03-05-2012, 02:59 PM
Porównywaliśmy razem z Grubym w jego SR5 - Seymour był bardziej matowy. Nordstrand brzmi bardzo klarownie, ale nie ma przesytu w poszczególnych pasmach.
Zresztą Gruby ma go u siebie, więc może podesłać próbki - sprawę sprowadzenia też przerabiał. ponoć SD trzycewkowy jest masakrycznie trudno dostępny.
Nordstrand nie ma polutowanych magnesów, więc przy dotknięciu nabiegunnika słychać trzaski - ale temu można zaradzić, co ww SR5 udało się znakomicie.
Zresztą Gruby ma go u siebie, więc może podesłać próbki - sprawę sprowadzenia też przerabiał. ponoć SD trzycewkowy jest masakrycznie trudno dostępny.
Nordstrand nie ma polutowanych magnesów, więc przy dotknięciu nabiegunnika słychać trzaski - ale temu można zaradzić, co ww SR5 udało się znakomicie.


