11-05-2013, 04:35 PM
Ja dla odmiany miałem nieco inne doświadczenia z tym kompresorem. BOSS CS2 to była największa wtopa. Kupiłem go na przekór rad bardziej doświadczonego kolegi basisty, który jeśli już, to radził mi BOSS-a LMB-3. CS2 zrobił totalne mydło z dynamiki i jedynym sensownym (dla mnie) ustawieniem, było coś w stronę limitera (którym z pewnością CS2 nie jest!). LMB-3 używam w pedalboardzie do tej pory na początku sygnału, z jakimiś delikatnymi ustawieniami pod kostkę (zmienia brzmienie nieco zabierając coś ze środka pasma, ale akurat jest to dobre w całości). W drugim zespole używałem dbx160A, potem MXR M87, ale ostatnio jadę 'true', bez kompresji, ze wszystkim na 12-stą w headzie i preampem w bypassie w Spectorze. Wystarczy naturalna kompresja z głośników.

