecenasami od wspierania młodych talentów , to z drugiej strony można grać i z 5 lat w kółko za 150 zł z biletów ... jak zrobić progres ?
Ze znajomych mi muzykow profesionalnych ich zrodla zarobku to:
1) szkola muzyczna
2) lekcje prywatne - ich glowne zrodlo utrzymania
3) koncertowanie - wesela (chujowa praca ale mozna zarobic)
4) koncertowanie we wlasnych skladach - trzeba byc juz dosc znanym i miec marke aby za koncert brac sensowne pieniadze
Cytat:Przekonać do siebie publiczność, tzn. tą jej część która chce chodzić na koncerty. Wykształcenie, umiejętności, dyplomy i doświadczenie nie są legitymacją do zarabiania w tym zawodzie - tylko i wyłącznie publiczność może dać zarobić muzykowi.
I wracajac znowu do gustu muzycznego Polakow. Najlepiej sprzedaja sie koncerty i plyty disco polo.
Wiec albo sie gra dla siebie (przy okazji majac jakas tam publicznosc) albo tylko dla publicznosci co najwiecej ona lyka.
"Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992


