02-28-2013, 08:29 PM
(02-28-2013, 06:46 PM)groza napisał(a): 4. Najważniejsze są bębny i wokal. Trzeba zrobić tak by jedno i drugie było mega wyraźne, konkretne i rozpoznawalne - kosztem skomplikowania partii i - jak trzeba - genialnie kozackiego brzmienia reszty instrumentów. Dobry bębniarz udźwignie przeciętnego basistę i gitarzystę, genialny gitarzysta nichuja nie zastąpi słabego bębniarza. Zamiast lepić na próbie czternaście wersji solówki lepiej posiedzieć nad tym, by np. bębniarzowi się wygodniej grało.To niestety stara prawda, o której rzadko kto pamięta. Centrum bandu (instrumentalnego) jest pałker i kropka. Widziałem to nawet po sobie, gdy na jamie potrafiłem zagrać rzeczy, które na próbie mi nie szły (tak - z bębniarzem się nie "dogadywaliśmy").
Gram na nerwach.


