Prawda jest taka, że jesteśmy nieznaną kapelą i nie mamy pozycji by stawiać warunki - gramy na tym co jest. Też nie jesteśmy na tym etapie profesjonalizmu by wiedzieć, że garowy woli sound mikrofonu X od mikrofonu Y.
Jak jest amatorka to zazwyczaj widać to wcześniej po tym jak organizator ustala terminy itp. itd. - wtedy po prostu daną imprezę olewamy. A jak ktoś coś zjebie to już wiemy, że np. z firmy X nie wolno korzystać i tyle. Z doświadczenia wiemy, że nie warto jechać na festiwale, gdzie na przepięcie zespołu z osobnymi zestawami perkusyjnymi dają 5 minut, próby są ustalone na 11 rano a koncert jest od 19tej. Tak samo jak są to Dni chujni to da się wyczuć, czy mają jakiekolwiek pojęcie czy nie w trakcie ustalania warunków. Jak nie mają i pojedziemy mimo wszystko, to już nie mamy prawa by potem zrzędzić.
Jak firma jest dobra, to są w stanie ustawić przyzwoity sound (czyli - to co gra zespół słychać z przodu.) bez głębszej rozkminy. Ostatnio na festiwalu w Boryszynie grało mi się fajnie, były dobrze ustawione Side Fille itp - a próby nie było poza "bas....[dobra, nie clipuje], gitara....". Więc już wiem, że ta firma nagłaśniająca i ten organizator eventu dają radę.
Jak jest amatorka to zazwyczaj widać to wcześniej po tym jak organizator ustala terminy itp. itd. - wtedy po prostu daną imprezę olewamy. A jak ktoś coś zjebie to już wiemy, że np. z firmy X nie wolno korzystać i tyle. Z doświadczenia wiemy, że nie warto jechać na festiwale, gdzie na przepięcie zespołu z osobnymi zestawami perkusyjnymi dają 5 minut, próby są ustalone na 11 rano a koncert jest od 19tej. Tak samo jak są to Dni chujni to da się wyczuć, czy mają jakiekolwiek pojęcie czy nie w trakcie ustalania warunków. Jak nie mają i pojedziemy mimo wszystko, to już nie mamy prawa by potem zrzędzić.
Jak firma jest dobra, to są w stanie ustawić przyzwoity sound (czyli - to co gra zespół słychać z przodu.) bez głębszej rozkminy. Ostatnio na festiwalu w Boryszynie grało mi się fajnie, były dobrze ustawione Side Fille itp - a próby nie było poza "bas....[dobra, nie clipuje], gitara....". Więc już wiem, że ta firma nagłaśniająca i ten organizator eventu dają radę.



