SONISPHERE, Wielka Czwórka, 16 czerwca warszawa, Bemowo
#41
SLAAAAAAAAAAYEEEEEEEEEEERRRRRRRRRRRRR KURRRRRWAAAAAA

pszczeli miod prosto od robala Big Grin !

Behemoth - przyjechalismy jak konczyli, chyba nie jest mi pisane ich zobaczyc Tongue
Anthrax - zajebisty mlyn, full_ryj oldschool ale mimo wszystko slaby kop Sad
Megadeth - jestem niezainteresowany, wypilismy podczas ich gigu 1,5 nosidelka browara na twarz Wink
Slayer - brak slow, pelny wykurw, luzik i czad, jakis mlody skurwiel potargal mi spodnie i do konca imprezy wariowalem z jedna noga na wierzchu Tongue
Meta - duzo lepiej niz w 2004, poczatek bardzo z wykopem niepotrzebnie spierdolony przez numery z death magnetic + ballady dla starych bab. ale ogolnie bardzo w porzadku

wlasnie wrocilem z afterparty nad rzeka, mam dosc gorzaly na nastepny miesiac (no, do soboty Tongue )
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: SONISPHERE, Wielka Czwórka, 16 czerwca warszawa, Bemowo - przez Andrzejoff - 06-17-2010, 01:47 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości