04-25-2012, 08:10 AM
(04-24-2012, 11:01 PM)goly napisał(a): O, misiaczki, są dalsze losy mojego jazza.
Byłem u kumpla i badaliśmy sprawę. Ten drucik od uzwojenia się gdzieś przerwał. Odwinelimy dwa zwoje i jest cacy. I teraz mam scustomizowany pickup pode mnie.A jazz hula!
Standard, ja teraz kupilem ricka i 2 pikapy padniete - okazalo sie, ze ktoś pewnie "mocno" zdejmowal plytke i pourywaly sie kable od pikapow. ale 30 minut i graja jak nowe. Na szczescie nie musialem ich odwijać, jak zdjalem taśme izolacyjna to kabelki sobie ladnie wystawaly;d


