Och, coż za wspaniałe wieści w sobotni poranek! Bukiecik kwiatów i bombonierka dla Błażeja!
FUCK YEAH!
W marcu-kwietniu nie mam póki co żadnych ograniczeń. Pewnie potem pojawi się trochę koncertów, to ewentualnie będę oponował i robił ładne oczy.
Ja bym chciał dalej zgłebiać przede wszystkim wiedzę z zakresu survivalu sceniczno-studyjnego w jak najszerszym zakresie. Oraz co i jak ćwiczyć, żeby nie wstydzić się AŻ TAK przy, na przykład, Macieju S., który u Ciebie bywa, a który uparcie twierdzi, że wcale tak duże ćwiczyć nie trzeba.
EDIT: Po przeczytaniu postu Macieja (ale nie tego, który mnie zawstydza!
), to sprzętowo jak tam wolicie. Ja znów będę macał precle i fretlessy, a do wzięcia mam coś z zestawu: Fender Jazz MiJ, G&L L-2500 Tribute, SWR SM-400 i NoisyBox 1x12 o nieznanych mi parametrach. 
PS: Śpieszę zanieść radosną nowinę koledze Szerglu!
FUCK YEAH!
W marcu-kwietniu nie mam póki co żadnych ograniczeń. Pewnie potem pojawi się trochę koncertów, to ewentualnie będę oponował i robił ładne oczy.
Ja bym chciał dalej zgłebiać przede wszystkim wiedzę z zakresu survivalu sceniczno-studyjnego w jak najszerszym zakresie. Oraz co i jak ćwiczyć, żeby nie wstydzić się AŻ TAK przy, na przykład, Macieju S., który u Ciebie bywa, a który uparcie twierdzi, że wcale tak duże ćwiczyć nie trzeba.
EDIT: Po przeczytaniu postu Macieja (ale nie tego, który mnie zawstydza!
PS: Śpieszę zanieść radosną nowinę koledze Szerglu!


