Też fakt, że akustycy mają często przejebane.
Raz, w wyniku niewiedzy organizatora i chęci przycinania kosztów wedle nieśmiertelnej reguły "jakoś damy radę", czy nawet z pełną świadomością, że rady się nie da, ale będzie taniej. W takiej sytuacji nie można oczekiwać od firmy nagłośnieniowej cudów - jakim byś nie był magikiem nagle z dupy nie wyjmiesz drugiego zestawu mikrofonów bo organizator "zapomniał", że będą dwa zestawy i gwiazda nie użycza swojego supportowi.
Dwa, że muzycy to często banda owieczek nie mająca bladego, zielonego i nawet czarnego pojęcia o tym jak się ustawić na scenie. Jak słyszę basistę który gra jak ostatnia szmata, słychać z przodu jedynie stukanie i pukanie bez jakiejkolwiek kontroli dynamiki, a potem na backstage bluzga na akustyka i wyzywa go od skurwysynów i frajerów to sprawa jest oczywista... - zwłaszcza jak 4 poprzednich basistów z przodu brzmiało ok
Pomijam już takie banalne sprawy by nie pitolić tappingiem jak akustyk próbuje ustawić w 20 sekund gitarę. Albo nie pitolić tappingiem jak się w zespole gra na basie, a akustyk próbuje w ciągu 20 sekund dobrać gain i limiter do basu właśnie
Ew. grać wprawkę slapem, gdy na koncercie gra się wyłącznie prymy kostką. Itp. Itd.
Raz, w wyniku niewiedzy organizatora i chęci przycinania kosztów wedle nieśmiertelnej reguły "jakoś damy radę", czy nawet z pełną świadomością, że rady się nie da, ale będzie taniej. W takiej sytuacji nie można oczekiwać od firmy nagłośnieniowej cudów - jakim byś nie był magikiem nagle z dupy nie wyjmiesz drugiego zestawu mikrofonów bo organizator "zapomniał", że będą dwa zestawy i gwiazda nie użycza swojego supportowi.
Dwa, że muzycy to często banda owieczek nie mająca bladego, zielonego i nawet czarnego pojęcia o tym jak się ustawić na scenie. Jak słyszę basistę który gra jak ostatnia szmata, słychać z przodu jedynie stukanie i pukanie bez jakiejkolwiek kontroli dynamiki, a potem na backstage bluzga na akustyka i wyzywa go od skurwysynów i frajerów to sprawa jest oczywista... - zwłaszcza jak 4 poprzednich basistów z przodu brzmiało ok



