(10-28-2014, 09:49 PM)motyx napisał(a): Jakbym chciał się bawić przy znanych kompozycjach, to zapłaciłbym za DJa. (...)
Dziwie się, że takie jest podejście czynnego muzyka.
Dla mnie nawet zespół grający nuta w nutę to co w oryginale to zupełnie inna jakość. Chociażby dlatego, że brzmienia kropka w kropkę całości nie podrobisz, o różnicy wokalu chyba nie muszę wspominać.
Osobiście nie ma dla mnie w kwestii zabawy różnicy czy zespół przearanżuje utwory, czy nie - ważne, żeby nie było amatorszczyzny.
Jednak wiem, że wiele jest osób, które lepiej się bawią przy tym co znają (czyli w miarę zbliżone do oryginału).
A sam chętnie bym dołączył do zespołu weselnego, ale praca zawodowa mi nie pozwala na tak mocne, regularne zaangażowanie.


