Pasmo przenoszenia wzmacniacza z kolumną rzadko sięga niżej niż 100 czy 80Hz, a linia ma wszystko. Stąd jest sensownym uzupełnieniem albo podstawowym sygnałem, ale podstawowym może być wtedy, gdy basista słyszy mniej więcej to samo, co idzie na przody. W przypadku ampega to raczej niemożliwe, lepszy mikrofon. Niestety, nagłaśniacze (i niestety nierzadko muzycy też) lubią, jak stopa im klepie w klatę, a bas masuje wątrobę dźwiękiem o nieokreślonej wysokości, podczas gdy bas z pieca mikrofonem ma naturalne brzmienie i pozwala uzyskać fajne brzmienie na przodach i dużą głośność i klarowność. Sprawdziłem to ostatnio, nagłaśniając trochę w wakacje - oczekiwania muzyków są dziwne, a przecież zwykle przed koncertem z przodów puszcza się jakąś muzyczkę, często w podobnym stylu, i wprawdzie jest ciszej, ale można sobie posłuchać...
http://nagrywamy.com/
Squier Precision MiJ SQ '84, Lester Precision, Ibanez Soundgear MiJ '91, Harley Benton PB-20, Fender Bassman SP3100, Carvin R600, TC Electronic BG250, Boss CS2
Squier Precision MiJ SQ '84, Lester Precision, Ibanez Soundgear MiJ '91, Harley Benton PB-20, Fender Bassman SP3100, Carvin R600, TC Electronic BG250, Boss CS2


