(03-05-2014, 08:51 PM)zakwas napisał(a): Nic nie zrozumiałem, ale ok...
Też często czegoś nie rozumiem, ale rzadko jestem z tego dumny.
Chodziło mi wyłącznie o to, że polskie nazewnictwo z dźwiękiem H w miejsce B i tym B w miejsce Ais/Bes kłóci się z diatoniką, zapisem nutowym i nazewnictwem przyjętym w całej reszcie świata. Chodziło mi również o to, że uniwersalne/światowe nazewnictwo musiałem przyjąć jeszcze w Polsce, zanim znalazłem się zagranico, jak tylko wyszedłem poza kręgi wioskowo-świetlicowe i wszedłem między w miarę profesjonalnych muzyków, więc argument "bo jesteśmy k*wa w Polsce" jest inwalidą.


