12-30-2010, 10:28 AM
WFoltynski - nie stwierdziłem różnicy w przebijalności się w kapeli przy niskiej i wysokiej akcji. Zgadzam się że przy wyższej akcji (+ zauważyłem że przy sztywniejszych sznurkach) jest więcej headroomu, ale IMO bardziej się to sprawdza w muzyce gdzie jest więcej przestrzeni dla dźwięków. W muzie jaką gram przy ultrarzygających przesterach i gęstej perkusji lepiej mi gada niski setup z dzwonieniem o progi, gainem, kompresją, a tego headroomu przynajmniej ja nie zdążę w tym gąszczu wysłyszeć
BTW pikapy mam najniżej jak się da
Co do przebijalności w zespole - jak gitarzyści ukręcą taki sound który zakrywa dosłownie wszystko, to nawet najlepszy setup basu nie pomoże 
jb90 - HiBeamy do sztywnych nie należą. Zależy jaki masz strój w basie. U siebie mam 45-125 i 5tkę stroję półton w dół i jest w sam raz, wiotkie nie są, rzekłbym że sprężyste. Kiedyś w 4ce miałem 45-105 do standardowego stroju i było git. Może spróbuj grubsze sznurki albo podnieś trochę akcję, poeksperymentuj z atakiem. Ja staram się uderzać strunę jak najbardziej prostopadle do progów, aby jak najlepiej się odbiła, coś w stylu sprężyny
Potestuj różne warianty, w końcu nie każdy setup pasuje do danego rodzaju muzy, do brzmienia jakie chcemy uzyskać, no i przede wszystkim do stylu grania danego bassmana 
jb90 - HiBeamy do sztywnych nie należą. Zależy jaki masz strój w basie. U siebie mam 45-125 i 5tkę stroję półton w dół i jest w sam raz, wiotkie nie są, rzekłbym że sprężyste. Kiedyś w 4ce miałem 45-105 do standardowego stroju i było git. Może spróbuj grubsze sznurki albo podnieś trochę akcję, poeksperymentuj z atakiem. Ja staram się uderzać strunę jak najbardziej prostopadle do progów, aby jak najlepiej się odbiła, coś w stylu sprężyny


