09-30-2012, 04:33 PM
(09-30-2012, 04:25 PM)Basstard napisał(a): Nie rozumiem tego, dla mnie d-mol to jest d-mol... Wiem tyle, że jest coś w stylu gam (czy skal) równoległych (czy jak to się tam nazywa) - sam na jakimś jamie w bluesie w G-dur grałem solówkę w e-mol bo tak mi było wygodniej. Ale na tym moja umiejętność ogarniania zawiłości teoretycznych się kończy...
Ale znajesz że zmieniając w d-mol szósty dźwięk na o pół tonu wyższy otrzymujemy przenajświętszą skalę dorycką ? ;)
Albo weźmy durową - zmieniając czwarty dźwięk na podwyższony o jeden półton otrzymujemy tryton, szatański wynalazek zakazany w średniowieczu? Idealna skala do metalu hehe
"Some people like cupcakes better. I for one care less for them!"


