12-15-2012, 05:01 PM
Pisałem kiedyś wątku taurusowym, że jest duża nisza na rynku basowym jeżeli chodzi o basowe końcówki mocy. Ale mnie trochę zjedli, że po co to komu
Według mnie to świetne rozwiązanie jeżeli chodzi o różnorodności i dostosowanie brzmienia do potrzeb zespołu, bo preampy na przykład Aguilara czy starego lampowego Ampega można dostać dużo taniej niż wzmaki. Co jest jeszcze ważne to łatwej dostosować moc końcówki, bo pomimo mojej fascynacji Aguilarem DB750 nie odważyłbym się przytargać 800W na próbę, bo najnormalniej w świecie wystarcza mi 200W. Wiadomo odbędzie się to jakimś kosztem brzmienia w stosunku do normalnych wzmacniaczy.
Ideał to impulsowa końcówka 500-600W na 1U, żeby w racku 2U można było zmieścić preamp + końcówkę. W USA popularną końcówką jest Stewart Audio World 1.2 i Crest CA9, z tego co próbowałem osobiście to fajne są lekkie Crown XTI i XLS albo stare ADS.
Ideał to impulsowa końcówka 500-600W na 1U, żeby w racku 2U można było zmieścić preamp + końcówkę. W USA popularną końcówką jest Stewart Audio World 1.2 i Crest CA9, z tego co próbowałem osobiście to fajne są lekkie Crown XTI i XLS albo stare ADS.


