Liczba postów: 9538
Liczba wątków: 16
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
3
Witam basową brać. Mam dość dziwny, może nawet śmieszny problem. Otóż nie mogę śpiewać ani nawet mówić w czasie, gdy gram. Tak samo nie mógł bym być np perkusistą, gdyż nie potrafiłbym wybijać rytmu na garach i jednocześnie uderzać stopą. Oczywiście miał bym to gdzieś, gdyż śpiewać i tak nie potrafię, a na bycie perkusistą już za późno. Chodzi o to, że z tym samym problemem braku "koordynacji" i podzielności uwagi spotykam się podczas tappingu na basie. Najzwyczajniej w świecie nie umiem jednocześnie grać jednej melodii jedną ręką i drugiej melodii drugą. A gram na basie już jakiś czas.
No i tu pojawia się pytanie mianowite - czy coś ze mną nie tak? Czy chodzi tutaj o jakieś ograniczenia narzucane przez mój mózg? Czy ktoś z was miał podobny problem i dał radę jakoś z tym wygrać?
Nawet 12-letnie harcerki potrafią grać i śpiewać jednocześnie przy ognichu...
Liczba postów: 179
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
Wg. mnie nic z Tobą nie jest nie tak( czyli wszystko w porządku)- to kwestia ćwiczeń(dużej ilości) i czasu... Nikomu się chyba nie zdarzyło, że wziął bas w ręce i od razu potrafił tappingiem niszczyć mury itp. Podobnie z perkusją- rozdzielenie kończyn to kwestia ćwiczeń (jakieś tam mikro-ilości zdarzało mi się czasem grać na perkusji i też nie potrafiłem grać tak jak bym chciał) Może są na to jakieś ćwiczenia(niech się starsi stażem wypowiedzą) - ja po prostu dużo męczyłem na sucho jedną ręką co innego niż drugą i bardzo powoli, w końcu zaczęło wychodzić...
Liczba postów: 12664
Liczba wątków: 15
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
1
04-08-2010, 09:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2010, 09:36 PM przez Rafau.)
Temat niejednokrotnie poruszany na starym forum
Nie przejmuj się - jedni podzielność uwagi mają, inni nie. Ale oczywiście można się tego nauczyć. Mi się udało (mniej więcej - chrórki spokojnie ciągnę w rockowym graniu, o wymiataniu w stylu Debry Killings nawet nie marzę ) - zacznij od prostych, np. punkowych kawałków. I co najważniejsze - mnie to pomogło - nie staraj się skupiać na śpiewaniu. Patrz na gryf, graj swoje i nuć, podśpiewuj przy użyciu podświadomości bardziej niż świadomości - mówiąc prościej - nie staraj się śpiewać, tylko to rób.
Powodzenia
EDIT: Jeszcze jedna ważna kwestia - kawałek, do którego śpiewasz musisz mieć wykuty wręcz na blachę. Bo jak się będziesz musiał zastanawiać nad następnym akordem, dźwiękiem itd, to będzie Ci trudniej.
Liczba postów: 19435
Liczba wątków: 50
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
21
04-08-2010, 09:36 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2010, 09:54 PM przez zakwas.)
Ponoć żucie gumy podczas grania pomaga się rozluźnić i oderwać od granych rzeczy z czasem.
Ja nie miałem z tym problemów i nie sprawdzałem - znajomy gitarzysta kiedyś stosował i chyba pomogło.
EDIT: przy tappingu sprawa nie jest prosta, bo to duuuuuży problem dla wielu i naprawdę wymaga pierdyliardów godzin ćwiczeń. Na początek polecam automatyzację lewej reki na kwincie w równych podziałach i dokładanie do tego prawej ręki z prostymi zagrywkami.
Ponadto im więcej rzeczy wyliczysz powoli (czyli gdzie powinieneś prawą ręką na i, a gdzie szesnastkę przed) tym więcej uda Ci się zagrać normalnie potem.
Liczba postów: 2454
Liczba wątków: 22
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
Cześć!
Sam ostatnio się zastanawiałem nad tym problemem i kwestia jest po prostu sobie trzeba odseparować lewą rękę od prawej.
Mi się to udzielało w slapie, a dokładniej mówiąc we wciskaniu takich trzaśnięć ręką o struny, bo za cholerę tego nie mogłem rozgryźć. Tutaj metoda jest jedna: ĆWICZYĆ! I to nie tylko z basówką! Musisz po prostu pokazać mózgowi, że da się robić parę rzeczy naraz. I to całkiem mechanicznie (tak na marginesie, ciekawe ile w tym prawdy, że kobietom przychodzi łatwiej opanowanie podzielności uwagi)
Ja czasami jak mogę ćwiczę to chodząc - może z perspektywy osoby trzeciej wygląda to zabawnie, ale jakoś mam na to wyjebane
Spróbuj sobie dzielić rytm chodzenia np.
Krokami wyliczaj ćwierćnuty.
Prawa i lewa ręka bije (ja zazwyczaj klepie się po zewnętrznej części ud) gęstsze podziały. Najpierw zacznij od wszystkiego prosto i parzyście (przykładowo: ósemki obydwoma rękami na zmianę, po dwie ósemki na rękę, później szesnastki - możliwości jest milart!) potem jak już troszkę się przyzwyczaisz możesz poszukać ćwiczeń dla perkusistów na ręce (ja od jakiegoś czasu staram się wyrobić w sobie nawyk grania paradillami: http://perkusja.rockmetal.art.pl/800/lek...didle.html). Ostatnio spróbowałem bić lewą ręką 8mki, a prawą podbijać 16tki w różnych dziwnych miejscach. Ale to jest masakra
Póki co idzie mi dość średnio, ale czuję się już troszkę lepiej z podzielnością rąk.
A co do śpiewania i grania naraz, jeśli w miarę kumasz angielski to jakiś czas temu trafiłem na to:
http://www.talkbass.com/forum/showthread.php?t=173764
No to powodzenia
Liczba postów: 1219
Liczba wątków: 11
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
1
Ja ze swojej strony jako basowego wokalisty bądź co bądź, zajebiście polecam granie coverów i śpiewanie do nich Z UŻYCIEM METRONOMU. Metronom bardzo pomoga nie gubić tempa w czasie gry, a był to mój główny problem jak zaczynałem ;] A na koncertach to trza mieć sprawnego pałkera. Wszystko to jest kwestia ćwiczeń
Pozdro!
Rumcyaz
Liczba postów: 3843
Liczba wątków: 26
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
2
zwinny... przykro mi... jesteś normalny
Tak jak koledzy wcześniej pisali to kwestia ćwiczeń.
Ja np. w czasie wykonywania numerów, które gramy od początku istnienia kapeli, czyli prawie 2 lat mogę chyba nawet usmażyć jajecznicę. Najnowsze wymagają nieco skupienia. Moim zdaniem im mniej świadomości w wykonywaniu kilku czynności na raz tym lepiej.
Jeśli chodzi o koordynację w grze np. na perkusji to wg mnie troszkę inny temat, ale recepta ta sama: ćwiczenie Bierzesz sobie jakiś rytm, który chcesz opanować i rozkładasz go na części pierwsze, najpierw w bardzo wolnych tempach. W końcu nawet bardziej skomplikowane rytmicznie groovy to tylko seria uderzeń w odpowiednie bębenki w pewnych odstępach czasu. Łatwiej to opanować, gdy tempo jest wolne i dokładnie słychać ile ten odstęp trwa. Na początku bardzo pomocne są programy typu GuitarPro, gdzie możesz sobie zmniejszyć to tempo. I grasz, grasz, grasz... aż umiesz Z czasem nie będziesz potrzebował żadnego wspomagania softwarowego. Będziesz umiał przeskalować w tempie dany rytm i go wyćwiczyć - od wolnych temp do szybkich. A później będziesz słyszał cokolwiek i powtórzysz to od razu
Potrzeba szczyptnę talentu, odrobinę samozaparcia i pełen dzbanek ciężkiej pracy
Liczba postów: 8904
Liczba wątków: 52
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
9
Robiąc drugi wokal do kapelki miałem opanowane partie basu, potem ćwiczyłem sam wokal ucząc się tekstów. Jak już wszystko było na zasadzie budzą mnie w nocy i gram lub mówię tekst, wtedy powoli brałem się za jednoczesne granie i śpiewanie. Im bardziej partie wokalu zgodne z rytmem który grasz, tym IMO łatwiej. Do ćwiczeń na początku dobrze też jest uprościć co bardziej skomplikowane partie. Co do tapingu - jechałem bardziej rytmiczne patenty niż melodie, ale zawsze najpierw ćwiczenie w wolniejszych tempach.
Ogólnie rzecz ujmując to ćwiczyć ćwiczyć i głównie ćwiczyć bo tu nawet dozbieranie na Spectora nie pomoże
Liczba postów: 2419
Liczba wątków: 36
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
1
Co do śpiewania, to ja mam tak, że jedne numery zrobione są że tak powiem "pod bas" i da się śpiewać normalnie i takie które za nic w świecie mi nie pasują i wtedy nie potrafię skoordynować grania ze śpiewaniem.
Liczba postów: 131
Liczba wątków: 17
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
1
jak słusznie zauważył Rumcayz - covery to dobra sprawa.
Też na początku miałem z tym problem (dalej mam przy bardziej skomplikowanych partiach) ale da się wyuczyć tylko trzeba ćwiczć dużo.
Liczba postów: 9538
Liczba wątków: 16
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
3
uff, uspokoiliście mnie. jak to zwykle bywa, okazuje się, że rozwiązaniem problemu jest trening, trening i jeszcze raz trening. widocznie niektórzy nie mają żadnych problemów z tego rodzaju podzielnością uwagi, a niektórzy - tacy jak ja - w czasie gry nie mogą wymówić nawet jednego zdania, ale mam nadzieję, że rzetelna praca w końcu przyniesie oczekiwany efekt i wreszcie będę w stanie płynnie zagrać choćby takie "More Love" Wooten'a.
panowie, wielkie dzięky za odzew!
Liczba postów: 2419
Liczba wątków: 36
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
1
Ja też nie potrafię nic powiedzieć jak gram , ze śpiewaniem trochę lepiej idzie, ale to tak jak pisałem
Liczba postów: 131
Liczba wątków: 17
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
1
Trzeba mieć zajebiście utwór opanowany żeby się na innych rzeczach skupić. Na początku nawet ciężko jest machać głową (jeśli grasz metal )
|