01-08-2014, 09:45 PM
W moim jest podbicie skraju pasma o półtora decybela. To jest w zasadzie nic, jak na urządzenie instrumentalne, może trochę jak na studyjne, ale jak na studyjne transformatorowe, to może być. Jak się gra, to tego absolutnie nie da się wychwycić "pod palcami" (mam "tylko" 4 struny), jutro jak dam radę (ale chyba nie) spróbuję coś nagrać. W sumie takie podbicie można potraktować jako "poszerzenie pasma"
To jest mniej niż 1dB podbicia w piecu na korektorze na 40Hz.
Żeby to upilnować, to wszystkie wejścia i wyjścia trzeba obciążyć, po jakieś 1k a lepiej 600R, wtedy pasmo jest OK, ale tego operacyjny nie wytrzyma, trzeba by dać solidny driver i cała idea sprawdzania różnych wzmacniaczy i "czysta audiofilska konstrukcja" idzie w łeb. Wykorzystuję tu w sumie pięć różnych uzwojeń, trudne to do opanowania
Niestety, coś za coś, chciałem zaadaptować tani trafor, zupełnie nie przystosowany do takiej pracy... chyba, żeby zrobić układ całkowicie aktywny, nawet np. na tych OP275, to może by się nikt już nie czepiał 
Żeby to upilnować, to wszystkie wejścia i wyjścia trzeba obciążyć, po jakieś 1k a lepiej 600R, wtedy pasmo jest OK, ale tego operacyjny nie wytrzyma, trzeba by dać solidny driver i cała idea sprawdzania różnych wzmacniaczy i "czysta audiofilska konstrukcja" idzie w łeb. Wykorzystuję tu w sumie pięć różnych uzwojeń, trudne to do opanowania
http://nagrywamy.com/
Squier Precision MiJ SQ '84, Lester Precision, Ibanez Soundgear MiJ '91, Harley Benton PB-20, Fender Bassman SP3100, Carvin R600, TC Electronic BG250, Boss CS2
Squier Precision MiJ SQ '84, Lester Precision, Ibanez Soundgear MiJ '91, Harley Benton PB-20, Fender Bassman SP3100, Carvin R600, TC Electronic BG250, Boss CS2


