06-07-2010, 11:10 PM
Nie graj jak inni. Graj po swojemu. To jedyne co mi przychodzi do głowy aby opisać tę sytuacje.
Miałem też takie dylematy pare lat temu ale przestałem sie przejmować i po prostu gram.
Druga sprawa to taka że aby zrobić dwa kroki do przodu czasem trzeba zrobić jeden w tył.
W moim przypadku było to zainteresowanie się basistami przełomu lat 50' - 60' czyli wtedy
kiedy gitara basowa raczkowała i basiści kombinowali jak ugryźć ten instrument i wymyslali
mnóstwo ciekawych patentów jeśli chodzi o technikę, artykulacje i styl grania. Moim zdaniem
było wtedy duże zróżnicowanie i dało się bardzo wyraźnie odróżnić konkretnych basistów.
20 lat później nie poznasz już kto gra na basie - wszystko brzmi tak samo ( oczywiście są wyjątki ).
Miałem też takie dylematy pare lat temu ale przestałem sie przejmować i po prostu gram.
Druga sprawa to taka że aby zrobić dwa kroki do przodu czasem trzeba zrobić jeden w tył.
W moim przypadku było to zainteresowanie się basistami przełomu lat 50' - 60' czyli wtedy
kiedy gitara basowa raczkowała i basiści kombinowali jak ugryźć ten instrument i wymyslali
mnóstwo ciekawych patentów jeśli chodzi o technikę, artykulacje i styl grania. Moim zdaniem
było wtedy duże zróżnicowanie i dało się bardzo wyraźnie odróżnić konkretnych basistów.
20 lat później nie poznasz już kto gra na basie - wszystko brzmi tak samo ( oczywiście są wyjątki ).


