10-21-2012, 12:37 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-21-2012, 12:38 PM przez solartron.)
(10-21-2012, 07:43 AM)quniq napisał(a): Zgoda. Niemniej, wkręcenie się głośnika w obudowę ma mniejszy wpływ na brzmienie niż wkręcenie się wszystkiego w gitarę. Tak mi się wydaje.Ale fakt, zapomniałem o tym elemencie.
Co do zmian w układzie elektromechanicznym - na to nie mamy wpływu i moim zdaniem 'wygrzewanie' nic nie zmienia. Imho to o czym piszesz, to jest zwykłe starzenie się sprzętu. Tu jest mowa o pierwszych godzinach życia kolumn. Idąc dalej tym tropem drewno, z którego jest zrobiona obudowa, też zmienia swoje właściwości. Mamy na to wpływ temperaturą i wilgotnością powietrza.
Starzenie każdego układu ma swój początek już w pierwszej chwili uruchomienia układu
Oczywiście masz prawo do swojego zdania i twierdzić, że w układzie mechanicznym jakim jest membrana nic się nie zmienia od momentu podania pierwszego impulsu, tylko że jakby to zdanie przeczy temu, co wszyscy z znamy z życia, czyli jak to nazwałeś zużyciu
Powtórzę jeszcze raz moją opinię na temat tzw. wygrzewania głośnika (choć nie o temperaturę tu chodzi) - każdy głośnik "rozegra" się sam - po odpowiedniej ilości "dupogodzin". Natomiast jeśli ktoś ma potrzebę realizacji procedury "zmiękczenia" resorów i sztywności membrany, to pewnie ona nie zaszkodzi - choć ja jej nigdy nie stosowałem, więc autorytetem nie jestem.


