03-31-2014, 10:17 AM
(03-31-2014, 09:57 AM)Burning napisał(a): Jazz kostką przy mostku? U mnie przeszłoby to chyba tylko na jakieś intra na flażoletachto wiosło brzmi jasno, więc jak ma wywalać z kapci, to trza przypieprzyć między pickupami, aż się mało struna nie urwie
Jazz kostką przy mostku. Mój potrafił zawyć nisko i potężnie, a trzeba mi było często dla kontrastu dzwoniącej góry (takie tam melodyjne pasażyki). Poza tym - ze względu na kiepską technikę gry - łatwiej mi było w ten sposób kontrolować brzmienie. I uziemiać brumiące pickupy


