Ano - należy rozróżnić rolę realizatora od producenta.
Jeśli chodzi o brzmienie, dobór instrumentu czy artykulację to ufam realizatorowi w 100% - powie, ty weź precla to wezmę.
Ale muzycznie jak zacznie wydziwiać - to niech sobie swój zespół założy, ew. niech zostanie producentem
Tzn. oczywiście zależy od egzemplarza, niemniej trzeba też umieć na swoim postawić. Wtedy jak wyjdzie chujowo można mieć pretensje tylko do siebie, a nie do innych. Co generalnie jest zdrowsze - dla innych
Jeśli chodzi o brzmienie, dobór instrumentu czy artykulację to ufam realizatorowi w 100% - powie, ty weź precla to wezmę.
Ale muzycznie jak zacznie wydziwiać - to niech sobie swój zespół założy, ew. niech zostanie producentem



