02-17-2012, 08:07 AM
(02-16-2012, 11:47 PM)hetwieldbass napisał(a): zgadzam się z przedmówcami chwalącymi Bongo. super wiosło, sprawdza się zawsze z tym,że trzeba umieć na nim grać - sound zabija, ale przy tym bardzo jest podatny na artykulacje (wszystkie babole wychodzą). szkoda, że tak mało popularny...posiadacze Bongo, jednoczmy się
hehe a wiesz, że tez się zastanawiałem nad Bongo ? Ale jednak StingRay ma bardziej wintydzowy sound i po prostu brzmieniowo mi lepiej pasuje, chociaż oba te basy są przezajebiste. A teraz mam ogromny gas na Sandberga, chyba pod koniec roku (a może w przyszłym) będę musiał opuścić b-hood "amerykańców" na rzecz "niemca"

