01-03-2015, 02:16 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2015, 02:16 PM przez KoniuByczyna.)
Wow. Nie spodziewałem się takiego odzewu. Dziękuję Wam bardzo.
Także moż
( mniej więcej każdy mój akapit odnosi się do Twojego wyliczania
)
I oczywiście zgadzam się z Tobą że te próby na hubie były błędem. No ale niestety, tego czasu nie da się cofnąć. Wydawało się fajnie, bo tutaj sobie prekusję podgłośniłem, klawisze czy podkład z którego oni korzystali przy graniu w 4 osoby. Wszystko cacy. Pomyłki się zdarzały, ale to głównie dlatego że były to dla mnie nowe kawałki.
Od 1,5 miesiąca robimy po 10 godzinne próby. Owszem, godzinę zajmuje nam rozłożenie się ale te 9 godzin gramy, także naprawdę nie mogę narzekać. Ale tylko w weekendy. 7 prób takich było.
Co do zapisu, zapisuję najczęściej jak najmniej. Dlaczego? Bo oczywiście mamy na samym początku podzielone wszystko na 'sety', które będziemy wybierać po kolei podczas wesela. Wiem - kiepskie rozwiązanie, ale dla amatora takiego jak ja czy perkusista muszą być jakieś udogodnienia. No i muszę oszczędzać papier, bo mówią że "2-3sek i gramy kolejny" i chciałem zaoszczędzić czasu na przewracanie co piosenkę kartki, żeby móc sobie chociażby łapy o spodnie wytrzeć.
Co do tego nagłośnienia... jutro chyba Ciebie zacytuję, bo chciałbym mieć swoje małe, bo małe ale 200W sprzęt na chociażby odsłuch, a linią wejdzie w mikser i na przody. Moim zdaniem rozwiązanie idealne, ale oni chcą żeby na scenie było jak najciszej. Sprzęt (prócz mojego nagłośnienia) mamy naprawdę solidny, więc nie mogę się do tego przyczepić. Nie gramy na 30 letnich kolumnach firmy "NONAME" tylko na: RCF ART 322-A x 2, RCF ART 310-A x 2, CERWIN - VEGA CVA 115 x 2, CERWIN - VEGA CVA 118 x 1
Ja oczywiście zamierzam kupić sobie coś lepszego, ale już całe pieniądze zarobione na wakacje w Hujlandii przeznaczyłem na sprzęt i na nagłośnienie mi nie wystarczyło. Czekam aż zagram 3/4 wesela i ta kasa pójdzie na coś fajnego, bo z mojego studenckiego budżetu dużo wyłożyć nie mogę miesięcznie.
I ja również nie chcę kaszany odwalić, bo ludzie za to duże pieniądze płacą, dlatego radzę się Was tutaj cobyście mi jakieś podpowiedzi dali. Chcę zacząć owszem, chcę zobaczyć z czym to się je i jak to wygląda ale wszystko w swoim czasie. Nie mniej - dziękuję za odpowiedzi! Jak macie coś motywacyjnego, bądź inne wskazówki to będę dozgonnie wdzięczny!
Pozdrawiam!
Także moż
(01-03-2015, 10:11 AM)mazdah napisał(a): Postaram się poruszyć wszystkie kwestie.
Po pierwsze - błędem były "próby na jam hubie", trzeba było od razu robić we właściwym składzie. Sam widzisz, że to jest całkowicie inaczej.
Po drugie - gdy mój znajomy wymienił skład (została tylko sekcja), to mieli przez ponad pół roku (albo i cały rok, bo jeden sezon nie grali w ogóle) po 2-3 próby w tygodniu. Od godziny 19 do północy. Ale tam nikt nie gra ze ściągawki, więc w sumie możesz to sobie przefiltrować![]()
Po trzecie - zapis musi być taki, żebyś wiedział jak się w tym znaleźć. Nie ma jednej, jedynej metody.
Zakwas pokazał, Ty też masz nieźle, aczkolwiek jeśli nie znasz dorze numeru, to łatwiej Ci będzie znaleźć się w wersji z pełnym tekstem. Jeśli dobrze znasz kawałek, to http://zapodaj.net/8bc7adb8f4301.jpg.html taka opcja styka.
Po czwarte - sprzęt. Multiefekt OK, ale bez wzmacniacza zapomnij. Jak im mikrofony ściągają bas, to niech nauczą się je ustawiać. Chyba, że to "chałturzyści" z pojemnościówkamiByłem kiedyś na takiej próbie - pierdnięcie w jednym końcu sali łapał mikrofon ustawiony 5 metrów obok. Masakra.
Mój znajomy ma 400W pełnej lampy i paczkę 6x10 !!! NA WESELA !!!, wcześniej miał TecAmpa z 2x12 paczką. Jeśli umiecie grać i umiecie ustawić swój sprzęt, to nic nie będzie "ściągało ani sprzęgało". Warunek jest jeden:
TU NIE MA MIEJSCA NA PROWIZORKĘ, GÓWNIANY SPRZĘT, OSZCZĘDNOŚCI CZASU SPĘDZONEGO NA ZGRYWANIE SIĘ I NAUKĘ UTWORÓW.
Dobre granie do kotleta, to rzemiosło wymagające wysokiego kunsztu, zapału i wydatków - na tym się nie oszczędza. Jeśli chłopaki myślą, że opierdolą wesele na Casiaczkach, czy klawiszach na dyskietki, z paczkami "made by Heniek w piwnicy ze świetnymi głośnikami Alphard albo Tonsil", to są w błędzie! Ty też nie myśl, że sprzęt klasy Ibaneza GSR 200 i comba LDMa Ci wystarczy - wczesne lata '90 już dawno się skończyły.
( mniej więcej każdy mój akapit odnosi się do Twojego wyliczania
I oczywiście zgadzam się z Tobą że te próby na hubie były błędem. No ale niestety, tego czasu nie da się cofnąć. Wydawało się fajnie, bo tutaj sobie prekusję podgłośniłem, klawisze czy podkład z którego oni korzystali przy graniu w 4 osoby. Wszystko cacy. Pomyłki się zdarzały, ale to głównie dlatego że były to dla mnie nowe kawałki.
Od 1,5 miesiąca robimy po 10 godzinne próby. Owszem, godzinę zajmuje nam rozłożenie się ale te 9 godzin gramy, także naprawdę nie mogę narzekać. Ale tylko w weekendy. 7 prób takich było.
Co do zapisu, zapisuję najczęściej jak najmniej. Dlaczego? Bo oczywiście mamy na samym początku podzielone wszystko na 'sety', które będziemy wybierać po kolei podczas wesela. Wiem - kiepskie rozwiązanie, ale dla amatora takiego jak ja czy perkusista muszą być jakieś udogodnienia. No i muszę oszczędzać papier, bo mówią że "2-3sek i gramy kolejny" i chciałem zaoszczędzić czasu na przewracanie co piosenkę kartki, żeby móc sobie chociażby łapy o spodnie wytrzeć.
Co do tego nagłośnienia... jutro chyba Ciebie zacytuję, bo chciałbym mieć swoje małe, bo małe ale 200W sprzęt na chociażby odsłuch, a linią wejdzie w mikser i na przody. Moim zdaniem rozwiązanie idealne, ale oni chcą żeby na scenie było jak najciszej. Sprzęt (prócz mojego nagłośnienia) mamy naprawdę solidny, więc nie mogę się do tego przyczepić. Nie gramy na 30 letnich kolumnach firmy "NONAME" tylko na: RCF ART 322-A x 2, RCF ART 310-A x 2, CERWIN - VEGA CVA 115 x 2, CERWIN - VEGA CVA 118 x 1
Ja oczywiście zamierzam kupić sobie coś lepszego, ale już całe pieniądze zarobione na wakacje w Hujlandii przeznaczyłem na sprzęt i na nagłośnienie mi nie wystarczyło. Czekam aż zagram 3/4 wesela i ta kasa pójdzie na coś fajnego, bo z mojego studenckiego budżetu dużo wyłożyć nie mogę miesięcznie.
I ja również nie chcę kaszany odwalić, bo ludzie za to duże pieniądze płacą, dlatego radzę się Was tutaj cobyście mi jakieś podpowiedzi dali. Chcę zacząć owszem, chcę zobaczyć z czym to się je i jak to wygląda ale wszystko w swoim czasie. Nie mniej - dziękuję za odpowiedzi! Jak macie coś motywacyjnego, bądź inne wskazówki to będę dozgonnie wdzięczny!
Pozdrawiam!
Fender JB '99 MIJ
Cort GB74 (sprzedam)
Cort GB74 (sprzedam)


