05-26-2016, 02:51 PM
Mało tutaj typowego gruwu, ale podoba mi się strasznie!
No i stwierdzam że pierwsza płyta Funkadelic to jest pieprzone arcydzieło, mocno zjarane&wyćpane, hipisowskie gunwo. Chrzanić że nierówno, że może coś nie stroi. Riffami z tej płyty możnaby obdzielić kilkadziesiąt dobrych numerów współczesnych i na bank byłyby hitami. No i jaka to fajna kopalnia sampli jest...


