08-09-2010, 02:09 PM
(08-09-2010, 01:16 PM)Bartek napisał(a): Źródło problemu---------> TRANZYSTOR
Odkąd gram z preclem na full lampce, niezależnie gdzie, jak i z kim gram, słychać mnie tyle ile trzeba i jak trzeba. Zero pieprzonego kręcenia gałkami, bez proszenia kogokolwiek o ściszanie się. Plug&play.
Nie, to nie jest źródło problemu.
Natomiast brak umiejętności "dokręcenia" się do brzmienia kapeli bądź nieumiejętność poszczególnych członków (lubię to określenie
Nie mam lampy*, gitarzysta nie ma lampy. Brzmimy. Gramy i słyszymy się. Podobno nawet niektórym się to podoba.
* w sensie wzmaka, bo w podłodze preamp lampowy jest.

