07-31-2011, 01:13 PM
Patrzcie jaką śliczną scenę mieliśmy w ubiegłym tygodniu 
![[Obrazek: 270129_217670364946484_100001105650963_5...5845_n.jpg]](http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/270129_217670364946484_100001105650963_585662_3695845_n.jpg)

![[Obrazek: 270129_217670364946484_100001105650963_5...5845_n.jpg]](http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/270129_217670364946484_100001105650963_585662_3695845_n.jpg)
A może by tak każdy pokazał swoją gębę podczas gry!
|
IX Festiwal Mocnych Brzmień
Kontagion - Dex ![]() ![]() Testor - Zawad ![]() ![]() Othermind - Viking ![]() ![]() Więcej na http://www.oksir.com.pl/stig/fmb11/index.html ![]()
07-31-2011, 02:47 PM
impreza chujowa że ojapierdole...
organizatorka jeszcze chujowsza... mieliśmy grać o 16, a dzwonią do nas po 13 że mamy już na scenę wchodzić... wiocha że japierdole, i jeszcze specjalnie przyjechaliśmy przed 13, bo niby w regulaminie pisało że wszyscy mają być o 13, a chuja, był tylko dwa zespoły w pełnym składzie i najpierw mówią, że jest obsuwa, że gramy o 16, a tu zaraz dzwonią żeby wchodzić na scenę i grać, żeby zapełnić lukę... noż kurwa... nigdy więcej tam dobrze, że zwrot kosztów był... nawet nie zdążyłem otrzeźwieć przed graniem ![]() ![]() ale za to się najebałem przed i po ![]()
07-31-2011, 05:39 PM
No my żadnego zwrotu nie mieliśmy. Organizacja na prawdę chujowa. My nie mogliśmy być wcześniej niż o 15. Później próbę mieli HATE (świetni kolesie, mili do pogadania), a następnie my graliśmy. Niestety tylko 4 utwory (organizator nas poganiał chociaż i tak mieliśmy skróconego seta). Kilkoro ludzi przyjechało specjalnie na nas. Wracaliśmy do siebie jak Testor zaczynał grać bo byliśmy niesamowicie zniesmaczeni. After party wynagrodziło stracony czas na tym "festiwalu". FMB DO DECZNA KURWA !
Organizatorzy byli a nie organizatorka ![]()
A więc Mistrz Ciętej Riposty, Król Posępnego Patosu, Epicki Dogryzacz Domelius wygląda jak brat Zakwasa
![]() COOL! ![]() ![]()
07-31-2011, 09:22 PM
(07-31-2011, 08:06 PM)Dex napisał(a): No my żadnego zwrotu nie mieliśmy. Organizacja na prawdę chujowa. My nie mogliśmy być wcześniej niż o 15. Później próbę mieli HATE (świetni kolesie, mili do pogadania), a następnie my graliśmy. Niestety tylko 4 utwory (organizator nas poganiał chociaż i tak mieliśmy skróconego seta). Kilkoro ludzi przyjechało specjalnie na nas. Wracaliśmy do siebie jak Testor zaczynał grać bo byliśmy niesamowicie zniesmaczeni. After party wynagrodziło stracony czas na tym "festiwalu". FMB DO DECZNA KURWA ! my po graniu skoczyliśmy na szamę i parę piwek i do domu afterparty zrobiliśmy sobie w busie wracając do domu ![]() trasa powrotna miała nam zająć jakoś 5 godzin z minutami... ale zajęła 8 ![]()
No szamkę mieli dobrą w tym roku i ludzkie ceny.
W zeszłym roku było tylko piwo na terenie zamku - sik, więc każdy chodził do sklepów po swoje. Żarcia żadnego. Po koncercie siedzieliśmy tam gdzie był w tym roku camp i bawiliśmy się z emerytami. 100% lepsza impreza ![]() Przynajmniej wiem czemu Cię nie mogłem znaleźć na terenie zamku. Nawet z Zawadem nie zdążyłem pogadać ehh
07-31-2011, 10:35 PM
(07-31-2011, 09:56 PM)Dex napisał(a): No szamkę mieli dobrą w tym roku i ludzkie ceny. Co do zwrotu to była wygrana z tego konkursu co mieli 3 kapele wyłonić, was to chyba od razu wzięli jako supporty. Miejscówa fajna - zamek, Krzyżacy, dobra szama i piwo w ludzkiej cenie ![]() Tylko organizacja chujowa, a na scenie mieliście coś z odsłuchów ? Bo u nas było... przez pierwsze 10 sekund grania, potem został mi tylko w odsłuchach wokalista, to musiałem pod perkusją stać i słuchać chociaż werbla ![]() A po graniu się okazało, że perkusista miał tylko stopę w odsłuchu... i nic więcej. Poza tym napisali, że na scenie będzie "podstawowy zestaw bębnów", przez co rozumie się bębny+podstawowe statywy+jakieś krzesełko. Normalnie się dopisuje: proszę ze sobą wziąć swoje talerze, dodatkowe statywy czy krzesełko. A tu chuja, wchodzimy a tam same bębny, zero jakiejkolwiek informacji żeby coś więcej ze sobą wziąć... Załamka... ile się perkusista nabiegał naprosił...
08-01-2011, 10:53 AM
Z odsłuchów miałem tylko wokal. Na przodach nie było gitary tylko bas. Trochę byliśmy tym zdziwieni. Ten nagłośnieniowiec jakoś się nie sprawdził. Ten warwick na którym graliśmy też jakiś gówniany był. Nie mogłem ukręcić brzmienia. Trochę jak śmieci nas potraktowali. I tak sporo zabrakło do brzmienia które mamy m.in. nie wzięliśmy triggera do perkusji ani modułów żeby skrócić czas na rozstawienie się.
My zwykle zabieramy stopę, werbel, blachy. Ostatnio też krzesełko zaczęliśmy brać. Teraz też musieliśmy pożyczyć statywy. Jestem tylko ciekaw jak tam nagłośnienie Lost Soul. 2 tygodnie temu z 2 godziny ponad się nagłaśniali...
To nieźle, widzę nie tylko nam spierdolono całą przyjemność z grania ;/
A brak gitar dało się słyszeć już w kapeli która po nas grała, czy to przed przodami, czy tam na ławkach przy piwie i szamie. Chujnia niemożliwa ;/ Poza tym było tak mało miejsca na rozłożenie statywów, że dla perkusisty ciągle chinka spadała z podestu, dobrze, że nie na ziemię, tylko ta siatka na scenie ją zatrzymywała ;/ A Warwick, faktycznie, chujowy do kręcenia, ale w miarę sensowne brzmienie ukręciłem, bo najpierw spróbowałem na płasko EQ i brzmienie było płaskie, bez szału. No ale chociaż siebie słyszałem na scenie, bo rozkurwiłem go prawie na maxa ![]()
08-01-2011, 02:40 PM
08-01-2011, 03:18 PM
Wg mnie, jeżeli nie ma ludzi i kapele się spóźniają, to powinno się w ogóle nie grać, tylko czekać, a nie napierdalać dla trawy...
i w ogóle to co to było z tymi osami ? ![]() ![]()
08-01-2011, 03:26 PM
Takie absurdy metalowo/punkowych festów. Razi mnie to, że ludzie krytykują, że gramy death metal a nie słyszą industrialu i groovu. Z wypowiedzi ludzi na forach wyszło na to, że był to festiwal death metalowy - "znawcy"
![]() Mi żadne osy nie przeszkadzały ale fakt, że ostatnio jest ich coraz więcej.
08-01-2011, 05:55 PM
(08-01-2011, 03:26 PM)Dex napisał(a): Takie absurdy metalowo/punkowych festów. Razi mnie to, że ludzie krytykują, że gramy death metal a nie słyszą industrialu i groovu. Z wypowiedzi ludzi na forach wyszło na to, że był to festiwal death metalowy - "znawcy" do nas chłop podszedł i powiedział: Chłop: wiecie, ale na metalcore to ta impreza jest za mocna dla tych ludzi Wokalista: a gdzie Ty tu słyszysz metalcore Chłop: no cyber death metal to to też nie jest ![]() nas to ciągle jakoś szufladkują a najlepsze jest to, że my sami nie potrafimy określić gatunku tego co gramy tzn. umiemy - Brutal Fat Metal ![]() |
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|